MENU
Zawieszenie z odłączeniem

Tesla pod lupą NHTSA. W perspektywie możliwa kontrola 1,2 mln aut

Problemy z przednim zawieszeniem Modelu 3 i Modelu Y nie pojawiają się w dokumentach NHTSA po raz pierwszy
Źródło zdjęcia: elektromobilni.pl

Amerykańska NHTSA bada przypadki odłączenia elementu przedniego zawieszenia w Teslach Model 3 i Model Y. Urząd zebrał 156 zgłoszeń, ale na tym etapie nie ogłosił akcji serwisowej.

W skrócie:

  • Amerykańska NHTSA bada przypadki odłączenia elementu przedniego zawieszenia
  • To na razie wstępna ocena156 przypadków, a nie akcja przywoławcza
  • Problem dotyczy Tesli Model 3 i Model Y z lat 2018-2023
  • Łącznie to niemal 1,2 mln aut

Tesla czeka na wyniki

Nie każdą usterkę Tesli można usunąć zdalną aktualizacją oprogramowania. Tym razem amerykańscy urzędnicy przyglądają się części mechanicznej, której ewentualna naprawa będzie wymagała wizyty w serwisie.

Biuro Badania Usterek NHTSA rozpoczęło 29 lipca 2026 roku postępowanie oznaczone numerem PE26006. Obejmuje ono dokładnie 1 198 300 samochodów: Tesle Model 3 z lat modelowych 2018–2020 oraz Model Y z lat 2021–2023.

To na razie wstępna ocena, a nie akcja przywoławcza. Urząd chce ustalić przyczynę, skalę i możliwe konsekwencje problemu. Dopiero wyniki dochodzenia pokażą, czy Tesla będzie musiała wezwać właścicieli samochodów do serwisów.

Odłącza się element prowadzący przednie koło

Problem dotyczy elementu określanego przez NHTSA jako przedni dolny łącznik poprzeczny zawieszenia. Jego zadaniem jest utrzymywanie właściwego położenia koła względem nadwozia i pozostałych części układu jezdnego.

Według zgłoszeń analizowanych przez urząd łącznik może odłączyć się od konstrukcji zawieszenia. W takiej sytuacji zmienia się geometria koła, a kierowca może mieć poważne problemy z utrzymaniem wybranego kierunku jazdy.

Po wystąpieniu usterki wiele samochodów nie nadawało się do dalszego prowadzenia i musiało zostać odholowanych. NHTSA nie podaje natomiast, aby którykolwiek ze 156 analizowanych przypadków zakończył się wypadkiem, pożarem, obrażeniami lub śmiercią.

Skrzypienie i trzeszczenie

Jednym z najważniejszych wątków dochodzenia jest brak wyraźnego ostrzeżenia przed awarią. W większości zgłoszeń kierowcy nie zauważyli wcześniej żadnych objawów, które jednoznacznie wskazywałyby na zbliżający się problem.

W części samochodów pojawiały się natomiast nietypowe odgłosy dobiegające z przedniego zawieszenia. Właściciele opisywali skrzypienie lub trzeszczenie podczas skręcania, szczególnie przy niewielkiej prędkości i podczas jazdy do tyłu.

Samochód nie wyświetlał jednak kontrolki ani komunikatu o usterce. Elektronika nie monitoruje bezpośrednio mechanicznego połączenia elementów zawieszenia, dlatego kierowca mógł nie wiedzieć, że hałas poprzedza poważną awarię.

Jeden z przykładów pochodzi od właściciela Tesli Model Y z 2021 roku na Florydzie. Według zgłoszenia pojazd przy przebiegu 29 103 mil, czyli 46 837 km, doznał całkowitej awarii kilku elementów przedniego zawieszenia. Wcześniej słychać było skrzypienie podczas skręcania, zwłaszcza przy cofaniu, ale na ekranie nie pojawiło się żadne ostrzeżenie.

Właściciel twierdził również, że charakter problemu przypominał usterkę objętą wcześniejszą akcją Tesli. Numer VIN jego samochodu nie znajdował się jednak na liście, dlatego koszt naprawy miał ponieść użytkownik.

Tesla prowadziła już dwie akcje

Problemy z przednim zawieszeniem Modelu 3 i Modelu Y nie pojawiają się w dokumentach NHTSA po raz pierwszy. Tesla przeprowadziła wcześniej dwie akcje dotyczące odłączania przedniego łącznika zawieszenia.

Akcja 21V-835 objęła 2791 samochodów z lat modelowych 2019–2021. Powodem były nieprawidłowo dokręcone śruby mocujące element zawieszenia do ramy pomocniczej. Poluzowanie mocowania mogło doprowadzić do oddzielenia łącznika, zmiany ustawienia koła i pogorszenia sterowności.

W 2023 roku uruchomiono kolejną akcję, oznaczoną numerem 23V-235. Dotyczyła ona 422 egzemplarzy Modelu 3 z lat modelowych 2018–2019, w których występowały podobne awarie.

W obu przypadkach serwis sprawdzał dokręcenie śrub, a następnie poprawiał mocowanie lub wymieniał uszkodzone części.

Nowe zgłoszenia mogą dotyczyć innej przyczyny

Obecne dochodzenie nie jest prostym rozszerzeniem wcześniejszych akcji. NHTSA zaznacza, że najnowsze przypadki wykraczają poza ich zakres i nie wyglądają na efekt tej samej nieprawidłowości produkcyjnej.

Urząd musi teraz ustalić, czy awarie wynikają z konstrukcji elementu, jego zużycia, jakości części, sposobu montażu czy jeszcze innego problemu. Sprawdzi także, które wersje i okresy produkcji mogą być narażone.

Jeżeli analiza potwierdzi wadę związaną z bezpieczeństwem, NHTSA może zażądać przeprowadzenia akcji obejmującej część lub całą badaną grupę 1 198 300 samochodów. Mechanicznego problemu nie da się rozwiązać zdalnie, więc konieczne byłyby kontrole oraz naprawy w punktach serwisowych.

Postępowanie prowadzone przez NHTSA dotyczy rynku amerykańskiego. Nie oznacza automatycznie, że samochody sprzedane oficjalnie w Europie zostaną objęte takimi samymi działaniami. Jeśli zostanie ustalona wada dotycząca również europejskich egzemplarzy, decyzje będą musiały podjąć Tesla oraz miejscowe organy nadzoru.

Na razie właściciele Modeli 3 i Y z wymienionych roczników powinni zwracać uwagę na nietypowe odgłosy przedniego zawieszenia. Skrzypienie podczas skręcania nie przesądza o występowaniu opisywanej usterki, ale w świetle zgłoszeń zebranych przez NHTSA nie powinno być ignorowane.

Piotr Sobczyk

REKLAMA