W skrócie:
- Sierpniowe dane sprzedażowe na europejskim rynku odsłaniają obraz kontrastów
- Tesla spektakularnie rośnie we Francji czy Danii
- Z kolei Norwegowie nasycili się już produktami Elona Muska. Podobnie jak Hiszpanie czy Włosi
- Odbudowa po trudnym ubiegłym roku nie będzie prosta, gdyż każdy rynek w UE rządzi się swoimi prawami
Tesla walczy ze sprzedażową historią
W sierpniu europejski rynek samochodów elektrycznych znów pokazał, jak bardzo potrafi być niejednorodny i w pewnym sensie nieprzewidywalny. Tesla – marka, która jeszcze niedawno wyznaczała tempo elektryfikacji – zanotowała wyniki, które trudno czytać jednoznacznie. Z jednej strony mamy spektakularne wzrosty we Francji i Danii, z drugiej zaś głębokie spadki w Norwegii (pisaliśmy szerzej na ten temat – tutaj), Hiszpanii, Szwecji, Portugalii i we Włoszech. Obraz, który wyłania się z danych analitycznych, jest pełen kontrastów i pokazuje, że Tesla musi dziś walczyć nie tylko z konkurencją, lecz także z własną historią sprzedażową.
Według sierpniowych danych cytowanych przez Reutersa, rejestracje nowych Tesli we Francji wzrosły aż o 279 procent rok do roku, a w Danii o 104 procent. To wyniki, które – jak zauważa francuskie stowarzyszenie PFA oraz duński serwis bilstatistik.dk – nie mają precedensu w ostatnich miesiącach. „To wciąż imponujący wzrost, bo gama modeli elektrycznych stale się rozszerza, a nowi chińscy gracze odgrywają coraz większą rolę” – komentuje dla agencji Rico Luman, starszy ekonomista ING Research. Jego zdaniem Tesla korzysta z rosnącego popytu na auta elektryczne oraz z bardziej przystępnych cen, które w ostatnich kwartałach stały się jednym z filarów strategii firmy.

Jednocześnie w wielu krajach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Reuters podaje, że rejestracje Tesli spadły o 79 procent w Norwegii i Hiszpanii, o 41 procent w Szwecji, o 37 procent w Portugalii oraz o 36 procent we Włoszech. W przypadku Norwegii – jak tłumaczy Matthias Schmidt z Schmidt Automotive – spadek wynika z „trudnych porównań rok do roku”, bo końcówka 2025 była tam okresem przyspieszonych zakupów przed zmianą polityki fiskalnej. Innymi słowy, Tesla mierzy się dziś z efektem wysokiej bazy, który zniekształca bieżące wyniki.
Tesla chce odbudować poprzednią dynamikę
Portugalia zasługuje na osobny komentarz. Jak informuje Global Banking & Finance Review, w sierpniu rejestracje Tesli spadły tam o 36,5 procent do 148 sztuk, mimo że cały rynek lekkich pojazdów elektrycznych urósł o ponad 65 procent. Jednocześnie w okresie od stycznia do sierpnia Tesla zwiększyła sprzedaż o 41,4 procent, osiągając 6512 rejestracji. To pokazuje, że pojedynczy miesiąc nie zawsze oddaje realny trend, a ten w Portugalii pozostaje dla Tesli korzystny, oceniają analitycy.
W szerszej perspektywie marka Elona Muska wciąż próbuje odbudować dynamikę po dwóch latach spadków na Starym Kontynencie. Pomagają jej wyższe ceny paliw, dopłaty rządowe oraz rosnące zainteresowanie „elektrykami”. Ale dane z początku 2026 roku pokazują, że odbicie jest nierówne i zależy od rynku. W lutym Tesla zarejestrowała 17 425 aut w 15 największych krajach Europy – o 10 procent więcej niż rok wcześniej. To pierwszy wyraźny wzrost od ponad roku, choć – jak zauważa branżowy serwis Electrek analizujący dane rejestracyjne – porównanie odbywa się względem „kwartału, który był dla Tesli totalną katastrofą”.
Rozchwiany europejski rynek
Lutowe wyniki to także kalka tego, jak bardzo rozchwiany był europejski rynek. Francja zanotowała wówczas 3715 rejestracji (+55 procent), Niemcy 2276 (+59 procent), Hiszpania 1595 (+74 procent), a Portugalia 1160 (+112 procent). Jednocześnie Wielka Brytania „spadła” o 37 procent, Holandia o 45 procent, Dania o 18 procent, a Szwecja o 10 procent. Norwegia, tradycyjnie najmocniejszy rynek Tesli w przeliczeniu na mieszkańca, odbiła o 32 procent, ale fatalny styczeń sprawił, że wynik od początku roku pozostaje słaby.

W świetle powyższe, warto przywołać także wyniki za II kwartał marki w Europie, które niedawno publikowaliśmy – między kwietniem a czerwcem producent dostarczył klientom 480 126 samochodów, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 384 122. Oznacza to wzrost o dokładnie 25 proc. rok do roku.
Kolejne miesiące będą przynosiły skrajne wyniki
W tym europejskim kalejdoskopie warto spojrzeć także na Polskę. Dane za luty 2026 pokazują, że Tesla zarejestrowała u nas 195 aut – o 34,3 procent mniej niż rok wcześniej. To wynik, który wpisuje się w szerszy trend stagnacji na polskim rynku BEV, gdzie dynamika Tesli wyraźnie osłabła po rekordowym 2024 roku. Z danych ACEA wynika, że amerykańska marka pozostaje jednym z najczęściej wybieranych producentów aut elektrycznych w Polsce, a jej wyniki – choć słabsze – nadal stanowią istotną część krajowego rynku.
Reasumując, wszystko wskazuje na to, że Tesla w Europie będzie w dalszym ciągu mierzyć się ze skrajnymi wynikami sprzedaży, gdzie wzrosty w jednych krajach będą równoważone spadkami w innych.
Oskar Włostowski







