W sensie fizycznym prąd do większości ładowarek EV w Polsce bierze się z tego samego krajowego systemu elektroenergetycznego, z którego zasilane są domy, biura i przemysł. Oznacza to, że samochód ładowany z domowego wallboxa lub publicznej stacji nie pobiera energii z jednej konkretnej elektrowni, lecz z sieci, do której trafia ona jednocześnie z wielu źródeł.
To właśnie dlatego ślad emisyjny ładowania zależy od aktualnego miksu energetycznego. W systemie pracują równolegle elektrownie węglowe, gazowe, farmy wiatrowe, instalacje fotowoltaiczne i inne źródła. Prąd pobierany przez ładowarkę jest więc w praktyce uśrednionym efektem całego systemu, a nie jednego typu technologii.
Polski miks energetyczny jeszcze niedawno wyglądał inaczej
Jeszcze kilka lat temu polska energetyka była niemal całkowicie uzależniona od węgla. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Udział tego surowca systematycznie spada, a rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii.
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się momenty, w których produkcja energii z OZE dorównuje lub nawet przewyższa węgiel. Szczególnie widoczne jest to w okresach wysokiej produkcji z fotowoltaiki i energetyki wiatrowej. To oznacza, że odpowiedź na pytanie, skąd bierze się prąd do ładowarek EV, zależy nie tylko od kraju, ale nawet od pory dnia czy roku.
Samochód elektryczny korzysta z coraz czystszego prądu
Najważniejsza różnica między samochodem elektrycznym a spalinowym polega na tym, że jego emisyjność nie jest stała. Wraz ze zmianami w energetyce zmienia się także ślad węglowy każdego przejechanego kilometra.
Auto kupione dziś będzie w kolejnych latach ładowane coraz mniej emisyjną energią. W praktyce oznacza to, że jego wpływ na środowisko maleje w czasie bez żadnych zmian technicznych. To jedna z kluczowych przewag elektromobilności, której nie da się osiągnąć w przypadku pojazdów spalinowych.
Co naprawdę oznacza „zielone ładowanie”?
Część operatorów ładowarek deklaruje korzystanie z energii odnawialnej. Warto jednak rozumieć, że w sensie fizycznym prąd zawsze pochodzi z sieci. Nie istnieje osobna infrastruktura przesyłająca wyłącznie energię z OZE do konkretnej ładowarki.
Deklaracje „zielonej energii” opierają się najczęściej na systemie gwarancji pochodzenia. Oznacza to, że operator rozliczeniowo pokrywa zużycie energii odpowiednią ilością energii wyprodukowanej z odnawialnych źródeł. To standardowy mechanizm rynkowy, który nie zmienia fizycznego przepływu energii, ale wpływa na strukturę produkcji w systemie.
Miks dla EV będzie się zmieniał razem z całą gospodarką
Zaktualizowany Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu jasno pokazuje kierunek zmian. Polska wchodzi w etap głębokiej elektryfikacji gospodarki, co oznacza rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Do 2030 roku zużycie energii ma sięgnąć około 200 TWh, a do 2040 roku około 270 TWh. Wraz z tym wzrostem zmieniać się będzie struktura wytwarzania energii. Kluczową rolę mają odgrywać odnawialne źródła energii, wspierane przez energetykę jądrową i magazyny energii.
Co KPEiK mówi o przyszłości prądu
Projekt KPEiK zakłada, że już w 2030 roku ponad połowa energii elektrycznej w Polsce będzie pochodzić z odnawialnych źródeł. W kolejnych latach udział ten ma dalej rosnąć, a system ma być stabilizowany przez energetykę jądrową i elastyczne źródła mocy.
To oznacza, że przeciętna ładowarka EV w przyszłości będzie zasilana energią o znacznie niższej emisyjności niż dziś. Samochód elektryczny stanie się jeszcze bardziej powiązany z transformacją energetyczną całej gospodarki.
Węgiel nie zniknie od razu
Transformacja energetyczna nie oznacza natychmiastowego odejścia od paliw kopalnych. W najbliższych latach węgiel i gaz nadal będą obecne w miksie energetycznym, choć ich rola będzie stopniowo maleć.
Gaz ziemny ma pełnić funkcję paliwa przejściowego, a węgiel będzie stopniowo wypierany przez OZE i inne niskoemisyjne technologie. W efekcie system elektroenergetyczny stanie się bardziej zróżnicowany i elastyczny.
Co to oznacza dla kierowcy EV?
Dla użytkownika samochodu elektrycznego najważniejsze jest to, że prąd do ładowarki pochodzi z systemu, który dynamicznie się zmienia. Każdy kolejny rok transformacji oznacza niższe emisje związane z jazdą.
Jeśli dodatkowo samochód ładowany jest z własnej instalacji fotowoltaicznej lub przez operatora korzystającego z energii odnawialnej, bilans środowiskowy staje się jeszcze korzystniejszy.
Podsumowanie
Prąd do ładowarek EV w Polsce pochodzi z krajowego systemu elektroenergetycznego, który jest mieszanką różnych źródeł energii. Dziś wciąż znaczącą rolę odgrywają paliwa kopalne, ale ich udział systematycznie maleje.
Zgodnie z założeniami KPEiK w najbliższych latach dominującą rolę mają przejąć odnawialne źródła energii oraz energetyka jądrowa. To oznacza, że wraz z transformacją energetyczną samochody elektryczne będą zasilane coraz czystszą energią, a ich rzeczywisty wpływ na środowisko będzie się systematycznie zmniejszał.