MENU
Uwaga niebezpiecznie skupiona na technologii

Allianz: dotykanie ekranu groźne jak alkohol. Rozproszona uwaga w co trzecim wypadku!

Według Allianz rozproszenie uwagi jest czynnikiem co trzeciego wypadku drogowego
Źródło zdjęcia: EPL

Nowoczesne samochody są coraz bardziej naszpikowane ekranami dotykowymi, ale wygoda obsługi ma swoją cenę. Najnowszy program badawczy Allianz Center for Technology wskazuje, że rozproszenie uwagi kierowcy jest związane z co trzecim wypadkiem drogowym, a w symulacjach kierowcy zajęci obsługą systemów pokładowych radzili sobie gorzej niż osoby prowadzące… po spożyciu alkoholu na poziomie 0,8 promila.

W artykule:

  • Rozproszenie uwagi może mieć związek z co trzecim wypadkiem drogowym
  • Konstrukcja kokpitu i ekranów dotykowych wpływa na czas odrywania wzroku od drogi
  • W symulacjach rozproszeni kierowcy osiągali gorsze wyniki niż osoby z poziomem alkoholu 0,8 promila
  • Większość kierowców chce powrotu fizycznych przycisków dla najważniejszych funkcji bezpieczeństwa

Allianz: ekran, kliknięcie, wypadek

Producenci samochodów od lat przenoszą kolejne funkcje do centralnych ekranów dotykowych. Klimatyzacja, radio, ustawienia pojazdu, a niekiedy nawet podstawowe funkcje związane z bezpieczeństwem są dziś obsługiwane poprzez cyfrowe menu. Zdaniem ekspertów może to jednak odwracać uwagę kierowców od sytuacji na drodze częściej, niż dotychczas sądzono.

Do takich wniosków doszedł Allianz Center for Technology (AZT), który zaprezentował wyniki szeroko zakrojonego programu badawczego podczas Allianz Motor Day 2026. Jak podano w raporcie „SWIPE. TAP. CRASH. Driver Distraction in the Digital Car”, rozproszenie uwagi jest związane z jednym na trzy wypadki drogowe, zarówno jako bezpośrednia przyczyna zdarzenia, jak i czynnik współwystępujący!

Badacze przeanalizowali ponad 34 tys. przypadków wypadków, przeprowadzili testy śledzenia wzroku w rzeczywistych samochodach, badania symulatorowe we współpracy z Uniwersytetem Technicznym w Monachium, a także przejrzeli ponad 80 wcześniej opublikowanych prac naukowych.

Ten sam samochód? Nie, ten sam problem

Jednym z najbardziej interesujących wniosków płynących z badań jest wpływ projektu kokpitu na zachowanie kierowcy. Allianz zwraca uwagę, że wykonanie dokładnie tej samej czynności może wymagać znacznie różnego poziomu koncentracji w zależności od modelu samochodu.

„Nasze badania pokazują, że to samo zadanie może wymagać nawet o 25 proc. mniej uwagi wzrokowej w jednym pojeździe niż w innym. To mówi nam coś ważnego: rozproszenie uwagi nie jest wyłącznie kwestią zachowania kierowcy. To również kwestia projektu pojazdu. Samochód nie jest smartfonem. Gdy stawką jest bezpieczeństwo, funkcja musi mieć pierwszeństwo przed designem” – podkreślił Dr. Klaus-Peter Röhler, członek zarządu Allianz SE odpowiedzialny za ubezpieczenia w Europie Środkowej i krajach niemieckojęzycznych.

Z badań terenowych wynika, że w zależności od konstrukcji kokpitu i sposobu rozmieszczenia funkcji kierowcy odrywają wzrok od drogi nawet o trzy sekundy dłużej podczas wykonywania identycznych czynności. To różnica, która przy prędkości autostradowej oznacza przejechanie dziesiątek metrów bez obserwacji sytuacji na jezdni.

Dwie sekundy mogą zdecydować o wszystkim

Autorzy raportu zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczne są spojrzenia poza drogę trwające dłużej niż dwie sekundy. Analiza ponad 80 badań naukowych wykazała, że właśnie wtedy ryzyko wypadku gwałtownie rośnie.

