Finansowanie

GreenWay z rekordowym finansowaniem na 138 mln euro. Co to oznacza dla rynku ładowania w Polsce?

GreenWay otrezymał historyczne finansowanie. Czy to oznacza rewolucje w sektorze?
Źródło zdjęcia: GreenWay Polska

Operator sieci ładowania GreenWay ogłosił pozyskanie zielonego finansowania dłużnego o wartości do 138 mln euro. Środki pochodzą od konsorcjum złożonego z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Crédit Mutuel Arkéa, ING Banku Śląskiego oraz mBanku. To pierwsza transakcja tego typu dla niezależnego operatora infrastruktury ładowania w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Żaden niezależny operator punktów ładowania pojazdów elektrycznych (CPO) w Europie Środkowo-Wschodniej nie pozyskał jak dotąd finansowania dłużnego na taką skalę jak GreenWay. Dla branży to wyraźny sygnał, że instytucje finansowe traktują infrastrukturę ładowania jako dojrzałą klasę aktywów, porównywalną z innymi segmentami infrastruktury energetycznej.

Struktura transakcji obejmuje trzy elementy: linię refinansującą, linię na finansowanie nakładów inwestycyjnych (CAPEX) oraz linię kapitału obrotowego – łącznie na 113 mln euro. Dodatkowe 25 mln euro to niewiążąca linia zwiększająca finansowanie, uruchamiana w razie potrzeby. mBank pełni w konsorcjum potrójną rolę – agenta, agenta ds. zabezpieczeń i koordynatora finansowania typu green loan. Doradcą finansowym GreenWay był ING Corporate Finance, a wśród doradców prawnych znaleźli się Clifford Chance (po stronie spółki) i Addleshaw Goddard (po stronie kredytodawców).

Łączna wartość środków pozyskanych przez GreenWay na rozwój elektromobilności wzrosła tym samym do 258 mln euro. Spółka ma za sobą wieloletnią historię pozyskiwania kapitału z różnych źródeł – od funduszy infrastrukturalnych (Generation Capital, Helios Energy Investments, Mirova), przez instrument Connecting Europe Facility Komisji Europejskiej, po wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Uczestnictwo EBOR, wspieranego programem gwarancyjnym InvestEU, nadaje transakcji dodatkowy wymiar instytucjonalny. Bank wyraźnie wskazuje, że inwestycja wpisuje się w jego strategię wspierania prywatnych podmiotów regionalnych w rozbudowie infrastruktury przyspieszającej transformację ku mobilności elektrycznej.

GreenWay

Pozyskane środki mają sfinansować dalszą rozbudowę sieci ładowania zarówno w Polsce, jak i na Słowacji, w Chorwacji oraz szerzej w regionie Europy Środkowej. CEO Grupy GreenWay Rafał Czyżewski zapowiada, że finansowanie posłuży rozbudowie sieci poprzez inwestycje własne, ale również przejęcia istniejących lokalizacji.

Sieć GreenWay w liczbach

GreenWay dysponuje obecnie siecią ponad 5800 punktów ładowania w ponad 1680 lokalizacjach. Spółka deklaruje ponad 90-procentowy zasięg wśród zarejestrowanych użytkowników pojazdów elektrycznych na swoich kluczowych rynkach. W samym 2025 roku uruchomiono 361 nowych punktów ładowania wysokiej mocy w ramach 62 hubów w Polsce i na Słowacji, a standardem stały się ładowarki o mocy 400 kW. Na liście klientów flotowych znaleźli się m.in. InPost, Coca-Cola, IKEA, Holcim i Westfield. W przygotowaniu są też dedykowane lokalizacje do ładowania elektrycznych samochodów ciężarowych.

Istotnym kontekstem dla transakcji jest kondycja polskiego rynku elektromobilności. Według Licznika Elektromobilności, prowadzonego wspólnie przez PZPM i PSNM, na koniec kwietnia 2026 roku po polskich drogach poruszało się blisko 148 tys. samochodów w pełni elektrycznych (BEV). W pierwszych czterech miesiącach roku przybyło ponad 15 tys. nowych rejestracji – o 46 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Wzrost ten odbywa się pomimo zakończenia rządowego programu dopłat NaszEauto, którego budżet wyczerpał się w 110 proc. przy ponad 41 tys. złożonych wniosków.

Infrastruktura ładowania rozwija się równolegle. Pod koniec marca 2026 roku w Polsce funkcjonowało ponad 12,5 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania, z czego niemal połowa to szybkie ładowarki prądem stałym (DC). Jednocześnie rynek mierzy się z wyzwaniem niskiej utylizacji – średnie wykorzystanie stacji DC wynosi zaledwie 2–3 proc. czasu ładowania, co wynika z szybszego przyrostu infrastruktury niż floty pojazdów. To właśnie dlatego zdolność operatorów do pozyskiwania finansowania na warunkach rynkowych staje się kluczową kompetencją determinującą, kto przetrwa okres dojrzewania rynku.

Europa jako kontynent importuje ponad 90 proc. zużywanej ropy naftowej, a niemal połowa trafia do transportu drogowego. Każdy pojazd elektryczny na drodze zmniejsza tę zależność. Europejski rynek EV rośnie – w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku sprzedaż wzrosła o 19 proc. W Polsce dynamika jest jeszcze wyższa, co czyni region atrakcyjnym dla inwestorów infrastrukturalnych.

Transakcja GreenWay może otworzyć drogę kolejnym operatorom do pozyskiwania finansowania dłużnego na zbliżonych warunkach. Dotychczas rozwój sieci ładowania w regionie opierał się głównie na kapitale własnym, funduszach unijnych i dotacjach publicznych. Wejście banków komercyjnych i instytucji rozwojowych z klasycznym instrumentem dłużnym to zmiana jakościowa – oznacza, że modele biznesowe CPO zaczynają być postrzegane jako bankowalne. Dla kierowców elektryków w praktyce oznacza to, że sieć będzie się rozrastać szybciej, a jakość usług – poprawiać.

Maciek Gis

REKLAMA