Okres wakacyjny coraz bliżej. Jednym z kierunków, który zostanie wybrany przez podróżnych jest Chorwacja. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak rozwinęła się elektromobilność i ile teraz trzeba poświęcić czasu aby pokonać trasę z Warszawy do Trakościan w Chorwacji. Dystans 959 km, wiodący przez Czechy i Austrię – z koniecznością pokonania fragmentów autostrad, przejazdu przez aglomerację wiedeńską i finałowego odcinka przez Słowenię. Do rywalizacji stanęły trzy auta: Audi A6 e-tron, Audi A6 e-tron Sportback oraz Volskwagen ID.7. Specjalnie na potrzeby tego materiału, wybrałem Volkswagena!
Czas start
To był poranny wyjazd. Wyruszyłem w drogę o godzinie 7:48. Założenie wyścigu było proste. Pokonaj niemal tysiąć kilometrową trasę w czasie krótszym niż 10 godzin. Całą pordóż zaplanowałem w budowanej nawigacji, która sugerowała trasę na dwa postoje – wtedy stwierdziłęm, że to dość ambitny plan – ale czemu nie próbujmy! Okazało się, że planner Volskwgena się nie mylił. Na całej trasie pokonaej ID.7 zatrzymałem się dokładnie dwa razy. Oba postoje na szybkich ładowarkach (IONITY) zajęły łącznie 44 minuty. Pierwszy odcinek drogi pokonałem ze średnim zużyciem 19,1 kWh/100 km. Drugi był już oszczędniejszy i wyniósł 17,4 kWh/100 km. W efekcie średnia wyniosła z całej trasy 18,2 kWh/100 km. Jak dla mnie wynik bardzo dobry, a warto dodać, że cała trasa pokonana była z maksymlanymi dostępnymi prędkościami.

305 złotych za prawie 960 km – tyle kosztowało ładowanie
I choć trasę udało się pokonać na dwa ładowania, warto zaznaczyć ile to kosztowało. Cały przejazd ID.7 na trasie Warszawa–Chorwacja wyniósł jedynie 305,32 zł. Pierwsze ładowanie odbyło się na stacji EkoEn w Warszawie (taryfa 1,59 zł/kWh, odcinek ok. 400 km), drugie na ładowarce Ionity (taryfa 1,86 zł/kWh przy abonamencie We Charge Plus lub Audi Charging Plus za 51,50 zł/miesiąc, odcinek ok. 560 km). Przy przeliczeniu na 100 km daje to koszt 31,80 zł.
Dla porównania – benzynowy samochód o zbliżonej mocy i gabarytach, zakładając zużycie 8,0 l/100 km i ceny paliwa na trasie polsko-austriackiej, kosztowałby ok. 593,66 zł – prawie dwukrotnie więcej. Koszt 100 km dla spalinówki wynosi w tym scenariuszu 61,83 zł wobec 31,80 zł dla ID.7. Różnica jest wyraźna nawet przy korzystaniu wyłącznie z komercyjnych szybkich ładowarek, bez żadnych preferencyjnych taryf domowych.

Koszty można obniżyć jeszcze bardziej. Przy ładowaniu pierwszego odcinka w domu w standardowej taryfie (1,1 zł/kWh) koszt startowy spada do ok. 88 zł. Przy nocnej taryfie (0,7 zł/kWh) całkowity koszt przejazdu ID.7 na trasie Warszawa–Chorwacja schodzi do około 240 zł.
Zestawienie – Warszawa–Chorwacja (959 km), trzy elektryki i spalinówka:
| Model | Czas (po korekcie) | Czas ładowania | Koszt przejazdu |
| Audi e-tron Sportback | 9h 10 min | 33 min | 315,39 zł |
| Volkswagen ID.7 | 9h 31 min | 44 min | 305,32 zł ✓ |
| Audi e-tron Avant | 9h 42 min | 34 min | 342,23 zł |
| Auto spalinowe* | podobny czas | ~15 min tankowanie | ~593,66 zł |
* Samochód spalinowy o zbliżonej mocy i wielkości, zużycie 8,0 l/100 km
Technika, która robi robotę
ID.7 Pro S napędza silnik elektryczny APP550 o mocy 210 kW (286 KM) i momencie obrotowym 545 Nm przy tylnej osi. Akumulator 86 kWh netto (91 kWh brutto) pozwala na zasięg do 709 km według normy WLTP. W realnych warunkach autostradowych, przy prędkości 120–130 km/h, realny zasięg między ładowaniami oscyluje wokół 370–430 km.

