MENU
Nowy łańcuch dostaw

Gotion i Volkswagen inwestują 3 mld euro w produkcję baterii

Największym przedsięwzięciem pozostaje rozbudowa zakładu w Walencji, którego całkowity koszt wyniesie 2,26 mld euro
Źródło zdjęcia: PowerCo

Volkswagen i chiński producent baterii trakcyjnych Gotion High-Tech rozszerzają współpracę w Europie. Wspólne inwestycje o wartości ponad 3,2 mld euro obejmą zakłady w Hiszpanii, Słowacji i Maroku, które mają stać się fundamentem nowego europejskiego łańcucha dostaw baterii. Ten ruch do kolejny dowód na to, jak silnie europejska elektromobilność pozostaje uzależniona od technologii i know-how producentów ogniw z Państwa Środka.

W skrócie:

  • Volkswagen i Gotion High-Tech rozszerzają współpracę w Europie
  • Wspólne inwestycje mają być fundamentem nowego europejskiego łańcucha dostaw baterii
  • Wartość inwestycji to 3,2 mld euro i nowe fabryki w Hiszpanii, Słowacji i Maroku
  • Inwestycje z Volkswagenem zapewnią chińskiej firmie łatwiejszy dostęp do europejskiego rynku
  • Walencja ma stać się europejskim centrum produkcji akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych

Volkswagen i Gotion budują przyczółek w Europie

Wyścig o produkcję baterii do samochodów elektrycznych nabiera rumieńców, a jednym z najważniejszych graczy okazuje się chiński Gotion High-Tech. Jak informuje Reuters, firma zainwestuje 1,1 mld euro w należący do Volkswagena zakład produkcji baterii w hiszpańskiej Walencji. W efekcie obejmie 49 proc. udziałów w fabryce należącej do spółki PowerCo, odpowiedzialnej za bateryjny biznes niemieckiego koncernu.

Tym samym zakład w Walencji ma stać się europejskim centrum produkcji akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP), które dzięki niższym kosztom i rosnącej trwałości zyskują coraz większe znaczenie w elektromobilności (przyp. red.). Jednocześnie PowerCo zainwestuje 470 mln euro w dwa projekty Gotion, tj. w fabrykę ogniw w słowackim Šurany oraz w nowy zakład materiałów katodowych w marokańskiej Kenitrze, obejmując po 49 proc. udziałów w obu przedsięwzięciach.

Szef pionu technologicznego Volkswagena, Thomas Schmall, określił transakcję jako „ważny przełom dla obu firm i kolejny krok w kierunku znalezienia się wśród liderów elektromobilności”. Cytowany przez Reuters menedżer podkreślił strategiczny charakter współpracy, która ma przyspieszyć budowę europejskiego ekosystemu produkcji baterii.

Ponad 3 miliardy euro na trzy kraje

Z kolei według informacji South China Morning Post, Volkswagen i Gotion przeznaczą łącznie 3,22 mld euro na rozwój zakładów w Hiszpanii, Słowacji i Maroku. Każda ze stron ma wyłożyć około 1,6 mld euro. Według chińskiego dziennika największym przedsięwzięciem pozostaje rozbudowa zakładu w Walencji, którego całkowity koszt wyniesie 2,26 mld euro. Po zakończeniu inwestycji fabryka ma osiągnąć zdolności produkcyjne na poziomie 29,1 GWh rocznie.

Łącznie trzy projekty mają zapewnić produkcję 37,5 GWh ogniw litowo-jonowych rocznie oraz 100 tys. ton materiałów katodowych. Dla zobrazowania skali warto dodać, że 1 GWh baterii wystarcza do zasilenia około 20 tys. samochodów elektrycznych o zasięgu około 500 km, a to oznacza z kolei , że same nowe moce produkcyjne mogłyby teoretycznie dostarczyć baterie dla około 750 tys. samochodów rocznie.

