Przez lata Passat stanowił synonim rozsądnego wyboru – przestronnego, komfortowego i przewidywalnego. Nie budził wielkich emocji, ale robił dokładnie to, czego oczekiwali od niego kierowcy. W świecie motoryzacji trudno o lepszy komplement.

W erze elektromobilności podobną rolę ma odegrać Volkswagen ID.7. To największy elektryczny model marki, zaprojektowany przede wszystkim z myślą o pokonywaniu setek kilometrów w komfortowych warunkach. W odmianie GTX dodaje do tego napęd na cztery koła, 340 KM mocy i nieco sportowego sznytu.
Najmocniejszy ID.7 w gamie
Na papierze Volkswagen ID.7 GTX wygląda jak samochód o sportowych ambicjach. Moc 340 KM, dwa silniki elektryczne i napęd na cztery koła pozwalają rozpędzić auto do 100 km/h w 5,4 sekundy. Wystarczy jednak kilka kilometrów za kierownicą, aby zrozumieć, że niemieccy inżynierowie mieli wobec tego modelu zupełnie inne plany.
ID.7 GTX nie został stworzony z myślą o biciu rekordów na torze. To przede wszystkim grand tourer – samochód zaprojektowany do szybkiego, komfortowego i bezstresowego pokonywania setek kilometrów autostradami. Wysoka moc stanowi tu raczej narzędzie do zdecydowanego i precyzyjnego wykonywania manewrów niż stricte agresywnej jazdy. Charakter auta podkreśla także progresywny układ kierowniczy oraz opcjonalne adaptacyjne zawieszenie DCC, które pozwala pogodzić komfort limuzyny z pewnością prowadzenia podczas dynamicznej jazdy.







Dla Volkswagena oznaczenie GTX jest elektrycznym odpowiednikiem dobrze znanych oznaczeń GTI i GTD. O ile GTI od dekad symbolizuje sportowe modele z silnikami benzynowymi, a GTD ich wysokoprężne odpowiedniki, GTX ma wskazywać na bardziej dynamiczne i prestiżowe wersje samochodów elektrycznych.
Ponad 600 kilometrów zasięgu
Jednym z największych atutów GTX-a pozostaje efektywność. Akumulator o pojemności 86 kWh pozwala według producenta przejechać nawet do 606 kilometrów na jednym ładowaniu. Co ważne, są to wartości, które w rzeczywistych warunkach nie pozostają wyłącznie w sferze katalogowych deklaracji – przy normalnym użytkowaniu kierowcy mogą liczyć na zasięg bardzo zbliżony do wyników homologacyjnych.
Maksymalna moc ładowania DC wynosi 199 kW, a średnia moc ładowania w przedziale od 10 do 80% wynosi 130,9 kW.
GTX wygląda tak, jak powinien wyglądać flagowy Volkswagen
Volkswagen nie próbował na siłę tworzyć agresywnego, krzykliwego samochodu. ID.7 GTX zachował eleganckie proporcje standardowego modelu, dodając kilka elementów podkreślających jego sportowy charakter.
20-calowe felgi GTX, kontrastowy ciemny dyfuzor, czarny dach, relingi, obramowania szyb i przyciemnione tylne szyby sprawiają, że samochód wygląda bardziej dynamicznie, ale nie popada w przesadę. To raczej elegancja w stylu niemieckiego gran turismo niż sportowy manifest.


Bagażnik oferuje 532 litry pojemności, co plasuje ID.7 w ścisłej czołówce segmentu. Szkoda jedynie, że projektanci nie znaleźli miejsca na przedni bagażnik. Przy tak dużym samochodzie brak frunka jest dziś odczuwalny, szczególnie podczas dalszych podróży, kiedy dodatkowa przestrzeń na kable ładowania byłaby bardzo praktyczna.
Cena, która zmienia perspektywę
Standardowa cena Volkswagena ID.7 GTX wynosi 258 190 zł. Jednak w aktualnej ofercie specjalnej model dostępny jest już od 218 190 zł. I właśnie ten drugi cennik sprawia, że ID.7 GTX staje się wyjątkowo interesującą propozycją. Za niewiele ponad 218 tys. zł otrzymujemy przestronny samochód segmentu wyższego średniego, z napędem AWD, osiągami na poziomie wielu sportowych aut sprzed dekady i zasięgiem przekraczającym 600 km.
Trudno znaleźć dziś na rynku równie kompletne auto elektryczne tej wielkości. Konkurenci tacy jak Tesla Model 3, BMW i4 są tańsi, ale wyraźnie mniejsi. Z kolei BMW i5, Mercedes-Benz EQE czy Audi A6 e-tron kosztują zauważalnie więcej.






Werdykt
Volkswagen ID.7 GTX nie jest najbardziej sportowym samochodem elektrycznym na rynku. Nie ładuje się najszybciej. Nie oferuje też technologicznej ekstrawagancji, którą znajdziemy u części konkurentów.
Ale właśnie dlatego może okazać się jednym z najbardziej rozsądnych wyborów. To elektryk dla kierowców, którzy nie szukają gadżetu ani futurystycznej zabawki, lecz szybkiego, komfortowego i dopracowanego samochodu do codziennego użytkowania.
Przy cenie promocyjnej wynoszącej 218 190 zł trudno dziś znaleźć na rynku drugi samochód elektryczny, który tak skutecznie łączy osiągi, komfort, przestronność i realną użyteczność w trasie. ID.7 GTX nie próbuje być rewolucją. Jest po prostu bardzo dobrze przemyślanym autem. A czasami to właśnie najlepsza rekomendacja.
Piotr Ziółkowski






