W skrócie:
- Kierowcy korzystający z autostrady A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi mogą spodziewać się dużych zmian
- GDDKiA podpisała umowę o wartości ponad 36 mln zł na pierwszy etap kompleksowego remontu zniszczonej nawierzchni
- Prace będą prowadzone przy utrzymaniu ruchu
- Dyrekcja ogłosiła też przetarg na kolejny odcinek
A1 z deformacjami nawierzchni
Po kilku latach problemów z deformującą się nawierzchnią GDDKiA rozpoczyna właściwą naprawę autostrady A1 na odcinku Pyrzowice – Piekary Śląskie.
Podpisano umowę z konsorcjum firm COLAS Polska oraz ANTEX II, które wyremontują ponad 3 km jezdni prowadzącej w kierunku Gliwic. Prace obejmą fragment rozpoczynający się około 150 metrów za wiaduktem nad ulicą Kościuszki w Siemoni i kończący się przy Miejscu Obsługi Podróżnych Dobieszowice Zachód.
Wartość kontraktu wynosi 36,3 mln zł, a wykonawca będzie miał 11 miesięcy na realizację robót. Do tego czasu nie będą wliczane przerwy zimowe.

Jest już przetarg na kolejny fragment
Na tym jednak inwestycja się nie kończy. Równocześnie GDDKiA ogłosiła przetarg na naprawę kolejnego odcinka autostrady A1.
Tym razem chodzi o fragment o długości blisko 1,7 km w rejonie węzła Pyrzowice. Zakres robót będzie znacznie szerszy niż sama wymiana nawierzchni. Oprócz przebudowy jezdni wykonawca zajmie się również modernizacją kanalizacji deszczowej, remontem przepustów i obiektów inżynierskich, a także odtworzeniem oznakowania oraz elementów bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Firmy zainteresowane realizacją inwestycji mogą składać oferty do 11 sierpnia, natomiast wybrany wykonawca będzie miał 18 miesięcy na zakończenie prac, również z wyłączeniem okresów zimowych.
Skąd wzięły się problemy z autostradą?
Remont nie jest efektem naturalnego zużycia nawierzchni. Jak przypomina GDDKiA, deformacje pojawiły się wskutek pęcznienia jednego z materiałów wykorzystanych podczas budowy autostrady.
To właśnie ten problem doprowadził do powstawania nierówności i lokalnych wybrzuszeń, które zmusiły drogowców do wprowadzenia ograniczeń prędkości oraz regularnych napraw doraźnych.
Teraz ma zostać wykonana kompleksowa naprawa konstrukcji drogi. Po zakończeniu robót autostrada ma odzyskać pełną nośność, odpowiednią równość nawierzchni i trwałość szacowaną na co najmniej 30 lat.
Kierowcy pojadą szybciej
Jednym z najbardziej odczuwalnych efektów inwestycji będzie likwidacja obecnych ograniczeń prędkości. Na remontowanym odcinku obowiązuje obecnie limit 110 km/h, a miejscami został on dodatkowo obniżony nawet do 80 km/h. Po zakończeniu wszystkich prac ograniczenia wynikające ze złego stanu nawierzchni mają zostać zniesione.
Według GDDKiA poprawi się nie tylko komfort jazdy, ale również bezpieczeństwo użytkowników autostrady.
Remont potrwa, ale autostrada pozostanie przejezdna
Prace będą prowadzone przy utrzymaniu ruchu. Każdy wykonawca przed rozpoczęciem robót będzie musiał przygotować projekt tymczasowej organizacji ruchu. GDDKiA zapowiada, że jego zatwierdzenie będzie uzależnione od zapewnienia ciągłości przejazdu autostradą przez cały okres prowadzenia inwestycji.

Oznacza to, że kierowcy muszą liczyć się ze zwężeniami i zmianami organizacji ruchu, ale całkowite zamknięcie trasy nie jest planowane.
To dopiero początek dużego programu napraw
Remonty obejmujące właśnie podpisaną umowę i ogłoszony przetarg są jedynie częścią znacznie większego przedsięwzięcia.
Cały problematyczny odcinek autostrady A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi został podzielony na 13 niezależnych zadań, które będą realizowane etapami.
Kolejność prac zależy od stopnia uszkodzenia poszczególnych fragmentów drogi, możliwości organizacji ruchu, dostępności wykonawców oraz środków finansowych. Dzięki podziałowi inwestycji GDDKiA chce ograniczyć utrudnienia dla kierowców i prowadzić remonty sukcesywnie, bez konieczności wyłączania z ruchu całego odcinka autostrady jednocześnie.
Piotr Sobczyk






