Długie podróże EV również zimą nie są wyzwaniem

Długie podróże EV również zimą nie są wyzwaniem

Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

W ciągu niecałej dekady średni zasięg samochodów elektrycznych wzrósł z ok. 100 km do ponad 400 km na jednym ładowaniu. Na rynku są już dostępne modele zeroemisyjne mogące przejechać nawet 700 km. Równolegle od 2019 r. w Polsce przybyło prawie 2 tys. punktów ładowania. W rezultacie dłuższe podróże pojazdami elektrycznymi nie stanowią już wyzwania. Również zimą. Widok EV w narciarskich kurortach już nikogo nie dziwi. Można to było zaobserwować również w polskich górach podczas tegorocznych ferii. „Elektrykom” nie straszne długie dystanse ani ujemne temperatury.

Z badań EV Klub Polska, realizowanych we współpracy z marką Volkswagen i InsightOut Lab, wynika, że zima nie wpływa na częstotliwość użytkowania z samochodów elektrycznych. 83% ankietowanych korzysta z „elektryków” z podobną intensywnością bez względu na porę roku. Natomiast kolejne 5% deklaruje, że zimą jeździ nawet częściej niż w innych porach roku. Potencjał zeroemisyjnych samochodów postanowiła sprawdzić również Norweska Federacja Samochodowa (NAF). W tym celu przeprowadziła test realnego zasięgu 21 pojazdów zeroemisyjnych. Dla uwiarygodnienia wyników wybrane samochody były badane dwukrotnie – nie tylko zimą, ale i latem, co pozwoliło wykazać wpływ temperatury zewnętrznej na wydajność akumulatorów trakcyjnych. Okazało się, że spośród wszystkich e-pojazdów tylko trzem nie udało się osiągnąć katalogowych parametrów. Różnice względem wartości deklarowanych były jednak niewielkie – sięgały kilkunastu kilometrów. Pozostałe samochody w stawce przekroczyły wartości wskazane w oficjalnych danych producentów. Rekordziści – z zakładanymi zasięgami na poziomie 450-480 km – przejechali na jednym ładowaniu ponad 500 km.

Równolegle do coraz większych zasięgów, samochody elektryczne obecnej generacji zapewniają coraz wyższe moce ładowania. Obecnie ok. 60% modeli zeroemisyjnych oferowanych na rynku pozwala na uzupełnianie energii z mocą powyżej 50 kW. Jeszcze w 2019 r. taką możliwość zapewniało jedynie 15% BEV dostępnych w sprzedaży w Polsce. Ładowanie z wysoką mocą znacznie skraca czas podróży samochodami elektrycznymi na dalszych trasach – powiedział Albert Kania z PSPA.

Coraz więcej ładowarek

Wzrost mniejszy od spodziewanego odnotowano w sektorze ogólnodostępnej infrastruktury ładowania. Pod koniec grudnia 2021 r. w Polsce funkcjonowały 1932 ogólnodostępne stacje ładowania pojazdów elektrycznych (3784 punkty). 30% z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 70% – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Łącznie w 2021 r. oddano do użytku 568 nowych stacji ładowania pojazdów elektrycznych, z czego ponad 1/5 – 119 – w samym grudniu. Od 2019 r. sieć ogólnodostępnej infrastruktury ładowania w Polsce powiększyła się o prawie 2 tys. punktów.

Typowe zasięgi pojazdów elektrycznych wynoszą obecnie od 300 do 500 km na jednym ładowaniu, dlatego kierowcy śmielej podróżują na dalsze odległości. Pomagają im w tym punkty uzupełniania energii lokowane w strategicznych miejscach, zarówno w miastach, jak i na trasach. We wszystkich tych miejscach możliwe jest ładowanie jednocześnie dwóch lub trzech samochodów elektrycznych. Każda z ładowarek oferuje złącze prądu stałego DC (poprzez złącze CHAdeMO lub CCS-Combo) i jednego prądu przemiennego AC (za pośrednictwem złącza typu 2). Największym dostawcą usługi ładowania w Polsce jest GreenWay, oferując 356 publicznych ładowarek. Wśród nich są już takie, które dostarczają nawet 150 kW mocy – powiedział Rafał Czyżewski, Prezes GreenWay Polska.

