MENU
Transport ciężki z doładowaniem

Kapitałowy impuls dla „elektrycznych” autostrad. Polska za 1,26 mld zł buduje fundamenty pod eHDV

Ponad 1,2 mld złotych trafi na budowę oraz rozbudowę przyłączy oraz sieci elektroenergetycznych
Źródło zdjęcia: NFOŚiGW

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wyasygnuje blisko 1,26 miliarda złotych na rozbudowę sieci elektroenergetycznych, które zasilą stacje ładowania o dużej mocy. To przełomowa inwestycja nakierowana na elektryfikację ciężkiego transportu towarowego, bez której transformacja polskiej logistyki pozostałaby jedynie w sferze intencji.

W skrócie:

  • NFOŚiGW wyłoży blisko 1,26 miliarda złotych na rozbudowę sieci elektroenergetycznych, które zasilą stacje ładowania o dużej mocy
  • Plan inwestycyjny przewiduje powstanie 147 miejsc dostarczania energii, co zapewni łączną moc przyłączeniową na poziomie 493 MW
  • Przyłącza zostaną rozmieszczone wzdłuż dróg należących do TEN-T oraz przy kluczowych hubach logistycznych
  • Projekty objęte umowami z sześcioma OSD zostaną sfinalizowane do końca 2029 roku

eHDV i 6 kluczowych umów

Kiedy w debacie publicznej poruszany jest temat elektromobilności, dyskusja zazwyczaj ogniskuje się wokół najnowszych modeli samochodów osobowych i ich realnego zasięgu. Z punktu widzenia realiów gospodarczych prawdziwy sprawdzian dla zielonej, czytaj bateryjnej rewolucji rozgrywa się jednak w taborze ciężkim oraz w przepustowości infrastruktury przesyłowej.

W poniedziałek, 27 lipca 2026 roku, w Warszawie wykonano strategiczny krok w stronę rozwiązania największego wąskiego gardła polskiej logistyki drogowej. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przypieczętował sześć kluczowych umów z czterema głównymi operatorami systemów dystrybucyjnych, tj.: Enea Operator, Energa-Operator, PGE Dystrybucja oraz Tauron Dystrybucja.

Łączna kwota dofinansowania ze środków Funduszu Modernizacyjnego wynosi dokładnie 1 264 743 128 zł. Środki te nie trafią jednak bezpośrednio na zakup samych urządzeń ładujących, lecz na fundament całego układu, czyli na budowę oraz rozbudowę przyłączy oraz sieci elektroenergetycznych – zaznaczył Fundusz. Bo bez odpowiednio przygotowanej linii przesyłowej uruchomienie punktów o ogromnym poborze mocy byłoby technicznie niemożliwe. Jak podkreślał podczas uroczystości wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta, jest to warunek konieczny do budowania niezależności energetycznej kraju.

To jest naprawdę niesamowita rzecz, bo warto pamiętać, że Polska wydaje na import paliw kopalnych ponad 100 mld zł rocznie (…). Elektryfikacja transportu to jest naprawdę element, który uniezależnia nas energetycznie, ale też pozwala na oszczędność pieniędzy.” – powiedział podczas dzisiejszej konferencji Bolesta.

Dlaczego to tak ważne?

Rola sieci elektroenergetycznych w tym procesie jest kluczowa. O ile ładowanie samochodu osobowego nocą w garażu nie stanowi wyzwania dla lokalnego transformatora, o tyle równoległe ładowanie zestawów ciężarowych wymaga mocy porównywalnych z zasilaniem np. małych osiedli mieszkaniowych. Zwróciła na to uwagę prezeska NFOŚiGW Dorota Zawadzka-Stępniak, przypominając, że Fundusz przeznacza aż 80 procent swoich środków na niskoemisyjną transformację gospodarki.

O elektromobilności najczęściej mówimy oczywiście przez pryzmat pojazdów i ładowarek, ale oczywiste jest, że fundamentem całego systemu są sieci elektroenergetyczne. I właśnie dzisiaj podpisujemy sześć bardzo ważnych umów, na kwotę ponad 1,26 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego, czyli z takiego źródła, które ma wspomóc polską transformację zeroemisyjną i niskoemisyjną” – dodała Zawadzka-Stępniak, cytowana przez PAP Biznes.

Szczegóły przedsięwzięcia

Plan inwestycyjny przewiduje powstanie 147 miejsc dostarczania energii, co zapewni łączną moc przyłączeniową na poziomie 493 MW. Wiceprezes NFOŚiGW Paweł Augustyn wyjaśnił, że cała infrastruktura powstaje z myślą o najwyższych wymaganiach technicznych. Nowe przyłącza zostaną rozmieszczone wzdłuż dróg należących do Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T oraz przy kluczowych hubach logistycznych.

Jak zaznaczył Paweł Augustyn: „To są umowy na przyłącza i sieci energetyczne, a oprócz tego mamy osobny program, osobne 2 mld zł, na stacje ładowania. (…) Dystrybucja ta jest tworzona głównie pod kątem ciężkiego transportu, dlatego że tam są wymagane inne moce – tu będą montowane ładowarki co najmniej 350 kW, natomiast oczywiście w miarę możliwości z tej infrastruktury też będą mogły korzystać inne samochody.”

Finał projektu za 3 lata

Harmonogram prac zakłada, że wszystkie projekty objęte dzisiejszymi umowami zostaną sfinalizowane do końca 2029 roku. Wśród beneficjentów jest też wspomniana grupa Tauron. Jak wynika z oficjalnego komunikatu spółki Tauron Polska Energia, jej podmiot zależny Tauron Dystrybucja zabezpieczył trzy umowy na łączną sumę około 384 mln zł. Wsparcie w formie dotacji pokryje do 100 procent kosztów kwalifikowanych.

Inwestycje Taurona zostaną przeprowadzone w wyznaczonych lokalizacjach na terenie pięciu województw: dolnośląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego oraz opolskiego, gdzie powstaną 53 miejsca dostarczania energii o sumarycznej mocy przyłączeniowej 177 MW.

eHDV od teorii do praktyki

Reasumując, dla branży motoryzacyjnej i przewoźników drogowych dzisiejsze podpisanie umów oznacza realne przejście od teorii do praktyki, tym bardziej, że wielokrotnie pisaliśmy na łamach Elektromobilni.pl, że pomimo dynamicznych postępów elektryfikacji w segmencie aut osobowych, sektor transportu ciężkiego (eHDV) w Polsce kuleje. Toteż tworzenie stacji ładowania o dużych mocach sprawi, że elektryczne ciężarówki zyskają warunki do efektywnej eksploatacji na dalekich dystansach.

Oskar Włostowski

REKLAMA