MENU
Przemyślana i praktyczna ewolucja

Więcej komfortu, mniej komplikacji. Tak Rivian odświeża swoje flagowe modele

Rivian wchodzi w rok modelowy 2027 bez rewolucji, ale z serią zmian, które realnie poprawiają codzienną użyteczność R1S i R1T
Źródło zdjęcia: Rivian

Rivian wprowadza do R1S i R1T szereg dopracowanych zmian na rok 2027 – od foteli kapitańskich w SUV‑ie, przez nowe ogumienie w pickupie, po uproszczoną gamę wersji i świeże wykończenia wnętrza. To spokojna, ale przemyślana ewolucja, która ma uczynić flagowe „elektryki” marki bardziej komfortowymi, bardziej spójnymi i bardziej praktycznymi – przekonuje producent.

W skrócie:

  • Rivian wprowadza do R1S i R1T szereg dopracowanych zmian na rok 2027
  • Co się zmieni? Będą fotele kapitańskie w SUV‑ie, nowe ogumienie w pickupie i odświeżone wykończenia wnętrza
  • Flagowe „elektryki” marki będą bardziej komfortowe – przekonuje producent
  • Będzie drożej. Model R1S, to koszt minimum 84 tys. USD

Rivian – co nowego?

Rivian wchodzi w rok modelowy 2027 bez rewolucji, ale z serią zmian, które realnie poprawiają codzienną użyteczność R1S i R1T. Amerykański producent elektrycznych SUV‑ów i pickupów stawia na komfort, prostsze konfiguracje oraz bardziej spójną strategię stylistyczną, a jednocześnie utrzymuje to, co od początku definiowało jego flagowe modele: moc, zasięg i zdolności terenowe – deklaruje.

Najbardziej zauważalną nowością w R1S jest opcjonalny układ sześciomiejscowy z fotelami kapitańskimi w drugim rzędzie. To rozwiązanie, popularne w dużych SUV‑ach spalinowych, trafia teraz do elektrycznego modelu Riviana. Każdy z dwóch indywidualnych foteli ma własny podłokietnik, wysuwany uchwyt na napoje, podgrzewanie oraz pełne mocowania ISOFIX.

Co ważne, między fotelami pozostawiono otwarty prześwit, dzięki czemu pasażerowie mogą przejść do trzeciego rzędu bez konieczności przesuwania siedzeń. Rivian podkreśla, że to szczególnie praktyczne w sytuacji, gdy w drugim rzędzie zamontowane są foteliki dziecięce. Producent dodaje również, że otwarta przestrzeń pozwala przewozić długie przedmioty – narty czy deski surfingowe – bez rezygnowania z miejsc dla sześciu osób.

Nowe koła i zasięg

R1T, czyli elektryczny pickup Riviana, otrzymuje z kolei nowy zestaw 20‑calowych felg i opon Adventure All‑Season. To ogumienie Goodyeara, zaprojektowane jako kompromis między trakcją w terenie, jazdą na co dzień i efektywnością energetyczną. W zależności od konfiguracji wpływa ono na zasięg EPA: R1T Premium osiąga 300 mil (około 483 km), Premium Long Range 380 mil (612 km), a Performance 348 mil (560 km). Rivian zaznacza, że zestaw Adventure ma „zapewniać bardziej zrównoważone możliwości dla kierowców, którzy łączą autostradowe podróże z okazjonalną jazdą po szlakach”.

Zmiany w gamie R1 nie kończą się jednak na wyposażeniu. Rivian upraszcza nazewnictwo wersji, rezygnując z dotychczasowego podziału według liczby silników. Dotychczasowy Dual‑Motor staje się Premium, Tri‑Motor zmienia się w Performance, a Quad pozostaje bez zmian jako topowa odmiana. Producent tłumaczy, że nowa struktura ma „ułatwić klientom zrozumienie gamy i zbliżyć ją do strategii zastosowanej w nowszym R2”.

Mocy nie zabraknie

Wersja Premium, czyli dawny Dual‑Motor, oferuje 533 KM i 827 Nm. Opcjonalny pakiet zwiększający moc podnosi te wartości do 665 KM i 1124 Nm. Zasięg w tej konfiguracji wynosi do 410 mil (660 km) w R1S i 420 mil (676 km) w R1T. Performance, czyli wariant trój‑silnikowy, generuje 850 KM i 1495 Nm, zapewniając przyspieszenie 0-60 mph w 2,9 sekundy. Zasięg EPA dla obu modeli wynosi do 371 mil (597 km). Na szczycie gamy pozostaje Quad z czterema silnikami, 1025 KM i 1625 Nm. R1T w trybie Launch Mode osiąga 60 mph w zaledwie 2,5 sekundy, a zasięg sięga 374 mil (602 km).

Producent informuje, że w kabinie pojawiają się nowe nazwy i zestawy kolorystyczne, spójne z tymi w R2. Wersje Premium oferują Black Mountain i Ocean Coast, natomiast Performance i Quad otrzymują trzy odmiany Signature: Slate Sky, Black Mountain oraz Ocean Coast. Slate Sky Signature łączy szarości z detalami w kratę i drewnem orzechowym, Black Mountain Signature stawia na ciemniejsze tonacje z akcentami z jesionu, a Ocean Coast Signature wykorzystuje jasne barwy i drewno o fakturze przypominającej nadmorski dryfwood.

Z zewnątrz pojawia się nowy lakier Esker Silver – metaliczna, płynna odmiana srebra, która zastępuje LA Silver i wizualnie łączy R1 z nowszym R2. Rivian podkreśla, że to element budowania „bardziej jednolitej strategii projektowej w całej gamie”.

Nie będzie taniej

Choć zmiany są liczne, Rivian nie rusza fundamentów. R1S i R1T nadal oferują zestaw trybów jazdy terenowej, w tym All‑Terrain, Snow, Rally czy Rock Crawl, a ich charakter pozostaje niezmienny: duża moc, długi zasięg i realne możliwości poza asfaltem. Producent podkreśla, że czteromotorowy układ Quad „zapewnia niezależną kontrolę momentu na każdym kole”, co pozostaje kluczowym elementem strategii marki w zakresie osiągów – deklarują amerykanie.

Jednocześnie Rivian wprowadza znaczące podwyżki cen. R1T startuje od 79 990 dolarów, czyli około 298 500 zł. R1S kosztuje minimum 83 990 dolarów, czyli około 313 300 zł. To wyraźny sygnał, że marka pozycjonuje swoje modele jeszcze mocniej w segmencie premium, jednocześnie licząc na to, że dopracowane szczegóły i uproszczona gama będą dla klientów wystarczającym argumentem.

Oskar Włostowski

REKLAMA