Autostradowa rewitalizacja

Remont A2 za 2 mld ruszy w III kwartale br. Kierowców czeka rok utrudnień

Rozbudowa tak obciążonej trasy nie może odbyć się bez wpływu na ruch. Efekt? Ograniczenia prędkości do 70 km/h
Źródło zdjęcia: GDDKiA

Jedna z najważniejszych autostrad w Polsce wchodzi w etap długo wyczekiwanej rozbudowy. Kierowcy zyskają dodatkowe pasy, ale wcześniej muszą przygotować się na ograniczenia prędkości, odcinkowy pomiar i wyraźnie dłuższe podróże między Warszawą a Łodzią, słowem – przed nami drogowy koszmar.

W skrócie:

  • Arteria po której w okolicach stolicy przejeżdża nawet 100 tys. aut na dobę traci przepustowość
  • Po 13 latach eksploatacji A2 na odcinku Warszawa-Łódź autostrada doczeka się wreszcie rozbudowy
  • Będą dodatkowe pasy, ale też podczas remontu należy się liczyć z poważnymi ograniczeniami prędkości i dłuższym czasem spędzonym za „kółkiem”
  • Inwestycja o wartości 2 mld złotych ruszy na odcinku ponad 90 km jeszcze w tym roku
  • Zakończenie prac przewidziano na drugą połowę 2027 roku. To, ambitny plan

A2 pęka w szwach

Po przeszło dekadzie intensywnej eksploatacji (dokładnie po 13 latach) autostrada A2 na odcinku Warszawa-Łódź przestaje nadążać za ruchem. Jak wynika z danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, każdego dnia trasą przejeżdża od ponad 50 tys. pojazdów w rejonie Łodzi do nawet blisko 100 tys. w okolicach stolicy. W najnowszym Generalnym Pomiarze Ruchu wartości te są jeszcze wyższe – na fragmencie między Pruszkowem a Konotopą to już ponad 110 tys. aut na dobę. Dla porównania średnia dla dróg krajowych w Polsce wynosi niespełna 15 tys. pojazdów.

To liczby, które tłumaczą decyzję o rozbudowie. Oddana do użytku w 2012 r. trasa była projektowana z rezerwą pod trzeci pas, ale przez lata funkcjonowała w układzie dwóch pasów w każdą stronę. Dziś to wąskie gardło centralnej Polski – nie tylko dla kierowców osobowych, lecz także transportu ciężkiego.

Rozbudowa A2 na 92 kilometrach

Plan inwestycji zakłada dobudowę dodatkowych pasów na odcinku o długości 92 km – od węzła Łódź Północ aż do węzła Konotopa pod Warszawą. Jak podaje GDDKiA, na większości trasy pojawi się trzeci pas w obu kierunkach, natomiast bliżej stolicy – aż cztery pasy ruchu!

Prace podzielono na cztery odcinki realizacyjne. Ostatni z nich, między Łodzią Północ a Łyszkowicami, ma wykonać Budimex za około 453,2 mln zł. To właśnie ten kontrakt zamyka proces wyboru wykonawców, choć – jak zaznaczają drogowcy – procedury przetargowe mogą się jeszcze wydłużyć przez ewentualne odwołania – piszą branżowe media. Łączna wartość całej inwestycji szacowana jest na około 2 mld zł.

Utrudnienia nie do uniknięcia

Rozbudowa tak obciążonej trasy nie może odbyć się bez wpływu na ruch. Natomiast kluczowe założenie jest jedno: przez cały czas trwania prac kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy w każdym kierunku. To jednak nie oznacza komfortowej jazdy, bo na modernizowanych odcinkach prędkość zostanie ograniczona do 70 km/h, czyli o połowę mniej niż obecne 140 km/h. W praktyce oznacza to wyraźne wydłużenie czasu przejazdu – nawet dwukrotnie w godzinach szczytu.

Dodatkowo wprowadzony zostanie… odcinkowy pomiar prędkości. Jak przypomina GDDKiA, podobne rozwiązanie sprawdziło się już podczas przebudowy autostrady A1 między Tuszynem a Częstochową, gdzie znacząco poprawiło bezpieczeństwo.

Start prac już w 2026 roku

Zgodnie z harmonogramem podpisywanie umów z wykonawcami ma zakończyć się w pierwszej połowie tego roku. Roboty budowlane ruszą zaś w trzecim kwartale, czyli w okresie wakacyjnym, gdy ruch na drogach tradycyjnie rośnie.

To oznacza, że kierowcy odczują utrudnienia niemal natychmiast. Co więcej, inwestycja potrwa co najmniej do 2027-2028 roku.

Rozbudowa A2 to nie tylko dodatkowe pasy. Projekt zakłada także modernizację nawierzchni i oświetlenia, szczególnie w rejonie węzła Łódź Północ, gdzie krzyżują się autostrady A1 i A2.

Nowością ma być wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Jak informuje Dyrekcja, infrastruktura drogowa – od oświetlenia po stacje pogodowe – ma być zasilana z instalacji OZE, co uczyni ten odcinek w dużej mierze samowystarczalnym energetycznie.

Zagęszczenie natężenia

Eksperci nie mają wątpliwości – bez rozbudowy sytuacja na A2 będzie się pogarszać. Trasa jest kluczowym elementem korytarza transportowego w Polsce i w przyszłości ma obsługiwać także ruch związany z Centralnym Portem Komunikacyjnym.

Rosnące natężenie ruchu oznacza nie tylko korki, ale i większe ryzyko wypadków. Już dziś kierowcy rzadko są w stanie utrzymać przepisowe 140 km/h, a jazda często odbywa się w warunkach ciągłego zagęszczenia. Rozbudowa ma to zmienić, choć zanim przyniesie ulgę, przez kilka lat będzie testem cierpliwości dla milionów kierowców.

Oskar Włostowski

REKLAMA