W skrócie:
- Wrocław szykuje od lutego 2027 roku zmiany w wysokości opłat za parkowanie
- Sztywnych kwot już nie będzie. Będzie na pewno sporo drożej niż dotychczas
- Stawka zależeć będzie od wysokości płacy minimalnej, którą corocznie ustala rząd
- Gdyby nowe zasady obowiązywały już teraz, to najniższa stawka wynosiłaby 4,80 zł, a najdroższa12,40 zł
- Wyższe stawki oprócz większych wpływów, mają zniechęcać do wielogodzinnego zajmowania miejsc w centrum miasta
- Listę osób uprawnionych do bezpłatnego parkowania rozszerzono
Wrocław wiąże stawki z minimalnym wynagrodzeniem
Wrocław szykuje duże zmiany w płatnym parkowaniu. Podczas ostatniej sesji (9 lipca br.) radni zdecydowali, że od 2027 roku stawki nie będą już sztywnymi kwotami wpisanymi raz na lata do uchwały. Zostaną powiązane z minimalnym wynagrodzeniem. To oznacza, że wraz ze wzrostem płacy minimalnej rosnąć będą także opłaty za postój w miejskich strefach.
Zmiana ma wejść w życie 1 lutego 2027 roku. Na razie nie da się podać ostatecznego cennika, bo będzie on liczony od minimalnego wynagrodzenia obowiązującego od 1 stycznia 2027 roku. Rząd ma ogłosić tę kwotę do 15 września 2026 roku.
Miasto pokazało jednak wyliczenia dla obecnej płacy minimalnej, która wynosi 4806 zł. Gdyby nowe zasady obowiązywały już teraz, stawki wzrosłyby średnio o około 60% Najtańsza pierwsza godzina postoju kosztowałaby 4,80 zł, a najdroższa trzecia godzina w ścisłym centrum – 12,40 zł.
Ile zapłacą kierowcy? Tak wyglądałby cennik przy obecnej płacy minimalnej
Największe podwyżki widać w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania, szczególnie w obszarze A, czyli w najdroższej części miasta. Tam opłata za pierwszą godzinę wzrosłaby z 7 zł do 9,10 zł, druga z 7,30 zł do 10,50 zł, a trzecia z 7,70 zł do 12,40 zł.
| Strefa | Godzina postoju | Obecnie | Po zmianie przy płacy minimalnej 4806 zł |
| ŚSPP obszar A | 1. godzina | 7 zł | 9,10 zł |
| ŚSPP obszar A | 2. godzina | 7,30 zł | 10,50 zł |
| ŚSPP obszar A | 3. godzina | 7,70 zł | 12,40 zł |
| ŚSPP obszar A | 4. i każda kolejna | 7 zł | 9,10 zł |
| ŚSPP obszar B | 1. godzina | 5 zł | 6,70 zł |
| ŚSPP obszar B | 2. godzina | 5,20 zł | 7,60 zł |
| ŚSPP obszar B | 3. godzina | 5,50 zł | 9,10 zł |
| ŚSPP obszar B | 4. i każda kolejna | 5 zł | 6,70 zł |
| SPP | 1. godzina | 3 zł | 4,80 zł |
| SPP | 2. godzina | 3,10 zł | 5,70 zł |
| SPP | 3. godzina | 3,30 zł | 6,70 zł |
| SPP | 4. i każda kolejna | 3 zł | 4,80 zł |
Kwoty będą zaokrąglane w dół do pełnych dziesiątek groszy. Dlatego przy minimalnym wynagrodzeniu 4806 zł 0,10% daje 4,806 zł, ale kierowca zapłaciłby 4,80 zł.
Stawki będą liczone procentowo
Nowy system ma działać według prostego mechanizmu: im wyższa płaca minimalna, tym wyższa opłata za postój. W najdroższej strefie A pierwsza godzina ma kosztować 0,19% minimalnego wynagrodzenia, druga 0,22%, trzecia 0,26%, a czwarta i każda kolejna znów 0,19%.
