ORLEN ze wspólnymi zasadami spółek
Rafinerie, elektrownie, gazociągi, sieci energetyczne, farmy wiatrowe i stacje paliw nie działają w oderwaniu od otoczenia. Każda większa inwestycja zajmuje teren, korzysta z wody i może wpływać na rośliny, zwierzęta czy ich trasy migracji. Przy skali Grupy ORLEN pojedyncze działania prowadzone przez poszczególne spółki przestały więc wystarczać. Potrzebne były wspólne zasady.
Koncern przyjął Plan działań na rzecz bioróżnorodności do 2030 roku. Pod tym określeniem kryje się różnorodność gatunków, siedlisk i całych ekosystemów. Dokument ma sprawić, że kwestie przyrodnicze będą brane pod uwagę nie tylko wtedy, gdy wymagają tego procedury środowiskowe, lecz również podczas wyboru lokalizacji, projektowania inwestycji i późniejszego zarządzania zakładem.
ORLEN przeanalizował położenie wybranych aktywów względem parków, rezerwatów, korytarzy ekologicznych i innych terenów cennych przyrodniczo. Dzięki temu działania mają być kierowane przede wszystkim tam, gdzie wpływ infrastruktury na otoczenie może być największy.
– Chcemy zarządzać naszym wpływem na przyrodę w sposób oparty na najlepszych rozwiązaniach, ograniczać oddziaływanie tam, gdzie to możliwe, oraz wspierać odbudowę zasobów przyrodniczych. Przyjęcie planu porządkuje podejście do tych wyzwań i przekłada je na konkretne działania w skali całej Grupy ORLEN – powiedział Arkadiusz Kamiński, dyrektor wykonawczy ds. środowiska w ORLEN S.A.
Najpierw ominąć, później naprawiać
Najważniejsza zasada dotyczy planowania nowych inwestycji. Jeżeli istnieje możliwość uniknięcia obszaru szczególnie cennego przyrodniczo, taki wariant powinien zostać rozważony w pierwszej kolejności. Dopiero później pojawiają się działania zmniejszające wpływ inwestycji, odbudowa naruszonych siedlisk i rekompensowanie strat, których nie udało się uniknąć.
W skrócie: ochrona przyrody ma się zaczynać przed wbiciem pierwszej łopaty, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się problem lub protest mieszkańców.
Plan wskazuje wiele rozwiązań, które mogą być stosowane zależnie od rodzaju obiektu i jego lokalizacji. Chodzi m.in. o zatrzymywanie wody opadowej, odtwarzanie przepuszczalnych nawierzchni i rewitalizację zieleni. Do tego dochodzi ograniczanie zbędnego oświetlenia, hałasu oraz drgań.
W przypadku obiektów wodnych ważne będą rozwiązania ułatwiające migrację ryb. Na farmach wiatrowych większy nacisk ma zostać położony na ochronę ptaków i nietoperzy. Nie oznacza to zastosowania jednego schematu w każdej lokalizacji. Inne działania będą potrzebne przy elektrowni, inne na terenie rafinerii, a jeszcze inne wokół farmy wiatrowej.
Przyroda trafi do firmowych procedur
Część planu dotyczy spraw mniej widocznych, ale równie ważnych. Grupa chce stworzyć wspólną bazę danych środowiskowych, przygotować zasady zarządzania zielenią i wprowadzić procedurę kontroli gatunków inwazyjnych. Wymagania dotyczące ochrony przyrody mają być również stopniowo rozszerzane na dostawców.
ORLEN zamierza też dokładniej mierzyć tzw. ślad bioróżnorodności. Ma on pokazywać, jak poszczególne segmenty, spółki i lokalizacje oddziałują na ekosystemy. Pozwoli to porównywać sytuację w kolejnych latach i sprawdzać, czy podjęte działania rzeczywiście coś zmieniły.
To ważne również z punktu widzenia finansowania i nowych obowiązków sprawozdawczych. Duże firmy muszą coraz dokładniej pokazywać, gdzie prowadzą działalność, jakie ryzyka środowiskowe rozpoznają i jak próbują je ograniczać. Podobnych informacji oczekują banki, ubezpieczyciele oraz inwestorzy oceniający ryzyko wieloletnich projektów.
Plan ORLEN-u powstał z wykorzystaniem międzynarodowych standardów dotyczących wpływu biznesu na naturę. Nie chodzi jednak o kolekcjonowanie kolejnych skrótów i deklaracji. Ich znaczenie sprowadza się do prostego pytania: czy firma potrafi wskazać miejsca, w których najbardziej obciąża przyrodę, a następnie ograniczyć ten wpływ i pokazać wyniki.
ORLEN nie zaczyna od zera
Nowy dokument porządkuje działania, które w części spółek Grupy trwają od wielu lat. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów jest program ochrony sokoła wędrownego. Pierwsze budki lęgowe pojawiły się na kominach zakładu w Płocku w 1999 roku. Od 2002 do 2025 roku żyjące tam pary wychowały 68 młodych, w tym cztery pisklęta przyjęte do gniazda w ramach adopcji.

Sokoły wykorzystują wysokie elementy zakładów przemysłowych podobnie jak skalne półki. W Płocku mają do dyspozycji dwa gniazda, a ich życie można obserwować za pośrednictwem kamer internetowych. Podobne działania prowadzą także inne spółki Grupy.
Energa od blisko 30 lat pomaga bocianom białym, których gniazda często znajdują się na słupach energetycznych. Specjalne platformy oddzielają je od przewodów, ograniczając zagrożenie dla ptaków i ryzyko awarii sieci. W samym 2023 roku zamontowano ponad 500 nowych konstrukcji, w tym platformy połączone z budkami lęgowymi dla mniejszych gatunków.
ANWIL od niemal dekady angażuje się natomiast w zarybianie Wisły. W ostatnich latach Grupa rozszerzyła działania również na większe projekty grantowe. W pierwszej edycji Bałtyckiego Grantu Bioróżnorodności 4 mln zł podzielono między dziesięć przedsięwzięć związanych z ochroną Morza Bałtyckiego. Kolejne 4 mln zł przeznaczono na projekty dotyczące Wisły i jej dorzecza.

Fundacja ORLEN przekazała także 3,5 mln zł Magurskiemu Parkowi Narodowemu. Pieniądze umożliwiły wykup 50 hektarów cennej przyrodniczo doliny po dawnej wsi Nieznajowa w Beskidzie Niskim. Teren ma znaczenie dla ochrony orła przedniego, jednego z najrzadszych ptaków szponiastych występujących w Polsce. Fundacja przez trzy lata będzie również wspierać szerszy program ochrony ptaków drapieżnych.
Plan to dopiero początek
ORLEN zapowiada monitoring wybranych lokalizacji, rozwijanie danych środowiskowych oraz regularne sprawdzanie postępów. Plan obejmuje też szkolenia pracowników i współpracę z naukowcami oraz organizacjami pozarządowymi. To rozsądny kierunek, bo przy tak zróżnicowanej działalności nie da się skutecznie chronić przyrody wyłącznie decyzjami podejmowanymi w centrali.
Plan zostanie sprawdzony przy kolejnych inwestycjach i w codziennym działaniu spółek Grupy. Gdy jego założenia przełożą się na decyzje, inicjatywy przyrodnicze połączą się w jeden, spójny system.
Oprac. PS