– Aby zapewnić bezpieczną obsługę pojazdu, potrzebne są jasne rekomendacje dotyczące tego, które funkcje powinny być sterowane fizycznymi przyciskami, a które przez ekran dotykowy. Jednocześnie wiedza o interakcji człowieka z maszyną powinna być konsekwentnie wykorzystywana przy projektowaniu interfejsów ograniczających rozpraszanie kierowcy – stwierdził dr. Christian Sahr, dyrektor zarządzający Allianz Center for Technology.

Eksperci podkreślają przy tym, że problemem nie jest sam ekran dotykowy. Kluczowe znaczenie ma sposób zaprojektowania interfejsu i dostęp do funkcji niezbędnych podczas jazdy.

Gorsi niż kierowcy po alkoholu

Najmocniejszym elementem raportu są wyniki symulacji przygotowanych wspólnie z firmą CogniBIT. Naukowcy odtworzyli cztery krytyczne scenariusze drogowe, wykorzystując dane dotyczące zachowania kierowców zebrane podczas badań terenowych.

W scenariuszu awaryjnego hamowania na autostradzie odsetek przejazdów zakończonych kolizją wzrósł z 18,2 proc. w przypadku kierowców skupionych na drodze do 54,3 proc. wśród kierowców rozproszonych. Jeszcze bardziej niepokojące były wyniki symulacji wybiegającego na jezdnię dziecka. Ryzyko kolizji wzrosło z 3,9 proc. do 11,2 proc., a w 39 proc. przypadków rozproszony kierowca nie zareagował w ogóle.

Co szczególnie istotne, Allianz podkreśla, że we wszystkich czterech analizowanych scenariuszach kierowcy rozproszeni osiągali gorsze wyniki niż kierowcy zasymulowani z poziomem alkoholu we krwi wynoszącym 0,8 promila!

Kierowcy chcą powrotu przycisków

Wnioski z badań potwierdza również międzynarodowy sondaż przeprowadzony w dziewięciu krajach: Australii, Austrii, Brazylii, Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Aż 79 proc. respondentów uważa, że współczesne technologie pokładowe zwiększyły poziom rozproszenia uwagi w ostatnich latach. Ponad połowa badanych ocenia ryzyko związane z rozproszeniem jako wysokie lub bardzo wysokie. Z kolei 73 proc. osób, które uczestniczyły w wypadku w ciągu ostatnich trzech lat, przyznało, że rozproszenie uwagi mogło odegrać w nim rolę.

Najciekawszy wynik dotyczy jednak sposobu obsługi samochodu. Aż 65 proc. kierowców opowiedziało się za przywróceniem fizycznych przełączników dla funkcji mających znaczenie dla bezpieczeństwa.

Allianz apeluje do producentów i regulatorów

Eksperci Allianz wskazują trzy obszary wymagające zmian. Po pierwsze, producenci powinni projektować kokpity zgodnie z zasadą „najpierw funkcja, później design”. Chodzi przede wszystkim o łatwy dostęp do kierunkowskazów, świateł, wycieraczek, świateł awaryjnych czy systemów odparowywania szyb.

Po drugie, regulatorzy powinni traktować problem rozproszenia uwagi równie systemowo jak inne zagrożenia drogowe oraz skuteczniej monitorować skalę zjawiska.

Po trzecie, sama technologia nie zastąpi odpowiedzialności kierowcy. Co ciekawe, aż 86 proc. uczestników badania uznało, że główna odpowiedzialność za ograniczanie rozproszenia spoczywa właśnie na osobie siedzącej za kierownicą.

Wnioski

W czasach, gdy samochody zaczynają przypominać smartfony na kołach, wyniki badań Allianz pokazują, że rozwój technologii powinien iść w parze z ergonomią oraz bezpieczeństwem. Z resztą te wyniki nie są odosobnione, bowiem z analiz polskie Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że w przypadku nowoczesnych samochodów wyposażonych w półautonomiczne systemy i wewnętrzne wyświetlacze, przejęcie kontroli nad pojazdem w sytuacjach krytycznych wymaga od kierowców uwagi i umiejętności – w warunkach dekoncentracji kierującego, czas reakcji – potrzebny na przejęcie kontroli nad autem – wydłuża się niemal 3-4 krotnie. I to właśnie dlatego EuroNCAP premiuje i będzie premiować pojazdy, które będą posiadały fizyczne przyciski do obsługi kluczowych funkcji pojazdów.

Oskar Włostowski

REKLAMA