Szybkie ładowanie

Samochód elektryczny wyposażony w akumulator o pojemności 55-60 kWh pozwala średnio na pokonanie dystansu na poziomie 400 km. To sporo, zważywszy, że w czasie takiej podróży i tak powinniśmy robić przerwy. Badacze z Instytutu Transportu Samochodowego zwracają uwagę, by planować odpoczynek co 2-3 godziny jazdy, nawet jeśli kierowca nie odczuwa zmęczenia. Kilkudziesięciominutowy postój będzie doskonałym momentem na uzupełnienie energii także w aucie. Ładowanie akumulatora od 25% do 80% za pomocą prądu stałego o mocy 100 kW zajmuje ok. 30 minut. To mniej więcej tyle, ile potrzebujemy na zjedzenie obiadu i wypicie kawy podczas postoju na trasie.

Przyjazna elektromobilność

Przed wyjazdem w daleką trasę, bez względu na destynację, warto zaplanować podróż z uwzględnieniem punktów ładowania. Tu z pomocą przychodzą ogólnodostępne i cyfrowe mapy takie jak np. Plugshare.com, Chargemap.com oraz te, przygotowane przez operatorów ładowania i producentów pojazdów. Koncerny motoryzacyjne wyposażają modele elektryczne w specjalne oprogramowanie, podpowiadające, gdzie na wytyczonej trasie najwygodniej będzie naładować samochód i ruszyć w dalszą podróż.

Odpowiednie zaplanowanie dalszej podróży ułatwi również wizyta na stronie www.elektromobilni.pl/stacje-ladowania. Znajduje się tam m.in. funkcjonalna i stale aktualizowana mapa ładowarek w całej Polsce, która dodatkowo zawiera specjalne filtry informujące o typie złącz, minimalnej mocy, operatorze oraz zasilania stacji „zieloną” energią z OZE – mówi Albert Kania z PSPA.

Ważne ogumienie

Jeśli kierowca pojazdu elektrycznego podczas ferii obiera za cel podróży góry, nie powinien zapominać o wyposażeniu samochodu w zimowe opony. Ogumienie dobrane do pory roku to gwarancja bezpiecznej podróży. W przypadku samochodów elektrycznych, legitymujących się przeważnie wysoką mocą i maksymalnym momentem obrotowym dostępnym już na starcie, ten parametr nabiera szczególnego znaczenia.

Dynamiczne przyspieszenie, które jest jedną z wizytówek samochodów elektrycznych, opcjonalny napęd na cztery koła czy nawet najlepsze opony zimowe na nic się zdadzą na krętej, śliskiej czy zaśnieżonej górskiej drodze. Dlatego dodatkowym akcesorium, które poprawi trakcję naszego auta i które warto ze sobą zabrać w góry są łańcuchy na koła. To pozycja obowiązkowa na tzw. „check” liście – powiedział Łukasz Lewandowski, koordynator EV Klub Polska.

Wyjeżdżając w góry, musimy pamiętać, że na wyposażeniu samochodu powinny się także znaleźć: skrobaczka do szyb, zimowy płyn do szyb, latarka i zapasowe do niej baterie, szczotka do odśnieżania, ewentualnie także piasek do podsypania kół, które tracą trakcję. Warto mieć też ze sobą naładowany telefon, by w sytuacji zagrożenia wezwać służby ratunkowe. Co więcej nie musimy się już martwić o brak stacji ładowania. W Polsce infrastruktura rozwinęła się na tyle, że za kierownicą samochodu elektrycznego jesteśmy w stanie dojechać w większość zakątków naszego kraju.

Edukacja ze wsparciem partnerów

Kampania elektromobilni.pl, realizowana przez PSPA oraz Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu, to pierwsza w Polsce i jedna z najbardziej kompleksowych w Europie inicjatyw na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu. Celem projektu jest edukacja i podnoszenie świadomości społecznej na temat elektromobilności. W inicjatywę zaangażowało się kilkadziesiąt podmiotów i instytucji aktywnych w obszarze zrównoważonego transportu w Polsce. Do partnerów strategicznych elektromobilnych.pl należą: ABB, BMW, Enelion, Grupa Volkswagen, Hyundai, Mercedes-Benz, Nexity, PKN ORLEN i Toyota, a do partnerów branżowych Alphabet, Arval, EFL, Garo, GO+EAuto, GreenWay, LeasePlan, LOTOS, Nissan, PKO Leasing, PRE Biel oraz Volvo. Kampania została objęta patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Patronat nad kampanią objęły także liczne ambasady, m.in. Niderlandów, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Izraela, Niemiec oraz izby handlowe i kilkadziesiąt polskich samorządów.

Dowiedz się więcej: www.elektromobilni.pl

Źródło: na podstawie PSPA

Narzędzia
i kalkulatory