Test

Skoda Enyaq Coupe RS –Czy usportowiona odmiana RS to ma w ogóle sens?

Testujemy SKodę Enyaq RS. Czy jest warta grzechu?
Źródło zdjęcia: Błażej Buliński

Skoda Enyaq Coupe RS to obecnie najmocniejszy seryjny samochód w historii czeskiej marki. Dwa silniki elektryczne, napęd na cztery koła, akumulator 84 kWh i nadwozie w stylu coupe – brzmi jak przepis na elektrycznego i kompletnego SUVa segmentu D. Sprawdziliśmy, co ten zestaw oznacza w praktyce.

Dane techniczne robią wrażenie na papierze. Łączna moc 340 KM i 460 Nm momentu obrotowego pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 6,5 sekundy. Producent deklaruje zasięg do 500 kilometrów według normy WLTP, czemu sprzyja aerodynamiczny kształt nadwozia Coupe – współczynnik oporu powietrza Cx wynosi zaledwie 0,234. Ładowanie prądem stałym odbywa się z mocą do 180 kW. Całość waży ponad 2,2 tony, co ma bezpośrednie przełożenie na dynamikę w zakrętach.

Skoda Enyaq Coupe – Rodzinny ideał?

Enyaq Coupe RS mierzy 4649 mm długości i aż 2147 mm szerokości z lusterkami, co w codziennym użytkowaniu miejskim daje się we znaki. Bagażnik pomieści 570 litrów – zaledwie 15 litrów mniej niż w standardowym Enyaqu SUV, pomimo opadającej linii dachu. W standardowym wyposażeniu znajdziemy m.in. reflektory Full LED Matrix, panoramiczny dach, trójstrefową klimatyzację, 20-calowe felgi, sportowe fotele z elektryczną regulacją oraz pakiet systemów bezpieczeństwa aktywnego.

Pod kątem ceny Enyaq RS plasuje się w bezpośrednim sąsiedztwie takich rywali jak Kia EV6 AWD, Hyundai Ioniq 5 z napędem 4×4 czy Ford Mustang Mach-E GT. Bliźniaczo zbliżony technicznie VW ID.5 GTX jest dostępny za wyraźnie niższą kwotę, choć oferuje mniejszą moc i inny charakter wykończenia. Jak Enyaq Coupe RS wypada na tle tej konkurencji w trasie, w mieście i na autostradzie – to wszystko znajdziecie w naszym pełnym teście wideo.

Skoda Enyaq

Maciej Gis

REKLAMA