Wolfsburg szuka oszczędności

Volkswagen szykuje gigantyczną redukcję zatrudnienia. 100 tysięcy etatów mniej?

Volkswagen wciąż jest jednym z największych prywatnych pracodawców przemysłowych w Niemczech
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Największy niemiecki koncern motoryzacyjny przygotowuje plan, który może odebrać pracę nawet 100 tysiącom zatrudnionym na całym świecie i zamknąć cztery niemieckie fabryki. Byłaby to największa restrukturyzacja w 88-letniej historii marki, wymuszona przez słabnącą sprzedaż, chińską konkurencję i wysokie koszty transformacji elektrycznej.

W skrócie:

  • Redukcja zatrudnienia w Volkswagenie może być dużo większa od zapowiadanej
  • Niemiecki „Manager Magazin” donosi, że z praca w koncernie będzie musiało się pożegnać nawet 100 tys. osób
  • Powody? Słabnącą sprzedaż, chińska konkurencja i wysokie koszty transformacji elektrycznej
  • Najbardziej namacalnym skutkiem cięć mogłoby być zamknięcie czterech fabryk w Niemczech: w Hanowerze, Zwickau, Emden, a także zakładu Audi w Neckarsulm
  • Volkswagen na razie oficjalnie nie odniósł się do medialnych rewelacji
  • Być może po posiedzeniu rady nadzorczej zaplanowanym na 9 lipca, coś się więcej wyjaśni

Volkswagen i plan oszczędnościowy

Volkswagen szykuje się na scenariusz, którego nikt się nie spodziewał. Jak podaje „Financial Times”, koncern z Wolfsburga rozważa redukcję zatrudnienia o kolejne 100 tysięcy osób, co oznaczałoby zniknięcie blisko jednej szóstej z około 625 tysięcy etatów w całej grupie. Gdyby plan wszedł w życie w pełnej skali, to Volkswagen wyprzedziłby pod względem liczby zwolnień restrukturyzację General Motors z lat 90. (74 tysiące miejsc pracy) oraz słynną „czystkę” w IBM z 1993 roku (60 tysięcy etatów).

Brytyjski dziennik, powołując się na niemiecki „Manager Magazin”, pisze, że to już druga, znacznie ostrzejsza odsłona planu oszczędnościowego. Wcześniej koncern mówił o 50 tysiącach zwolnień do 2030 roku i ograniczeniu zdolności produkcyjnych w Niemczech o pół miliona samochodów rocznie. Teraz na stole leży kolejne 50 tysięcy etatów – ujawnia osoba zaznajomiona z planami, cytowana przez „FT”.

Na razie niemieckie fabryki

Najbardziej namacalnym skutkiem cięć mogłoby być zamknięcie czterech fabryk w Niemczech: w Hanowerze, Zwickau, Emden, a także zakładu Audi w Neckarsulm. To dla Wolfsburga decyzja o wyjątkowo dużej wadze , bo Volkswagen wciąż jest jednym z największych prywatnych pracodawców przemysłowych w Niemczech, a podobne zapowiedzi w przeszłości zwykle łagodzono po negocjacjach ze związkami zawodowymi. Tym razem jednak, jak zauważa „Financial Times”, presja konkurencyjna jest większa niż kiedykolwiek – prezes Oliver Blume mówił niedawno akcjonariuszom, że ryzyko, z jakim mierzy się koncern, nigdy nie było tak wysokie.

Restrukturyzacja to konsekwencja kilku nakładających się na siebie problemów. Z jednej strony chińscy producenci, według danych europejskiego stowarzyszenia branżowego ACEA, odpowiadali w pierwszych pięciu miesiącach roku za blisko 10 procent rejestracji nowych samochodów w Europie – udział, którego jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał. Z drugiej – Blume od miesięcy upraszcza strukturę grupy i wyprzedaje aktywa niezwiązane z motoryzacją; sztandarowym przykładem jest niedawna sprzedaż jednostki silników okrętowych Everllence amerykańskiemu funduszowi Bain, która przyniosła koncernowi 7,4 miliarda euro.

Szczegóły 9 lipca

Volkswagen na razie oficjalnie nie odniósł się do medialnych doniesień. Spółka przekazała jedynie, że kluczowe decyzje są analizowane przez odpowiednie organy i zostaną zaprezentowane radzie nadzorczej 9 lipca. To właśnie wtedy może zapaść rozstrzygnięcie, które na lata zdefiniuje kształt koncernu – i jego obecność przemysłową w Niemczech.

