W skrócie:
- Norweski rynek nowych samochodów pozostaje najbardziej zelektryfikowanym rynkiem świata
- W maju niemal 98% wszystkich rejestrowanych nowych aut osobowych stanowiły samochody bezemisyjne
- Tesla niepodzielnie króluje w norweskich statystykach
- W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku zarejestrowano 8 875 egzemplarzy Modelu Y amerykańskiego producenta
- Nieźle radziła sobie Toyota. Model bZ4X zajął drugie miejsce w zestawieniu (I-V), ale przewaga Y-ka jest przytłaczająca
- Skoda Elroq zwiększyła sprzedaż aż o 232 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku
Europejski lider e-mobility
Norwegia utwierdza swoją pozycję światowego lidera elektromobilności. Jak wynika z najnowszych danych organizacji Opplysningsrådet for Veitrafikken (OFV), w maju zarejestrowano w kraju 15 560 nowych samochodów osobowych, czyli o 1 300 więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 9,1 proc. rok do roku.

Jednocześnie statystyki pokazują, że od początku roku do końca maja Norwegowie kupili 53 846 nowych aut osobowych, czyli o 3 296 mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku. W ujęciu rocznym oznacza to spadek rynku o 5,8 proc. – wylicza OFV.
Jakie napędy? Wiadomo!
Najbardziej imponujące pozostają jednak dane dotyczące napędów. Według danych samochody bezemisyjne odpowiadały w maju za 97,8 proc. wszystkich nowych rejestracji, podczas gdy rok wcześniej ich udział wynosił 93,9 proc. W całym okresie od stycznia do maja udział aut zeroemisyjnych osiągnął już 98 proc. rynku, wobec 92,7 proc. rok wcześniej. Oznacza to, że samochody spalinowe i hybrydowe stają się w Norwegii produktem wybitnie niszowym w sensie sprzedażowym.
Tesla Y miażdży konkurencję
Największym beneficjentem tej transformacji pozostaje Tesla. Z danych OFV wynika, że Tesla Model Y była nie tylko najpopularniejszym samochodem maja, ale także zdecydowanym liderem całego rynku od początku roku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku zarejestrowano 8 875 egzemplarzy tego modelu, co przełożyło się na 16,5 proc. udziału w rynku nowych aut osobowych. To wynik aż o 47,9 proc. lepszy niż rok wcześniej.

Przewaga „Y-ka” nad konkurentami jest ogromna. Drugie miejsce zajęła Toyota bZ4X, która znalazła 2 465 nabywców, choć jej sprzedaż spadła o 38 proc. rok do roku. Na trzeciej pozycji uplasowała się Toyota Urban Cruiser z wynikiem 2 282 rejestracji. W czołowej dziesiątce znalazły się także Volkswageny ID.4, ID.3 i ID.7, a także Volvo EX40, Skoda Elroq oraz BMW iX3.

Także nowe modele są chętnie kupowane
Szczególnie interesująco wyglądają wyniki nowych modeli. Skoda Elroq zwiększyła sprzedaż aż o 232 proc. względem analogicznego okresu ubiegłego roku, osiągając wynik 1 567 rejestracji. Jeszcze większą dynamikę zanotował BMW iX3, którego sprzedaż wzrosła o ponad 1 300 proc., choć należy pamiętać, że model startował z bardzo niskiej bazy. Dynamicznie rośnie również zainteresowanie chińskimi konstrukcjami – XPeng G9 poprawił wynik o niemal 115 proc., a Zeekr 7X zwiększył liczbę rejestracji o ponad 1 180 proc.
Coraz wyraźniej widać to również w zestawieniu producentów. Wśród marek prowadzi Toyota, która od początku roku zarejestrowała 6 127 samochodów, zdobywając 11,4 proc. rynku. Drugie miejsce zajmuje Volkswagen z wynikiem 5 828 aut i udziałem na poziomie 10,8 proc. Trzecia jest Volvo, które dostarczyło klientom 3 858 pojazdów.

Kto zyskał, a kto stracił?
Warto jednak zwrócić uwagę na producentów z Chin. BYD zwiększył sprzedaż o 22,6 proc., osiągając 2 032 rejestracje, natomiast XPeng poprawił wynik aż o 44,5 proc., zbliżając się do granicy 2 000 sprzedanych samochodów. W pierwszej dwudziestce najpopularniejszych marek znalazły się także Zeekr oraz Changan, które jeszcze kilka lat temu były w Norwegii praktycznie nieobecne – wylicza OFV.
Nie wszystkim producentom udało się jednak utrzymać tempo rynku. OFV odnotowuje wyraźne spadki sprzedaży marek tradycyjnie silnych w Europie. Audi straciło ponad 50 proc. sprzedaży w ujęciu od początku roku, BMW ponad 25 proc., a Nissan aż 66 proc. Szczególnie mocno ucierpiała sprzedaż modelu Nissan Ariya, którego rejestracje spadły o ponad 80 proc. względem pierwszych pięciu miesięcy 2025 roku.
Oskar Włostowski






