Hulajnogi na celowniku

Warszawa hamuje elektryczne jednoślady. Weekendowa akcja „e‑Bike” i 74 mandaty pokazały skalę problemu

Użytkownicy hulajnóg i rowerów elektrycznych powinni pamietać, że taki środek transportu nie zwalnia ich z odpowiedzialności
Źródło zdjęcia: KSP

Ponad 300 skontrolowanych użytkowników hulajnóg, rowerów i innych urządzeń elektrycznych, 74 mandaty na ponad 30 tys. zł, trzy zabezpieczone pojazdy z ingerencją w blokadę prędkości i jeden nietrzeźwy kierujący – tak wygląda bilans weekendowej akcji „e‑Bike”, którą stołeczna policja przeprowadziła w Śródmieściu i na Mokotowie. Funkcjonariusze zapowiadają, że to dopiero początek.

W skrócie:

  • Ponad 300 skontrolowanych użytkowników hulajnóg, rowerów elektrycznych i
  • 74 mandaty na ponad 30 tys. zł – to bilans ostatniej policyjnej akcji  „e‑Bike” w Warszawie
  • Cel był i jest jeden – poprawa bezpieczeństwa na stołecznych drogach – podkreślają policjanci
  • Najczęstsze przewinienia? Przekraczanie prędkości, jazda po chodnikach w sposób zagrażający pieszym, przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych oraz ingerencje w blokady prędkości
  • Statystyki niepokoją. Liczba wypadków z udziałem e-hulajnóg wzrosła z 543 w 2022 r. do 1158 w 2025 r. – wynika z danych ITS

Warszawa hamuje hulajnogi

Warszawa od kilku lat żyje boomem na elektryczne jednoślady. Hulajnogi i rowery elektryczne stały się codziennym elementem miejskiego krajobrazu, ale wraz z ich popularnością rośnie liczba wykroczeń i niebezpiecznych zachowań. Miniony weekend pokazał, jak poważnie traktują ten problem stołeczne służby. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, wspierani przez funkcjonariuszy prewencji, pionu wywiadowczo‑patrolowego oraz specjalistów od zwalczania przestępczości cyfrowej, przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję kontrolną o kryptonimie „e‑Bike”.

Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, skontrolowano 325 użytkowników pojazdów i urządzeń elektrycznych, w tym 187 hulajnóg, 90 rowerzystów i 22 osoby korzystające z innych UTO. „Cel był i jest jeden – poprawa bezpieczeństwa na stołecznych drogach” – podkreślają policjanci w oficjalnym komunikacie. Dane z akcji pokazują, że problem jest realny, bo funkcjonariusze nałożyli 74 mandaty na kwotę przekraczającą 30 tys. zł, a trzy osoby musiały wrócić do domu pieszo, bo ich pojazdy zostały zabezpieczone.

Główne grzechy?

Najczęstsze przewinienia? Przekraczanie prędkości, jazda po chodnikach w sposób zagrażający pieszym, przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych oraz ingerencje w blokady prędkości. W dwóch przypadkach policjanci stwierdzili nielegalne modyfikacje hulajnóg, które pozwalały na osiąganie wyższych prędkości niż dopuszczalne. Rzecznik KSP, podkom. Jacek Wiśniewski, w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) podkreślił: „Policjanci zabezpieczyli trzy hulajnogi elektryczne, w przypadku dwóch stwierdzili ingerencję w blokadę prędkości”. To właśnie takie praktyki – często bagatelizowane przez użytkowników – stanowią jedno z najpoważniejszych zagrożeń na miejskich drogach”.

Warszawa hamuje elektryczne jednoślady. Weekendowa akcja „e‑Bike” i 74 mandaty pokazały skalę problemu - kaski hulajnogi rowery fot epl 1
Źródło: elektromobilni.pl

W trakcie działań ujawniono również trzy osoby poszukiwane przez organy ścigania oraz jednego nietrzeźwego użytkownika hulajnogi. Wśród ukaranych znalazło się aż 21 nieletnich. Jak zauważa RMF24, rosnąca popularność elektrycznych pojazdów „idzie w parze z coraz większą liczbą wykroczeń i zagrożeń dla innych uczestników ruchu”. To zjawisko, które stołeczne służby obserwują od dłuższego czasu – i które wymaga zdecydowanej reakcji.

Prewencja to podstawa

Portal tustolica.pl zwraca z kolei uwagę, że działania „e‑Bike” miały nie tylko charakter kontrolny, lecz także prewencyjny. Policjanci chcą przypomnieć użytkownikom elektrycznych jednośladów, że obowiązują ich te same zasady, które dotyczą innych uczestników ruchu. Jazda po chodniku z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, przejazd przez przejście dla pieszych czy modyfikowanie blokad prędkości to nie „drobne przewinienia”, lecz realne zagrożenia.

Stołeczna policja zapowiada, że podobne akcje będą kontynuowane. „Działania kontrolne będą systematycznie kontynuowane” – deklaruje podkom. Wiśniewski w rozmowie z PAP. To oznacza, że elektryczne jednoślady przestały być traktowane jako lekki, rekreacyjny środek transportu. W oczach służb stały się pełnoprawnymi pojazdami, które – jeśli używane niezgodnie z przepisami – mogą być równie niebezpieczne jak samochody czy motocykle. Tym bardziej, że niedawno – na elektromobilni.pl – przytaczaliśmy dane ITS.

Według Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS, dane dotyczące e-hulajnóg pokazują gwałtowny wzrost liczby zdarzeń (w skali całego roku) – liczba wypadków wzrosła z 543 w 2022 r. do 1158 w 2025 r. (wzrost o 54 proc.), liczba ofiar śmiertelnych wzrosła z 3 do 11 (wzrost o 266 proc.), zaś liczba ciężko rannych zwiększyła się z 162 do 358. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące dzieci i młodzieży, ponieważ w 2025 r. w wypadkach z udziałem e-hulajnóg poszkodowanych zostało  559 osób w wieku 0-16 lat (w tym 4 ofiary śmiertelne i 195 ciężko rannych), czyli o 159 proc. więcej niż rok wcześniej (w całym roku) – wylicza ITS.

Wniosek

Warszawa stoi przed wyzwaniem pogodzenia nowoczesnej mobilności z bezpieczeństwem, a weekendowa akcja policja do dowód, że służby mundurowe zamierzają reagować na każdy sygnał świadczący o łamaniu przepisów. Kluczowa kwestia to świadomość – użytkownicy hulajnóg i rowerów elektrycznych muszą zrozumieć, że taki środek transportu nie zwalnia ich z odpowiedzialności. W mieście, które chce być przyjazne dla wszystkich, mniejsze gabaryty i masa pojazdu nie może oznaczać lekkomyślności.

Oskar Włostowski

REKLAMA