Europejski rynek nowych samochodów rozpoczął ten rok w dobrym rytmie. Jak podaje Euronews na podstawie danych ACEA, od stycznia do kwietnia zarejestrowano w UE niemal 3,8 mln aut – o 4,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Wzrost nie byłby jednak tak wyraźny, gdyby nie elektryfikacja. A ta, jak wynika z raportu IEA, stała się globalnym megatrendem, bo w 2025 roku na świecie sprzedano ponad 20 mln aut elektrycznych, co oznaczało 20‑procentowy wzrost i aż 25 proc. udziału w globalnym rynku.
Stary Kontynent wyróżnia się na tle innych regionów. IEA wskazuje, że w 2025 roku sprzedaż „elektryków” wzrosła o ponad 30 proc., osiągając 28 proc. udziału w rynku – efekt zaostrzenia norm CO₂ i rosnącej konkurencji. W pierwszym kwartale 2026 roku trend tylko przyspieszył: sprzedaż EV w Europie była o blisko 30 proc. wyższa niż rok wcześniej.
BEV-y rosną szybciej niż rynek
ACEA podkreśla, że w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku auta elektryczne stanowiły już 19,7 proc. unijnego rynku, wobec 15,3 proc. rok wcześniej. W samym kwietniu ich udział sięgnął 20,6 proc., przy wzroście sprzedaży o imponujące 37,7 proc. rok do roku. Największe rynki – Włochy (+25,5 proc.), Hiszpania (+19,7 proc.), Niemcy (+6,6 proc.) i Francja (+2,3 proc.) – ciągnęły statystyki w górę.

Hybrydy pozostają jednak najpopularniejszym napędem w UE: w kwietniu odpowiadały za 36,9 proc. sprzedaży, rosnąc o 12 punktów procentowych. Plug‑in hybrydy również odbiły, notując wzrost o 16,4 proc. i 9,8 proc. udziału w rynku.
Za to silniki spalinowe wyraźnie tracą. Rejestracje aut benzynowych spadły o 16,3 proc., a diesli o 17,1 proc. Łącznie odpowiadają już za mniej niż 30 proc. sprzedaży w całej Unii – symboliczny próg, który jeszcze kilka lat temu wydawał się odległy.
Europejscy giganci w nierównej formie
Volkswagen Group pozostaje największym graczem w UE, z 26,7 proc. udziału i ponad milionem sprzedanych aut (+2,9 proc.). Jednak wewnątrz grupy widać duże różnice: Škoda urosła o 15,5 proc., Audi o 8,6 proc., ale marka Volkswagen straciła 3,2 proc.

Stellantis radzi sobie znacznie lepiej – 17,1 proc. udziału i wzrost o 7,8 proc., napędzany odbiciem Fiata (+32 proc.) oraz mocnymi wynikami Opla i Vauxhalla (+22 proc.). Renault Group zanotowała natomiast spadek o 7,4 proc., a Dacia – aż o 15 proc.
BMW i Mercedes notują stabilne wzrosty (odpowiednio +3,9 proc. i +3,8 proc.), podczas gdy Toyota i Hyundai lekko wyhamowały.
Już nie margines, lecz realna siła
Najmocniejszy akcent w danych ACEA dotyczy jednak Chin. Euronews podaje, że BYD zwiększył rejestracje w UE o 152,9 proc., do ponad 71,8 tys. aut, Chery (Omoda, Jaecoo, Jetour) urósł o 267,1 proc., do ponad 48,3 tys., Leapmotor – dzięki współpracy ze Stellantis wystrzelił o 558,8 proc., przekraczając 28,7 tys., SAIC/MG zwiększył sprzedaż o 10,4 proc., do ponad 77 tys. aut. Łącznie chińskie marki odpowiadają już za około 6 proc. rejestracji w UE (3,2 proc. rok wcześniej). W całej Europie, licząc także Wielką Brytanię i EFTA, ich udział sięga 7,3 proc.

IEA dodaje też globalny kontekst, a mianowicie, że w 2025 roku chińscy producenci dostarczyli 60 proc. wszystkich elektryków sprzedanych na świecie. Europa i Ameryka Północna miały po około 15 proc.
Globalna dynamika: świat przyspiesza, choć nierówno
IEA zauważa, że w pierwszym kwartale 2026 roku globalna sprzedaż EV wyniosła 3,9 mln sztuk – o 8 proc. mniej niż rok wcześniej, głównie przez spadki w Chinach i USA po zmianach w polityce wsparcia. Ale to spowolnienie jest pozorne: w Europie sprzedaż rosła o prawie 30 proc., w Azji Południowo‑Wschodniej o 80 proc., a w Ameryce Łacińskiej o 75 proc. W marcu 2026 roku aż 30 krajów zanotowało rekordowe miesięczne wyniki sprzedaży „elektryków”. W Chinach, mimo słabszego początku roku, w kwietniu EV-y odpowiadały już za ponad 60 proc. sprzedaży miesięcznej.
Oskar Włostowski