W przypadku ładowania maksymalna moc sięga 200 kW. Naładowanie baterii od 10 do 80 proc. zajmuje około 26–28 minut. ID.7 umożliwia też wstępne podgrzewanie baterii bez aktywowania nawigacji – funkcja przydatna przy planowaniu długiej trasy zimą. Auto obsługuje standard Plug & Charge – podłączenie kabla automatycznie autoryzuje sesję ładowania, bez konieczności użycia karty czy aplikacji. Tutaj warto na chwilę się zatrzymać, gdyż konkurencaj biorąca udział w wyścigu miała 800V instalację i moc ładowania wynoszącą 270 kW. Dzięki temu ich czas ładowania był o 5-6 minut krótszy niż w przypadku Volskwagena.
Będąc przy ładowaniu nie sposób pominąć możliwości korzystania z karty We Charge dającej dostęp do sieci ponad 1 miliona punktów ładowania w Europie – w Polsce, Czechach, Austrii, Słowenii, Chorwacji i dziesiątkach innych krajów. Na trasie testowej korzystano z sieci EkoEn (Warszawa) i Ionity (Austria/Czechy), a dostępność ładowarek nie sprawiła żadnych problemów.
ID.7 wśród konkurentów z Grupy VW
W samym wyścigu zwyciązcą był Audi e-tron Sportback (A6 e-tron) – 9 godzin 10 minut po korekcie, z kosztem 315,39 zł i zaledwie 33 minutami na ładowarkach. Audi e-tron Avant zamknęło stawkę z czasem 9h 42 min i kosztem 342,23 zł, choć osiągnęło najniższe zużycie poniżej wartości WLTP – średnio 20,4 kWh/100 km w warunkach autostradowych.

ID.7 zwyciężył w kategorii najniższego kosztu przejazdu – 305,32 zł na niemal 960 km, czyli 31,80 zł za 100 km. To wynik szczególnie istotny z perspektywy kierowcy prywatnego: Volkswagen udowodnił, że jego elektryczna limuzyna jest nie tylko szybkim, ale i ekonomicznie atrakcyjnym wyborem na długą trasę.
Komfort bez kompromisów
ID.7 to samochód mierzący prawie 5 metrów długości (4961 mm) z rozstawem osi 2971 mm. Wnętrze oferuje wyjątkową przestronność, szczególnie dla pasażerów tylnego rzędu. Obszerna kabina, skuteczna klimatyzacja, nagłośnienie premium i rozbudowany zestaw systemów wspomagania kierowcy – adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu, system parkowania – sprawiają, że długa trasa mija komfortowo i bez zmęczenia.

Subiektywnie nie odczuwałem żadnej różnicy w komforcie podróżowania w porównaniu z autem spalinowym. Dwa postoje na ładowanie, z których każdy trwał tyle co przerwa na kawę i toaletę, w żaden sposób nie obciążają harmonogramu. To właśnie naturalna integracja ładowania z rytmem długiej trasy jest największą zmianą jakościową, którą przyniosły nowoczesne elektryki dużego zasięgu.
Podsumowanie
Test organizowany przez Volkswagen Group Polska potwierdził to, co wielu entuzjastów elektromobilności powtarza od lat: długodystansowa podróż elektrykiem przestała być przygodą z wyprawą, a stała się codzienną praktyką. Volkswagen ID.7 Pro S – prawie 960 km, dwa postoje, 44 minuty łącznie na ładowarkach, koszt 305 zł – wypadł lepiej niż niejedna benzyna w kategorii, której to ostatnie nie spodziewa się przegrać: kosztów przejazdu.

Na trasie z Warszawy do Chorwacji ID.7 zajął pierwsze miejsce pod względem najniższego kosztu energii wśród wszystkich testowanych aut elektrycznych. Wobec spalinowej alternatywy różnica wyniosła prawie 290 złotych na korzyść elektryka – i to przy korzystaniu wyłącznie z komercyjnych stacji szybkiego ładowania.
Maciej Gis






