W skrócie:
- Ford ogłosił największą od lat ofensywę produktową w Europie
- Amerykański producent do 2029 roku wprowadzi na rynek siedem modeli – dwa użytkowe oraz pięć osobowych
- W planach hybryda, elektryk, bateryjny dostawczak i pick-up
- To próba odbudowy pozycji po latach spadków
- Dekadę temu Ford był czwartym największym producentem w Europie
Ford: Redefinicja roli marki
Ford wchodzi w nową dekadę z planem, który ma odwrócić spadkowy trend sprzedaży i przywrócić marce pozycję jednego z kluczowych graczy europejskiego rynku. Podczas spotkania dealerów w Salzburgu firma ogłosiła szeroko zakrojoną strategię „Ready Set Ford”, obejmującą zarówno rozwój gamy modelowej, jak i redefinicję roli marki w relacji z klientami. Jak podkreślono w komunikacie prasowym, to „ewolucja z producenta pojazdów w niezbędnego partnera produktywności dla firm każdej wielkości”.

A co to oznacza w praktyce? W ciągu najbliższych trzech lat Ford wprowadzi dwa nowe pojazdy użytkowe oraz pięć modeli osobowych, a do 2029 roku – w sumie siedem nowych aut. Reuters przypomina, że to próba odbudowy pozycji po latach spadków, bo jeszcze dekadę temu Ford był czwartym największym producentem w Europie, sprzedając ponad milion aut rocznie. W 2023 roku wynik spadł do nieco ponad 426 tys. sztuk, co oznacza ósme miejsce w zestawieniu ACEA.

Ford Pro: Dane zamiast kluczyków
Największą rewolucję przechodzi dział Ford Pro, który od 11 lat pozostaje liderem europejskiego rynku pojazdów użytkowych. Firma podkreśla, że dziś to już nie tylko dostawczaki, ale cały ekosystem usług opartych na danych. „Ponad 1,2 mln europejskich klientów jest podłączonych, generując blisko sześć milionów sygnałów dziennie” – czytamy w komunikacie. „Dzięki temu w 2023 roku udało się wygenerować niemal milion dodatkowych dni dostępności flot” – chwali się producent.
Nowością są Dealer Uptime Services, które po raz pierwszy mają objąć także małe firmy. W zamierzeniu to dealerzy stają się „menedżerami dostępności”, monitorującymi stan pojazdów i przygotowującymi naprawy zanim auto trafi do serwisu. W pilotażu skróciło to czas napraw o połowę, a 80 proc. usterek wykrywano „proaktywnie”.
Nowe modele użytkowe: od kopalni po strefy zeroemisyjne
Ford zapowiedział przy okazji dwa nowe pojazdy użytkowe. Ranger Super Duty, czyli pick-up, to propozycja dla najbardziej wymagających sektorów – od służb ratunkowych po wojsko. Auto może holować 4,5 tony i przewozić niemal 2 tony ładunku, a fabryczne wzmocnienia podwozia i zwiększony prześwit mają pozwolić mu pracować w najtrudniejszych warunkach.

Na drugim biegunie znajduje się Transit City – elektryczny dostawczak zaprojektowany z myślą o europejskich strefach zeroemisyjnych. Prosta gama, trzy wersje nadwozia i niskie koszty eksploatacji mają ułatwić małym firmom przejście na elektromobilność. Model trafi do salonów jeszcze w tym roku – zapewniają Amerykanie.
Nowa gama osobowa: „rally DNA” i produkcja w Europie
Ford mocno akcentuje też swoje rajdowe dziedzictwo i zapowiada, że nowe modele osobowe będą łączyć „dreszcz i przygodę” z precyzją prowadzenia. Do 2029 roku pojawi się pięć nowych modeli, wszystkie projektowane z myślą o europejskich drogach.

Najważniejsze rynkowe zapowiedzi to jednak kompaktowy SUV z rodziny Bronco, który od 2028 roku będzie produkowany w Walencji, oraz mały elektryczny hatchback z charakterem nazwanym „race-to-road”. W planach są także: dynamiczny mały elektryczny SUV oraz dwa dodatkowe crossovery o rajdowym rodowodzie. Reuters dodaje, że część modeli, w tym mały elektryczny SUV i małe EV, powstanie we francuskiej fabryce Renault, z wykorzystaniem technologii partnera.
Krytyka europejskiej polityki klimatycznej
W komunikacie Ford nie ukrywa sceptycyzmu wobec tempa europejskiej transformacji. „Cele dotyczące emisji CO₂ muszą odzwierciedlać rzeczywisty popyt konsumentów” – podkreślił w rozmowie z Reuters Jim Baumbick, prezes
Forda w Europie. Firma apeluje tym samym o regulacje, które uwzględnią realia rynku i infrastrukturę, zamiast wymuszać wyłącznie pełną elektryfikację.
Pośrednie technologie zredukują emisje?
Ford wskazuje, że technologie pośrednie, tj. hybrydy plug-in i tzw. extended-range EV, mogą być skuteczną drogą do redukcji emisji, zanim Europa zbuduje odpowiednią sieć ładowania. Szczególnie dotyczy to małych firm, które dziś mają problem z dostępem do infrastruktury: tylko 10 proc. nowych vanów jest elektrycznych, a opóźnienia w przyłączach energetycznych blokują rozwój flot.

Konkurencja z Chin i nowe otwarcie
Marka nie ukrywa także, że ofensywa produktowa to także odpowiedź na rosnącą presję ze strony chińskich marek. Reuters przypomina, że podczas gdy Ford zanotował w Europie wzrost sprzedaży o 0,1 proc., BYD zwiększył ją o niemal 270 proc. Jednocześnie część producentów, w tym właśnie Ford, zaczyna kierować uwagę na sektor obronny, gdzie popyt rośnie szybciej niż w motoryzacji cywilnej. Firma potwierdziła, że rządy w Europie i Ameryce Północnej prowadzą rozmowy dotyczące wykorzystania jej pojazdów w zastosowaniach wojskowych.
Nowa strategia Forda to więc nie tylko nowe modele, ale próba redefinicji roli marki w Europie, czyli od producenta aut do partnera biznesowego, technologicznego i usługowego. Baumbick podsumował to słowami: „Musimy wyróżnić się w tłumie”. W obliczu rosnącej konkurencji i zmieniających się regulacji to wyzwanie, które Ford zamierza podjąć z pełną determinacją.
Oskar Włostowski
Fot. Ford






