W skrócie:
- Skoda pokazała pierwsze szkice modelu Peaq
- To siedmiomiejscowy SUV‑a na baterie, który 23 czerwca br. zadebiutuje jako flagowiec marki
- Auto ma mieć 600 km zasięgu i wprowadzić czeską markę do zupełnie nowego segmentu
- Do wyboru będą trzy układy napędowe: 204 KM i 286 KM w wariancie RWD oraz 300 KM z napędem AWD
Skoda w ofensywie
Skoda wchodzi w decydującą fazę ofensywy elektrycznej. Producent z Mladá Boleslav ujawnił pierwsze szkice nadwozia modelu Peaq, dużego, w pełni elektrycznego SUV‑a z trzema rzędami siedzeń, który już 23 czerwca zadebiutuje w Monnetier‑Mornex we Francji. Jak podkreśla sama marka, to właśnie Peaq ma stać się nowym flagowcem gamy i wizytówką języka stylistycznego „Modern Solid”.
Karl Neuhold, szef projektowania nadwozi w Skodzie, tłumaczy, że projektanci „konsekwentnie stosowali zasady ‘Modern Solid’, łącząc czyste linie, zrównoważone proporcje i charakterystyczne elementy”. Widać to już na pierwszych szkicach: z przodu uwagę przyciągają smukłe, T‑kształtne reflektory LED oraz czarna, błyszcząca Tech‑Deck Face, połączone świetlnym elementem w formie pętli. Dolna część zderzaka, inspirowana kształtem wulkanu, nadaje autu szerokiej, stabilnej postawy.

Profil Peaqa podkreśla wysoka linia boczna i masywne słupki D, co – jak zauważa Electric Car Report – wzmacnia wrażenie solidności i przestronności. Płaskie, zlicowane z karoserią klamki mają poprawiać aerodynamikę i wpisywać się w minimalistyczny charakter projektu. Z tyłu powtarza się motyw świetlnej pętli, tym razem z T‑kształtnymi lampami połączonymi centralnym elementem, co według Skody ma zapewnić natychmiastową rozpoznawalność modelu.
Odpowiednik Kodiaqa, tyle że na prąd
Serwis Carscoops, który zestawia Peaqa z konkurencją, zwraca uwagę, że nowy SUV rozwija koncepcję Vision 7S z 2022 r. i staje się elektrycznym odpowiednikiem Kodiaqa. Portal podaje również pierwsze potwierdzone dane techniczne: długość 4874 mm, rozstaw osi 2965 mm oraz dwa warianty akumulatorów – 63 kWh i 91 kWh. Największa bateria ma zapewniać do 373 mil zasięgu, czyli około 597 km według WLTP. Do wyboru będą trzy układy napędowe: 204‑konny i 286‑konny wariant RWD oraz 300‑konny napęd AWD.

Wnętrze, choć nie pokazane na szkicach, jest już częściowo znane z wcześniejszych przecieków. Carscoops przypomina o 13,6‑calowym ekranie, panoramicznym dachu z funkcją elektrochromatyczną, masażowych fotelach z podnóżkami i szerokim wykorzystaniu materiałów z recyklingu. Przestrzeń bagażowa ma wynosić 1010 litrów w wersji pięciomiejscowej i 299 litrów przy siedmiu miejscach, a dodatkowy 37‑litrowy frunk zwiększy praktyczność.
Segment, w którym już są rywale
Peaq ma trafić do produkcji w Mladá Boleslav krótko po premierze. To ważny ruch, bo segment dużych, elektrycznych SUV‑ów rośnie szybciej niż jakikolwiek inny w Europie. Skoda nie ukrywa, że celuje w tych samych klientów, którzy dziś rozważają Kia EV9, Hyundai Ioniq 9 czy Peugeot E‑5008. EV9 oferuje podobną długość i trzy rzędy siedzeń, Ioniq 9 ma wejść do sprzedaży jeszcze w tym roku, a E‑5008 kusi bardziej kompaktowymi wymiarami i francuskim podejściem do komfortu. W tym gronie Peaq wyróżnia się jednak połączeniem minimalistycznej stylistyki „Modern Solid” i typowej dla Skody funkcjonalności.

Zatem wszystko wskazuje na to, że Peaq stanie się jednym z najbardziej elektryzujących debiutów tego roku, tym bardziej, że Skoda konsekwentnie buduje narrację o nowej erze marki, a pierwszy kontakt ze szkicami sugeruje, że jej flagowy SUV może rzeczywiście namieszać w segmencie, który dotąd zdominowały koreańskie i francuskie propozycje. Ostateczne odpowiedzi poznamy 23 czerwca o 18:25, kiedy świat zobaczy Peaqa w pełnej krasie.
Oskar Włostowski






