W skrócie:
- Peugeot notuje wyraźne odbicie, a jednym z głównych motorów wzrostu okazują się samochody elektryczne
- Popyt na elektryczne wersje najważniejszych modeli rośnie we Francji i Niemczech w zaskakującym tempie
- W tych krajach w kwietniu i maju elektryki odpowiadały za ponad połowę zamówień składanych przez klientów indywidualnych na modele 208 oraz 3008
- Najważniejszym elektrycznym modelem marki pozostaje obecnie Peugeot e-208
- Do końca dekady Peugeot planuje wprowadzenie siedmiu nowych modeli
Peugeot wraca do gry
Peugeot jest jedną z marek, które najmocniej korzystają na przyspieszającej elektryfikacji europejskiego rynku. Jak powiedział Alain Favey w rozmowie z agencją Bloomberg, w kwietniu i maju samochody elektryczne odpowiadały już za ponad połowę zamówień składanych przez klientów indywidualnych na modele 208 oraz 3008 we Francji i Niemczech.
To ogromna zmiana w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami, kiedy udział wersji elektrycznych wynosił około jednej piątej wszystkich zamówień. Równocześnie rośnie zainteresowanie elektrycznymi samochodami dostawczymi, które od kilku lat stanowią jeden z ważniejszych segmentów działalności koncernu Stellantis.
„Przyspieszenie popytu na samochody elektryczne jest sensacyjne w tych krajach, które na szczęście są dla nas kluczowe. Rzadko widziałem tak radykalną zmianę w tak krótkim czasie podczas mojej kariery” – powiedział Alain Favey w rozmowie z Bloombergiem.
Francja i Niemcy napędzają wzrost rynku EV
Dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) pokazują, że słowa szefa Peugeota znajdują potwierdzenie w statystykach całego rynku.
W kwietniu sprzedaż samochodów elektrycznych wzrosła zarówno we Francji, jak i w Niemczech o ponad 40% rok do roku. Szczególnie istotna jest sytuacja na rynku niemieckim, który po zakończeniu wcześniejszych dopłat do zakupu EV przeżył wyraźne załamanie. Obecnie sprzedaż ponownie przyspiesza, między innymi dzięki nowym programom wsparcia oraz pojawieniu się większej liczby bardziej przystępnych cenowo modeli.

Na korzyść producentów działa również coraz szersza oferta samochodów elektrycznych. Jeszcze kilka lat temu klienci byli skazani głównie na modele premium lub auta o ograniczonym zasięgu. Dziś wybór obejmuje praktycznie każdy segment rynku.
Peugeot korzysta z ofensywy Stellantisa
Koncern Stellantis od kilku miesięcy analizuje przyszłość swoich 14 marek i sposób podziału inwestycji pomiędzy poszczególne brandy.
Według informacji Bloomberga Peugeot znalazł się w grupie największych beneficjentów tej analizy. Obok Jeepa, RAM-a i Fiata ma otrzymywać znaczną część przyszłych inwestycji koncernu.
To ważna wiadomość dla marki, która jeszcze niedawno musiała mierzyć się z problemami jakościowymi oraz skutkami agresywnej polityki cięcia kosztów prowadzonej przez poprzednie kierownictwo. Alain Favey przyznał, że Peugeot „przewrócił stronę” po latach walki z problemami dotyczącymi jednostek PureTech i odbudowuje dziś zaufanie klientów. Wyniki sprzedaży pokazują, że proces ten zaczyna przynosić efekty.
Peugeot e-208 jednym z filarów sprzedaży
Najważniejszym elektrycznym modelem marki pozostaje obecnie Peugeot e-208. Według danych producenta sprzedaż tego modelu we Francji wzrosła od początku roku o 24%, osiągając 5174 egzemplarze do końca kwietnia. To interesujące o tyle, że nie mówimy o rynkowej nowości, a o modelu, który jest dostępny od 2019 r.

Model należy obecnie do najpopularniejszych samochodów elektrycznych na francuskim rynku. Równolegle rośnie znaczenie większych modeli, takich jak Peugeot E-3008 i E-5008. Szczególnie ten drugi może odegrać istotną rolę na rynku rodzinnym dzięki możliwości przewożenia siedmiu osób oraz dużemu zasięgowi.
Chińska konkurencja zmienia rynek
Rosnący popyt na elektryki nie oznacza jednak łatwego życia dla europejskich producentów.
Peugeot musi mierzyć się zarówno z tradycyjnymi rywalami, takimi jak Volkswagen, Renault czy Hyundai, jak i coraz silniejszą konkurencją z Chin. Szczególnie dynamicznie rozwija się BYD, który w wielu krajach Europy notuje już rekordowe wyniki sprzedaży.
To właśnie presja chińskich producentów jest jednym z powodów, dla których europejskie marki przyspieszyły rozwój tańszych samochodów elektrycznych. Coraz więcej modeli trafia do segmentu cenowego poniżej 40 tys. euro (170 tys. zł), który jeszcze niedawno był słabo zagospodarowany. W efekcie klienci otrzymują większy wybór, a producenci muszą coraz mocniej walczyć o udział w rynku.
Peugeot stawia na elektryczną przyszłość
Francuska marka nie zamierza zwalniać tempa. Do końca dekady Peugeot planuje wprowadzenie siedmiu nowych modeli i zwiększenie rocznej sprzedaży z 1,1 mln samochodów osiągniętych w 2025 roku do 1,5 mln pojazdów.
Jednym z najważniejszych projektów będzie nowa generacja modelu 208, która ma zadebiutować w przyszłym roku wyłącznie jako samochód elektryczny. Producent zapowiada również wdrożenie nowych technologii, w tym układu steer-by-wire oraz nowej generacji kokpitu inspirowanego światem gier komputerowych.
Równocześnie Stellantis zwiększa inwestycje we Francji. Prezydent Emmanuel Macron poinformował niedawno o planach przeznaczenia ponad miliarda euro na rozwój zakładu w Miluzie. To kolejny sygnał pokazujący, że koncern wiąże przyszłość swoich kluczowych marek właśnie z europejską produkcją samochodów elektrycznych.
Wszystko wskazuje na to, że Peugeot znalazł się obecnie w jednym z najważniejszych momentów swojej współczesnej historii. Po latach problemów marka korzysta ze zmian na rynku, a gwałtowny wzrost zainteresowania samochodami elektrycznymi we Francji i Niemczech może okazać się początkiem znacznie większego powrotu do formy.
Piotr Sobczyk






