Autonomia Jazdy

Robotaksówki przyspieszają. Pony.ai notuje rekordy, a Europa szykuje się na pierwszy autonomiczny debiut

Pony.ai kontynuuje prace nad autonomiczną jazdą i chce rozszerzać swoją ekspansję
Źródło zdjęcia: Pony.ai

W pierwszym kwartale roku Pony.ai pokazało, że autonomiczna mobilność przestaje być futurystyczną obietnicą, a staje się realnym biznesem. Chiński gigant rośnie szybciej, niż zakładał, a jednocześnie przygotowuje się do europejskiego debiutu robotaksówek w Zagrzebiu – wspólnie z Uberem i Verne.

W branży autonomicznej mobilności dawno nie było kwartału, który tak wyraźnie pokazałby, że rynek robotaksówek wchodzi w fazę prawdziwej komercjalizacji. Najnowszy raport Pony.ai, opisany przez Electric Car Report, to właściwie katalog rekordów. Firma osiągnęła w pierwszym kwartale tego roku 236 mln juanów przychodu (ponad 126 mln zł), czyli o 145 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze bardziej imponująco wygląda segment robotaksówek: 59,12 mln juanów przychodu (przeszło 31 mln zł) oznacza wzrost aż o 395 proc. rok do roku. Według Pony.ai to już ponad połowa całorocznego wyniku z 2025 r., co jasno pokazuje, że komercjalizacja przyspiesza szybciej, niż zakładano – oceniają branżowi eksperci.

Za tym skokiem stoi przede wszystkim rosnąca liczba użytkowników i gwałtowny wzrost liczby przejazdów. Firma podaje, że w Chinach liczba zarejestrowanych klientów potroiła się względem ubiegłego roku, a w samym maju średnia tygodniowa liczba płatnych kursów była o 119 proc. wyższa niż w styczniu. Podczas majowego święta pracy dzienne przejazdy wzrosły o 544 proc. rok do roku. Co ważne, Pony.ai chwali się, że na poziomie miast osiągnęła już dodatnią jednostkową rentowność floty – to kamień milowy, na który czekała cała branża – czytamy w komunikacie prasowym marki

Firma natychmiast podniosła swoje cele na 2026 r. Robotaxi mają przynieść ponad 3,5-krotnie większe przychody niż w 2025 r., a flota ma przekroczyć 3,5 tys. pojazdów działających w ponad 20 miastach świata. Już w maju 2026 r. aktywna flota Pony.ai liczyła ponad 1700 aut.

Celem jest eksport „roboaut”

Ekspansja nie ogranicza się do Chin. Pony.ai rozwija działalność w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji. W Zagrzebiu firma uruchomiła, jak podkreśla,  pierwszą komercyjną usługę robotaksówek w Europie. Równolegle prowadzi w pełni bezzałogowe testy w Dubaju i rozwija współpracę z Mowasalat (Karwa) w Katarze. Do maja 2026 r. obecność robotaksówek Pony.ai obejmowała dziewięć krajów – przywołuje dane Electric Car Report.

To właśnie Zagrzeb stał się ostatnio jednym z najgorętszych punktów na mapie autonomicznej mobilności. Jak podał Business Insider Polska, Pony.ai, Uber i Verne ogłosiły wspólny projekt stworzenia pierwszej robotaksówki w Europie. Chorwacka stolica została wybrana jako miejsce debiutu, a przygotowania – w tym testy na drogach publicznych – już trwają. W komunikacie prasowym zapowiedziano, że usługa ruszy „w najbliższych miesiącach”, a w kolejnych latach partnerzy chcą rozwijać flotę liczącą tysiące autonomicznych pojazdów na europejskich ulicach. Wybranym modelem jest Gen‑7 Arcfox Alpha T5 Robotaxi.

Centrum Pojazdów Autonomicznych i Połączonych ITS – kilka dni temu – opisywało sposób działania usługi.  Stała opłata wynosi 1,99 euro za przejazd, bez względu na odległość w obrębie strefy operacyjnej. Flota liczy na razie 10 pojazdów, a strefa operacyjna obejmuje około 90 kilometrów kwadratowych: centrum Zagrzebia, wybrane dzielnice południowe oraz rejon międzynarodowego lotniska. Przejazdy są dostępne wyłącznie przez aplikację Verne, codziennie w godzinach 7–21. W obecnej fazie wdrożenia w kabinie przebywa pracownik firmy pełniący rolę operatora bezpieczeństwa, gotowy do przejęcia kierowania – choć według Verne w zdecydowanej większości przejazdów nie musi interweniować – czytamy na stronie ckpap.its.waw.pl.

Dr James Peng, współzałożyciel i CEO Pony.ai, podkreśla, że projekt z Uberem i Verne to kluczowy krok w globalnej ekspansji. Wskazuje, że w Kantonie i Shenzhen system Gen‑7 osiągnął już próg rentowności, co ma potwierdzać gotowość technologii do skalowania. Z kolei Dara Khosrowshahi, szef Ubera, mówi wprost: tylko silny ekosystem partnerów pozwoli autonomicznej mobilności wejść na globalny poziom.

Niższe koszty to masowa komercjalizacja

Równolegle Pony.ai pracuje nad obniżeniem kosztów wdrożeń. Na targach Auto China 2026 firma zapowiedziała, że koszt produkcji platformy Gen‑7 spadnie do poniżej 230 tys. juanów (ok. 123 tys. zł) do 2027 r., obejmując pojazd bazowy, baterię i pełen zestaw czujników autonomicznej jazdy. To kluczowy element układanki, bo niższe koszty oznaczają szybszą drogę do masowej komercjalizacji.

W tle robotaksówek rośnie także segment autonomicznego transportu towarowego. Robotrucki Pony.ai przyniosły w pierwszym kwartale 70,33 mln juanów przychodu, o 31 proc. więcej niż rok wcześniej. Firma zapowiada budowę zintegrowanej sieci logistycznej obejmującej zarówno transport dalekobieżny, jak i dostawy miejskie. Jeszcze w tym roku do masowej produkcji ma trafić elektryczna ciężarówka autonomiczna czwartej generacji, a na Auto China 2026 zaprezentowano także autonomiczną platformę dostawczą o niższych kosztach operacyjnych nawet o połowę względem flot z kierowcami.

Ile wart jest rynek?

Warto spojrzeć na te wyniki w szerszym kontekście rynku. Według Counterpoint Research globalny rynek usług robotaksówek jest dziś wart 1,8-2 mld dolarów, ale do 2035 r. ma urosnąć do 168 mld dolarów. Prognozy mówią o rocznym tempie wzrostu na poziomie 65-75 proc. Największymi graczami pozostają Stany Zjednoczone i Chiny. Waymo obsługuje już ponad 500 tys. płatnych przejazdów tygodniowo w 11 miastach i dysponuje flotą blisko 3800 pojazdów. Chińscy konkurenci, choćby Pony.ai i WeRide – rosną równie agresywnie.

Przy takiej dynamice trudno nie odnieść wrażenia, że autonomiczna mobilność właśnie wchodzi w swoją kluczową dekadę. A jeśli Europa rzeczywiście zacznie od Zagrzebia, to 2026 r. może okazać się momentem, w którym Stary Kontynent przestanie tylko obserwować rewolucję, a zacznie w niej realnie uczestniczyć.

OW

REKLAMA