Elektromobilność przestaje być niszą

Ponad 37 procent aut na OTOMOTO to elektryki i hybrydy

Najdroższy samochód elektryczny na OTOMOTO to Rolls-Royce Spectre kosztujący ponad 2,7 mln złotych
Źródło zdjęcia: FO

Polski rynek nowych samochodów coraz wyraźniej skręca w stronę napędów zelektryfikowanych. Z najnowszego raportu OTOMOTO Insights wynika, że już 37,2% wszystkich ogłoszeń nowych aut stanowią samochody elektryczne i hybrydy.

W skrócie:

  • Polski rynek motoryzacyjny wszedł w kolejny etap transformacji napędowej
  • Już 37,2% wszystkich ogłoszeń nowych aut stanowią samochody elektryczne i hybrydy – wynika z raportu OTOMOTO Insights
  • Zmienia się struktura popytu
  • Segment cenowy 100-150 tys. zł odpowiada dziś za 30,7% rynku nowych samochodów
  • Udział samochodów z silnikami Diesla spadł do 39,6%

OTOMOTO: Napędy zelektryfikowane zaczynają dominować

Dane OTOMOTO Insights za kwiecień 2026 pokazują, że polski rynek motoryzacyjny wszedł w kolejny etap transformacji napędowej. Jeszcze kilka lat temu samochody elektryczne pozostawały marginesem rynku, a hybrydy były domeną kilku producentów. Dziś napędy zelektryfikowane zaczynają dominować w podaży nowych samochodów.

Według raportu hybrydy i samochody elektryczne stanowią już łącznie 37,2% wszystkich nowych aut wystawionych na platformie. Jednocześnie udział klasycznych modeli benzynowych spadł rok do roku o 5,8 punktu procentowego.

To wyraźny sygnał, że zmienia się nie tylko oferta producentów, ale również struktura popytu. Szczególnie mocno widać to w segmencie cenowym 100-150 tys. zł, który odpowiada dziś za 30,7% rynku nowych samochodów. To właśnie tam coraz częściej pojawiają się hybrydy HEV, plug-iny oraz podstawowe modele BEV.

Elektryki rosną szybciej niż cały rynek

Cały segment nowych samochodów pozostaje w dobrej kondycji. W kwietniu zarejestrowano w Polsce 51 046 nowych aut osobowych, co oznacza wzrost o 10,2% względem analogicznego okresu ubiegłego roku.

Jeszcze ciekawiej wygląda jednak dynamika samych elektryków. OTOMOTO podaje, że liczba ogłoszeń nowych samochodów BEV wzrosła aż o 40% rok do roku.

To pokazuje, że producenci i importerzy coraz mocniej zwiększają dostępność samochodów elektrycznych. Widać to zarówno w segmencie aut miejskich i kompaktowych, jak i wśród SUV-ów oraz modeli premium.

Duże znaczenie ma także rosnąca konkurencja cenowa. Jeszcze dwa-trzy lata temu elektromobilność kojarzyła się głównie z drogimi modelami klasy premium. Dziś coraz więcej producentów walczy o klientów w niższych segmentach cenowych, często wykorzystując agresywne finansowanie i promocje.

Elektromobilność coraz częściej wygrywa ekonomią

Raport OTOMOTO dobrze pokazuje również zmianę sposobu myślenia klientów. Samochód elektryczny przestaje być wyłącznie technologiczną ciekawostką lub wyborem wizerunkowym. Coraz częściej bierze się z kalkulacji kosztów użytkowania.

Według danych GUS już ponad 9% Polaków deklaruje chęć zakupu samochodu w ciągu najbliższego roku. Jednocześnie gospodarstwa domowe zgromadziły rekordowe depozyty o wartości 1,48 bln zł.

Oznacza to, że część klientów jest gotowa wydać więcej przy zakupie auta, jeśli późniejsze koszty eksploatacji będą niższe i bardziej przewidywalne. To szczególnie istotne przy rosnących cenach paliw oraz coraz większej niepewności dotyczącej przyszłości silników spalinowych w europejskich miastach.

OTOMOTO zwraca uwagę, że użytkownicy coraz bardziej świadomie filtrują oferty pod kątem rodzaju napędu, kosztów użytkowania czy wyposażenia związanego z elektromobilnością.

Diesle nadal tracą udział w rynku

Transformacja widoczna jest także na rynku wtórnym. Udział samochodów z silnikami Diesla spadł do 39,6%, a coraz większą część rynku zajmują hybrydy.

Jednocześnie utrzymuje się bardzo wysoka rotacja ofert. Średni czas życia ogłoszenia wystawionego przez użytkownika indywidualnego spadł do 41 dni. Oznacza to, że mimo ogromnej liczby ofert rynek pozostaje aktywny, a samochody w atrakcyjnych konfiguracjach i rozsądnych cenach nadal znajdują nabywców stosunkowo szybko.

Coraz większy wybór aut elektrycznych

Wzrost liczby ogłoszeń oznacza także coraz większą różnorodność modeli. Dotyczy to zarówno samochodów miejskich, jak i większych SUV-ów czy aut flotowych.

To właśnie rosnąca skala rynku zaczyna dziś napędzać elektromobilność bardziej niż same dopłaty. Klienci mają większy wybór, krótszy czas oczekiwania i coraz więcej modeli dostępnych w segmentach cenowych, które wcześniej były praktycznie niedostępne dla aut elektrycznych.

Najciekawsze smaczki z ogłoszeń OTOMOTO

Najdroższy samochód elektryczny na OTOMOTO to Rolls-Royce Spectre z 2025 roku z przebiegiem 100 km. Wyceniono go na 2 725 680 zł. Na drugim biegunie znajduje się Mitsubishi i-MIEV z 2011 r. za 10 800 zł – to najtańszy sprawny i nieuszkodzony elektryk oferowany obecnie na portalu.

Wśród interesujących aut EV warto wymienić np. Xioami SU7 za 420 427 zł, Lucida Air za 299 997 zł czy – z drugiego krańca rynku – elektryczny czterokołowiec XEV YOYO z 2023 r. (58 000 zł), którym mogą legalnie jeździć 16-latkowie z prawem jazdy B1.

Jeśli chodzi o rekordzistów przebiegu, „króluje” Tesla Model 3 RWD z 2019 roku, która pokonała 355 000 km. Kosztuje 67 700 zł. Wśród aut z dużymi przebiegami (ponad 250 000 km) mamy aż cztery Tesle i jednego Mercedesa (EQC 400 z 2020 r. za 85 000 zł – pokonał 268 000 km).

Rynek dojrzewa, ale transformacja dopiero się rozpędza

Choć udział samochodów elektrycznych w rejestracjach nadal pozostaje wyraźnie niższy niż w Europie Zachodniej, dane OTOMOTO pokazują, że polski rynek wszedł już w etap szybkiej zmiany.

Rosnąca liczba ofert, coraz większa obecność hybryd i BEV w popularnych segmentach cenowych oraz stopniowy spadek znaczenia klasycznych silników benzynowych i Diesla pokazują, że elektromobilność przestaje być dodatkiem do rynku. Coraz częściej staje się jego jednym z głównych filarów. A samochody elektryczne można – jak widać – znaleźć w każdej półce cenowej.

Piotr Sobczyk

REKLAMA