Autostrada A2 między Warszawą a Łodzią wkrótce stanie się miejscem jednej z największych inwestycji drogowych ostatnich lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygotowuje rozbudowę trasy o dodatkowe pasy ruchu, a wraz z rozpoczęciem prac kierowcy muszą liczyć się nie tylko ze zwężeniami i ograniczeniami prędkości, ale także z wyjątkowo rygorystycznym nadzorem.
Jak informuje CANARD oraz media branżowe cytowane przez „Rzeczpospolitą”, na remontowanym odcinku pojawią się nowe systemy odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). Jeden z nich będzie rekordowy w skali kraju. Obejmie fragment między Koszajcem a Michałówkiem i będzie mierzył średnią prędkość na odcinku około 48 km w obu kierunkach. Oznacza to, że kierowca wjeżdżający do strefy pomiaru tuż za Pruszkowem pozostanie pod nadzorem kamer niemal aż do zjazdu na Łowicz i Skierniewice.
To jednak nie jedyny tak rozległy system kontroli. Drugi OPP zostanie uruchomiony między Dzierzgowem a Niesułkowem. W kierunku Łodzi obejmie około 30 km, natomiast w stronę Warszawy około 29-31 km, w zależności od kierunku i lokalizacji punktów pomiarowych.

OPP na czas modernizacji ze względów bezpieczeństwa
Nowe urządzenia mają pojawić się w związku z modernizacją autostrady, która będzie prowadzona przy utrzymanym ruchu drogowym. Z tego powodu na całej długości przebudowywanego odcinka zostanie wprowadzone ograniczenie prędkości do 70 km/h, czyli o połowę niższe niż obecny limit obowiązujący na autostradzie.
GDDKiA podkreśla, że bezpieczeństwo pracowników realizujących inwestycję jest absolutnym priorytetem. Jak zaznaczyła Dyrekcja w oficjalnym komunikacie, „rozbudowa autostrady A2 między Łodzią i Warszawą będzie jedną z najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych inwestycji ostatnich lat”. Według zarządcy drogi roboty będą prowadzone przy odbywającym się ruchu, co wymaga „opracowania i wdrożenia skomplikowanej i bardzo precyzyjnej czasowej organizacji ruchu, która zapewni maksymalnie efektywny przejazd samochodów”.
Harmonogram prac
Skala przedsięwzięcia rzeczywiście robi wrażenie. Rozbudowa obejmie łącznie 92 km trasy, z czego blisko 89 km stanowić będzie dobudowa dodatkowych pasów ruchu. Prace podzielono na cztery odcinki: od węzła Łódź Północ do Łyszkowic, od Łyszkowic do granicy województw łódzkiego i mazowieckiego, dalej do Grodziska Mazowieckiego oraz od Grodziska do węzła Konotopa pod Warszawą.
Powód inwestycji jest prosty. Portal Samorządowy zwraca uwagę, że natężenie ruchu na A2 osiąga już poziom graniczny dla obecnej infrastruktury. Jak wskazywała wcześniej GDDKiA, na najbardziej obciążonych fragmentach autostrady ruch dochodzi do około 100 tys. pojazdów na dobę. „Dobudowanie dodatkowych pasów jest więc koniecznością” – argumentowała Dyrekcja.
Po zakończeniu modernizacji kierowcy mają zyskać trzy pasy ruchu pomiędzy Łodzią i Warszawą, a na najbardziej obciążonych odcinkach nawet cztery. Według informacji przekazywanych przez GDDKiA autostrada zostanie również wyposażona w instalacje odnawialnych źródeł energii wspierające jej funkcjonowanie.
Noga z gazu
Zanim jednak kierowcy odczują efekty tej inwestycji, czeka ich kilkanaście miesięcy jazdy przez plac budowy. Przy limicie wynoszącym 70 km/h oznacza to, że przez blisko 50 km nie będzie miejsca na chwilowe przyspieszenie i późniejsze zwolnienie przed kamerą. Tym razem średnia prędkość będzie liczona niemal przez całą drogę między Warszawą a centralną częścią modernizowanego odcinka autostrady.
Oskar Włostowski