Plan, który zakłada też możliwe ograniczenie praw pracowniczych, wywołał już ostrą reakcję strony społecznej. Szefowa rady zakładowej VW Daniela Cavallo, szefowa IG Metall Christiane Benner oraz lider związkowców z Dolnej Saksonii Thorsten Groeger zapowiedzieli we wspólnym oświadczeniu, że będą się takim planom przeciwstawiać z całą determinacją. Ich zdaniem zarząd powinien skupić się na realnym zarządzaniu firmą, a nie na impulsywnych reakcjach.

Sprzedaż, która nie chce rosnąć

Cięcia zatrudnienia trudno oddzielić od tego, co dzieje się po stronie sprzedaży. Po rekordowym 2023 roku, kiedy Grupa Volkswagen dostarczyła klientom 9,24 miliona pojazdów, czyli aż 12 procent więcej niż w 2022 roku, gdy wynik zatrzymał się na 8,26 milionach – tempo wzrostu wyraźnie wygasło. W 2024 roku koncern dostarczył około 9,03 miliona samochodów, praktycznie powtarzając wynik z roku poprzedniego, a w 2025 roku liczba dostaw spadła do 8,98 miliona pojazdów, czyli o pół procenta mniej rok do roku.

Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł już wyraźniejsze pogorszenie – do klientów trafiło 2 miliony pojazdów, niemal 7 procent mniej niż rok wcześniej, a przychody grupy obniżyły się do 75,7 miliarda euro. Zysk operacyjny w tym okresie spadł o ponad 14 procent, do 2,5 miliarda euro.

Polska na mapie koncernu

Na koniec marca 2026 roku Grupa Volkswagen zatrudniała na całym świecie 657,4 tysiąca osób – nieco mniej niż 662,9 tysiąca na koniec 2025 roku. Polska, choć nie figuruje w doniesieniach o zamykanych fabrykach, jest dla koncernu istotnym ogniwem produkcyjnym. Pod skrzydłami Volkswagen Poznań działa w naszym kraju 19 spółek zatrudniających łącznie ponad 22 tysiące osób.

Największym ośrodkiem jest sam Poznań, gdzie w fabryce samochodów dostawczych (m.in. Transportera) oraz w odlewni produkującej komponenty na cały świat pracuje ponad 7 tysięcy ludzi. We Wrześni, gdzie powstaje Crafter, zatrudnienie przekracza 3 tysiące osób, a zakład – obchodzący właśnie dziesięciolecie działalności – jest rozbudowywany za 1,5 miliarda złotych. W Polkowicach działa z kolei fabryka silników spalinowych Volkswagen Motor Polska, dająca pracę kolejnym kilkuset osobom.

Warszawa pozostaje siedzibą Volkswagen Group Polska, skąd zarządzana jest sprzedaż i dystrybucja sześciu marek koncernu, a Poznań – również bazą spółki logistyczno-finansowej Volkswagen Group Services. Sama spółka handlowa od momentu powstania w 2012 roku dostarczyła już polskim klientom 1,6 miliona samochodów i nieprzerwanie utrzymuje pozycję liderki krajowego rynku – czytamy na stronie marki.

Podczas wirtualnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Volkswagen AG, które odbyło się kilka dni temu Oliver Blume, CEO Grupy Volkswagen, przedstawił osiem obszarów planu: ograniczenie złożoności, silniejszy nacisk na technologie, redukcję nadmiernych mocy produkcyjnych, wzmocnienie odpowiedzialności regionalnej, uporządkowanie portfela inwestycyjnego, zwiększenie doskonałości operacyjnej, wynagradzanie za wyniki oraz uproszczenie zarządzania Grupą. Zdecydowane wdrożenie tych działań ma stworzyć przestrzeń niezbędną do inwestowania w przyszłość i generowania wzrostu, a także do wzmocnienia stabilności finansowej – czytamy na polskiej stronie VW.

Grupa Volkswagen postawiła sobie ambitny cel: do 2030 roku firma zamierza stać się najbardziej atrakcyjnym producentem samochodów na świecie. [….]. W obliczu rosnących napięć geopolitycznych, nasilającej się presji konkurencyjnej oraz narastających barier handlowych firma odpowiada na poważne wyzwania dynamicznie zmieniającego się otoczenia nowym planem na przyszłość, dostosowując strukturę kosztów do warunków rynków o zerowym wzroście” – czytamy w komunikacie. W kontekście doniesień medialnych o możliwej dużej skali redukcji zatrudnienia, to ostatnie zdanie może mieć kluczowe znaczenie.

Oskar Włostowski

REKLAMA