Toyota stawia na stały elektrolit

Toyota stawia na stały elektrolit

Przeczytasz w 2 min
Przeczytasz w 2 min

Producent poinformował, że zarejestrował najwięcej patentów związanych z bateriami ze stałym elektrolitem. Tak wynika z analizy opracowanej dla japońskiej gazety ekonomicznej Nikkei. Toyota zgłosiła 1 331 patentów, trzy razy więcej niż zajmujący drugie miejsce Panasonic (445 patentów). Głównym problemem, który pozostaje do rozwiązania, są wysokie koszty produkcji tego typu baterii. Pierwsze komercyjne samochody z nowym rodzajem magazynu energii firma wprowadzi do sprzedaży w połowie dekady. Japoński potentat samochodowy zainwestuje w rozwój bateryjnego sektora 13,5 mld USD.

Ranking został opracowany na zlecenie Nikkei przez firmę analityczną Patent Result, która przeanalizowała dane Światowej Organizacji Własności Intelektualnej ONZ. Badanie uwzględniło patenty z 10 krajów i regionów z okresu od początku 2000 roku do marca 2022 roku.

Koszt problemem

Baterie ze stałym elektrolitem to zupełnie nowa technologia, która jak twierdzi producent zrewolucjonizuje branżę motoryzacyjną i otworzy nowe perspektywy rozwoju bezemisyjnego transportu. Według przewidywań naukowców nowa bateria dwukrotnie zwiększy zasięg samochodu elektrycznego i trzykrotnie skróci czas ładowania. Głównym problemem, który pozostaje do rozwiązania, są koszty produkcji. Jak podaje Nikkei, na obecnym etapie rozwoju baterie ze stałym elektrolitem są ponad czterokrotnie droższe od typowej baterii litowo-jonowej z elektrolitem ciekłym. Do tej pory kilku firmom udało się wprowadzić na rynek małe baterie tego typu do niewielkich urządzeń, ale akumulatory do samochodów elektrycznych wciąż pozostają w fazie testów.

Badania trwają

Toyota prowadzi badania nad bateriami ze stałym elektrolitem od lat 90. XX wieku. Prace te przyspieszyły w ostatnich kilku latach – między 2016 a 2020 rokiem firma zwiększyła liczbę zgłoszonych patentów z tej dziedziny o około 40 procent. Zastrzeżone technologie dotyczą m.in. konstrukcji baterii, materiałów i procesów produkcyjnych.

W 2020 roku Toyota rozpoczęła testy pierwszego na świecie prototypowego samochodu elektrycznego z bateriami ze stałym elektrolitem, który otrzymał tablice rejestracyjne. W tym samym roku razem z Panasonikiem założyła spółkę joint venture produkującą baterie do samochodów i prowadzącą badania nad akumulatorami ze stałym elektrolitem i innymi nowymi technologiami baterii. Toyota przewiduje, że pierwsze komercyjne samochody z nowym rodzajem magazynu energii wprowadzi do sprzedaży w połowie dekady. Według obecnych planów najpierw będą to hybrydy, a dopiero w drugiej kolejności auta elektryczne.

200 GWh baterii rocznie do 2030 roku

Jak zapowiedział w 2021 roku prezydent Toyoty Akio Toyoda, do 2030 roku Toyota zainwestuje 13,5 mld USD w rozwój baterii trakcyjnych do samochodów i zwiększenie ich możliwości produkcyjnych do 200 gigawatogodzin rocznie. Firma planuje osiągnąć roczną sprzedaż na poziomie 8 milionów zelektryfikowanych samochodów, w tym 2 milionów bezemisyjnych aut. Celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku, a w ciągu najbliższych trzech dekad konsekwentne ograniczanie emisji dzięki dalszemu doskonaleniu wszystkich czterech rodzajów zelektryfikowanych napędów – pełnych hybryd (HEV), hybryd plug-in (PHEV), aut elektrycznych na baterie (BEV) oraz samochodów na wodór (FCEV).

Bateria tańsza o połowę

Toyota planuje także w drugiej połowie tej dekady obniżyć o połowę cenę baterii do samochodu elektrycznego w porównaniu z elektrycznym SUV-em bZ4X, który wchodzi na rynek w tym roku. To ułatwi przestawienie do 2035 roku całej gamy marki w Europie na bezemisyjne napędy.

Źródło: na podstawie Toyota

Narzędzia
i kalkulatory