W komunikacie giełdowym Gotion podkreślił, że inwestycje są zgodne ze strategią międzynarodowej ekspansji firmy i mają „umocnić pozycję na globalnym rynku baterii do pojazdów elektrycznych przy jednoczesnym pogłębieniu długoterminowego partnerstwa strategicznego z Volkswagenem”.

Europa chce uniezależnienia, ale wciąż potrzebuje Chin

Przypomnijmy, że współpraca Volkswagena z Gotion rozwija się w czasie, gdy Bruksela coraz mocniej przygląda się chińskiej ekspansji w sektorze elektromobilności. Reuters zwraca uwagę, że chińskie przedsiębiorstwa przyspieszają inwestycje w Europie przed spodziewanymi działaniami Komisji Europejskiej mającymi chronić unijny przemysł przed tańszym importem z Chin.

Paradoks polega jednak na tym, że to właśnie chińskie firmy pozostają dziś technologicznym i produkcyjnym trzonem światowego rynku baterii. Gotion jest tego dobrym przykładem. Volkswagen posiada obecnie około 24 proc. udziałów w chińskiej spółce, choć równocześnie rozpoczął proces ich częściowego ograniczania.

Zdaniem Chena Jinzhu, prezesa firmy doradczej Shanghai Mingliang Auto Service, cytowanego przez SCMP, „opracowane w Chinach baterie do samochodów elektrycznych cieszą się dużym popytem poza Chinami”. Ekspert dodaje, że wspólne inwestycje z Volkswagenem zapewnią Gotion łatwiejszy dostęp do europejskiego rynku i przyspieszą jego globalną ekspansję.

Najwięksi gracze na globalnym rynku baterii

Strategiczne znaczenie Gotion najlepiej widać w kontekście całego rynku. Dane SNE Research pokazują, że branża pozostaje zdominowana przez producentów z Chin.

W pierwszej połowie 2026 r. na świecie zamontowano w samochodach elektrycznych baterie o łącznej pojemności 608,5 GWh, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Dziesięciu największych producentów odpowiadało za niemal 88 proc. rynku.

Liderem pozostaje CATL, który dostarczył 242,7 GWh ogniw i kontrolował 39,9 proc. światowego rynku. To więcej niż łączny wynik kolejnych pięciu producentów. Drugie miejsce zajmuje BYD z udziałem 14,4 proc., a trzecie koreański LG Energy Solution z wynikiem 8,6 proc. Pierwszą dziesiątkę uzupełniają kolejno: CALB, Gotion High-Tech, Panasonic, EVE Energy, SK On, Svolt i Sunwoda.

Dane za okres styczeń-lipiec 2026 publikowane przez CnEVPost pokazują podobny obraz rynku. CATL miał 39,9 proc. udziałów, BYD 14,7 proc., LG Energy Solution 8,3 proc., CALB 5,1 proc., a Gotion 4,7 proc. Łączny udział siedmiu chińskich producentów obecnych w pierwszej dziesiątce wyniósł w tym okresie 72,8 proc.

Chińska dominacja się umacnia

Przypomnijmy, że kilka lat temu koreańskie i japońskie firmy były znacznie bliżej liderów z Chin. Dziś dystans stale się powiększa. Według Eleport udział chińskich producentów w światowym rynku wzrósł do 72,4 proc. w pierwszym półroczu 2026 r., a sam CATL odpowiada już za niemal 40 proc. wszystkich baterii montowanych w pojazdach elektrycznych na świecie.

Równocześnie słabnie pozycja części konkurentów. Na przykład SK On jako jedyna firma z pierwszej dziesiątki odnotowała spadek wolumenu dostaw, a Samsung SDI wypadł w ogóle z globalnego Top10. Silną pozycję Chińczyków wzmacnia również przewaga kosztowa. Według danych BloombergNEF średnia cena baterii w Chinach spadła w 2025 r. do 84 dolarów za kWh, czyli o 13 proc. rok do roku.

Oskar Włostowski

REKLAMA