W strefie B będzie taniej. Pierwsza godzina to 0,14% minimalnego wynagrodzenia, druga 0,16%, trzecia 0,19%, a czwarta i kolejne 0,14%.
Najniższe stawki obejmą zwykłe Strefy Płatnego Parkowania, oznaczone na miejskiej mapie kolorem niebieskim. Tam pierwsza godzina ma wynosić 0,10% minimalnego wynagrodzenia, druga 0,12%, trzecia 0,14%, a czwarta i każda kolejna 0,10%
Dlaczego Wrocław podnosi opłaty?
Miasto tłumaczy zmianę tym, że stawki nie były podnoszone przez ostatnie pięć lat. W tym czasie rosły wynagrodzenia, koszty utrzymania infrastruktury i ceny usług, a parkowanie we Wrocławiu stało się relatywnie tanie na tle części innych dużych miast.

Jest też drugi powód: rotacja. Opłaty za parkowanie nie są tylko sposobem na zasilanie miejskiego budżetu. Mają zniechęcać do wielogodzinnego zajmowania miejsc w centrum. Jeśli kierowca zostawia auto na kilka godzin w najatrakcyjniejszej części miasta, blokuje miejsce komuś, kto chce podjechać na krótkie zakupy, wizytę u lekarza, spotkanie albo załatwienie sprawy w urzędzie.
Dlatego druga i trzecia godzina są droższe od pierwszej. Ten mechanizm ma zachęcać do krótszego postoju. Według miasta w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania zajętość miejsc zbliża się do 100%, a obecne stawki nie wymuszają wystarczającej rotacji.
Na osiedlach chodzi o inny problem
W centrum podwyżki mają przede wszystkim zwiększyć rotację. Na osiedlach położonych dalej od ścisłego centrum logika jest trochę inna. Tam strefy płatnego parkowania często pojawiają się na wniosek mieszkańców, którzy nie mogą znaleźć miejsca pod domem, bo ulice są zajmowane przez osoby pracujące w centrum albo w sąsiednich biurach.
W takich rejonach mieszkańcy mogą korzystać z abonamentów. Obecnie abonament mieszkańca kosztuje 19 zł miesięcznie albo 192 zł rocznie. Dla osób spoza danego obszaru pozostają stawki godzinowe, najniższe w miejskim systemie.
Kto będzie parkował za darmo?
Uchwała rozszerza też listę osób uprawnionych do bezpłatnego parkowania. Zerowa stawka ma objąć m.in. weteranów poszkodowanych, kombatantów, część ofiar represji wojennych i powojennych, członków Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, Ludzi ze znakiem „P” oraz Pionierów Wrocławia, a także działaczy opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych.
Bezpłatnie będą mogły parkować także osoby przewożące uprawnionych. Trzeba jednak spełnić warunki: mieć udokumentowany status potwierdzony przez właściwą instytucję oraz posiadać pojazd na podstawie tytułu prawnego, np. własności, współwłasności, leasingu, przewłaszczenia na zabezpieczenie albo innej umowy cywilnoprawnej.
Co to oznacza dla kierowców?
Najważniejsze jest to, że obecne kwoty nie wzrosną od razu. Nowy system ma ruszyć 1 lutego 2027 roku, a faktyczne stawki będą zależeć od minimalnego wynagrodzenia na 2027 rok. Wyliczenia oparte na obecnej kwocie 4806 zł pokazują jednak skalę zmiany: pierwsza godzina w najtańszej strefie wzrosłaby o 1,80 zł, a trzecia godzina w najdroższej strefie byłaby wyższa o 4,70 zł.
Dla kierowców parkujących okazjonalnie będzie to odczuwalna, ale nie rewolucyjna zmiana. Najbardziej zapłacą ci, którzy zostawiają samochód w centrum na dłużej. I właśnie o to chodzi w nowym systemie: miejsce parkingowe w centrum ma służyć krótkim postojom, a nie całodziennemu przechowywaniu auta.
Piotr Sobczyk






