W skrócie:
- Europejska fabryka Tesli przymierza się do zwiększenia mocy produkcyjnych o ok. 20 proc.
- Gigafactory Berlin-Brandenburg w III kwartale br., ma osiągnąć produkcję na poziomie 7,5 tys. aut tygodniowo
- Obecnie podberliński zakład posiada zgodę na wytwarzanie 500 tys. samochodów rocznie
- Zatrudnienie znajdzie 1000 dodatkowych osób. Łącznie powstanie 3500 nowych miejsc pracy w krótkim i średnim terminie – twierdzi pracodawca
- Zdolność produkcyjna ogniw akumulatorowych ma wzrosnąć z 8 do 18 GWh rocznie
Tesla zwiększa moce
Tesla wysyła wyraźny sygnał, że nie zamierza zwalniać tempa w Europie. Producent poinformował o kolejnym zwiększeniu planowanej produkcji w Gigafactory Berlin-Brandenburg, czyli swojej jedynej fabryce samochodów na Starym Kontynencie. Co ważne, nie jest to nowa inwestycja, lecz kolejny etap rozbudowy i zwiększenie mocy produkcyjnych, który ma odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie na samochody produkowane w Niemczech.
Decyzja jest o tyle istotna, że jeszcze na początku roku wokół europejskiej działalności Tesli pojawiało się wiele znaków zapytania. Firma mierzyła się ze spadkami sprzedaży na części rynków, trwało wdrażanie odświeżonego Modelu Y, a analitycy zastanawiali się, czy fabryka pod Berlinem będzie wykorzystywana w pełnym zakresie. Najnowsza decyzja pokazuje, że producent patrzy na europejski rynek z większym optymizmem.
Tesla – kolejny etap rozwoju Gigafactory
„Od października 2026 roku rozpocznie się stopniowe zwiększanie produkcji do poziomu 7500 pojazdów tygodniowo, co oznacza kolejny wzrost produkcji o 20%” – przekazała firma w oficjalnym komunikacie.
Informacja została przekazana pracownikom podczas zebrania zakładowego i oznacza, że Tesla po raz drugi w krótkim czasie podnosi swoje cele produkcyjne dla niemieckiego zakładu.
Październikowa zmiana będzie kolejnym etapem wcześniej rozpoczętej rozbudowy. Już w lipcu fabryka rozpocznie zwiększanie produkcji do poziomu 6200 samochodów tygodniowo. Dopiero po osiągnięciu tego pułapu rozpocznie się następna faza wzrostu.

3500 nowych miejsc pracy
Większa produkcja oznacza również kolejne rekrutacje. Tesla poinformowała, że w związku z październikowym zwiększeniem produkcji zatrudni następnych 1000 pracowników. To kolejna fala zatrudnienia, ponieważ już wcześniej rozpoczęto nabór tysiąca osób potrzebnych do uruchomienia produkcji na poziomie 6200 samochodów tygodniowo.
Równolegle trwa rozbudowa części zakładu odpowiedzialnej za produkcję ogniw akumulatorowych. Jak podkreślono w komunikacie:
„Razem z zatrudnieniem 1500 pracowników na potrzeby zwiększenia produkcji ogniw akumulatorowych oznacza to powstanie 3500 nowych miejsc pracy w krótkim i średnim terminie w obszarze produkcji samochodów oraz baterii w Gigafactory Berlin-Brandenburg.”
To jedna z największych zapowiedzi nowych miejsc pracy w europejskiej branży motoryzacyjnej w ostatnich miesiącach.
Fabryka pod Berlinem staje się coraz ważniejsza
Gigafactory Berlin-Brandenburg rozpoczęła działalność w marcu 2022 roku. Była to pierwsza fabryka Tesli produkująca samochody w Europie i do dziś pozostaje jedynym takim zakładem firmy na kontynencie.
Początkowo produkowano tam wyłącznie Model Y, który szybko stał się najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w Europie. To właśnie z Grünheide trafiają samochody do większości europejskich krajów, co pozwala Tesli ograniczyć koszty transportu i uniezależnić dostawy od fabryk w Chinach oraz Stanach Zjednoczonych.

Zakład od początku projektowano jako jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie fabryk motoryzacyjnych na świecie. Oprócz końcowego montażu samochodów odbywa się tam tłoczenie elementów nadwozia, lakierowanie, produkcja zespołów napędowych oraz wykonywanie wielkogabarytowych odlewów aluminiowych przy wykorzystaniu tzw. Gigapressów.
Docelowo jeszcze większą rolę ma odgrywać produkcja ogniw akumulatorowych. Dzięki temu coraz większa część procesu produkcyjnego będzie odbywała się w jednej lokalizacji, co ma ograniczyć koszty i skrócić łańcuch dostaw.
Rozbudowa trwa od wielu miesięcy
Zapowiedź nie pojawiła się znikąd. Już w kwietniu Tesla poinformowała o zwiększeniu planowanej produkcji o około 20% oraz rozpoczęciu rekrutacji pierwszego tysiąca nowych pracowników. Wówczas producent tłumaczył decyzję rosnącym zainteresowaniem odświeżonym Modelem Y.
Teraz firma idzie o krok dalej. Zamiast utrzymać wcześniejsze plany, ponownie zwiększa docelową produkcję, co może oznaczać, że popyt na samochody produkowane w Berlinie jest wyższy od wcześniejszych prognoz.

Jednocześnie Tesla konsekwentnie rozwija produkcję akumulatorów. W maju firma poinformowała o zwiększeniu planowanych inwestycji w tę część zakładu. Docelowa zdolność produkcyjna ogniw ma wzrosnąć z 8 do 18 GWh rocznie, a wartość całego projektu sięgnie blisko miliarda euro.
Limit 500 tys. aut rocznie
Choć produkcja 7500 samochodów tygodniowo robi duże wrażenie, fabryka nadal nie osiągnie pełni swoich możliwości.
Obecnie zakład posiada zgodę na produkcję 500 tys. samochodów rocznie. Przeliczając to na tygodnie, daje to średnio około 9600 pojazdów tygodniowo. Oznacza to, że nawet po październikowym zwiększeniu produkcji fabryka nadal będzie pracowała poniżej obecnego limitu.
To pokazuje, że Tesla zachowuje ostrożność. Zamiast od razu uruchamiać maksymalne moce produkcyjne, zwiększa produkcję etapami, dostosowując ją do sytuacji rynkowej i rzeczywistego popytu.
Tesla stawia na Europę
Jeszcze kilka miesięcy temu pojawiały się spekulacje, że słabsza sprzedaż może zmusić Teslę do ograniczenia działalności w Niemczech. Najnowsze decyzje pokazują jednak zupełnie inny kierunek.
Producent nie tylko zwiększa produkcję samochodów, ale jednocześnie rozwija produkcję ogniw akumulatorowych i zatrudnia kolejne tysiące pracowników. To oznacza, że Gigafactory Berlin-Brandenburg pozostaje jednym z najważniejszych elementów globalnej strategii Tesli.

Jeżeli wszystkie zapowiedzi zostaną zrealizowane zgodnie z planem, końcówka 2026 roku będzie okresem największego wzrostu produkcji od momentu uruchomienia fabryki. Dla Tesli oznacza to większe możliwości obsługi europejskiego rynku, a dla Niemiec i całej europejskiej branży motoryzacyjnej – kolejne tysiące miejsc pracy oraz dalszy rozwój lokalnej produkcji samochodów elektrycznych. Ponieważ w fabryce pracuje wielu Polaków, jest to informacja istotna również z perspektywy naszego kraju.
Piotr Sobczyk






