W skrócie:
- Xpeng poinformował klientów o potencjalnym problemie z hakiem holowniczym
- Temat dotyczy części modeli G6 i G9
- Producent do zakończenia analiz odradza montaż na haku bagażników rowerowych
- Co ciekawe, przyczepy można holować bez problemu
Xpeng oszczędny w opisie usterki
Komunikat pojawił się u właścicieli samochodów Xpeng. Producent informuje, że na podstawie opinii klientów oraz przeprowadzonych analiz technicznych zidentyfikował potencjalny problem dotyczący haka holowniczego w ograniczonej liczbie egzemplarzy G6 i G9.
Na razie Xpeng nie opisuje dokładnie charakteru usterki. Nie wiadomo więc, czy problem dotyczy samej konstrukcji haka, jego mocowania, konkretnej partii podzespołów czy innego elementu układu. Producent nie podaje też liczby samochodów, dat ich produkcji ani konkretnych numerów VIN.

To istotne, ponieważ na tym etapie bardziej niż o klasycznej akcji przywoławczej z gotową procedurą naprawczą można mówić o ostrzeżeniu dla użytkowników podczas trwającego badania problemu. Xpeng zapowiada kolejne informacje, gdy ustali dalsze działania.
Bagażnika rowerowego na hak na razie nie montujemy
Zalecenie jest bardzo konkretne. Do odwołania właściciele objętych problemem G6 i G9 nie powinni wykorzystywać haka do przenoszenia obciążeń pionowych, takich jak bagażnik rowerowy lub podobne akcesoria montowane bezpośrednio na kuli haka.
Dotyczy to więc popularnych platform rowerowych, na których można przewozić dwa, trzy, a czasem nawet cztery rowery. W takim przypadku masa bagażnika oraz przewożonego sprzętu jest bezpośrednio przenoszona przez hak.Co ważne, producent nie wprowadził całkowitego zakazu korzystania z haka.
Przyczepę nadal można holować
Xpeng wyraźnie zaznacza w komunikacie, że G6 i G9 mogą nadal holować przyczepy oraz przyczepy kempingowe. Trzeba jedynie przestrzegać dopuszczalnych limitów i zaleceń znajdujących się w instrukcji obsługi konkretnego samochodu.
Producent rozróżnia więc wykorzystanie haka do holowania przyczepy od zamontowania na nim akcesorium przenoszącego bezpośrednio obciążenie pionowe.
Nie należy przy tym samodzielnie zakładać, że skoro holowanie przyczepy jest dozwolone, bezpieczny będzie również lekki bagażnik rowerowy. Komunikat Xpenga mówi wprost, aby do czasu zakończenia analiz nie stosować właśnie tego rodzaju wyposażenia.
Xpeng G6 to rywal Tesli Model Y
G6 jest mniejszym z dwóch modeli objętych ostrzeżeniem. To elektryczny SUV coupe o długości 4758 mm i rozstawie osi 2890 mm. Aktualna polska oferta obejmuje trzy wersje.
Podstawowy G6 RWD Air Standard Range ma 252 KM, zasięg do 480 km WLTP i kosztuje od 194 900 zł. G6 RWD Long Range Pro rozwija 297 KM, przejeżdża do 535 km i kosztuje od 223 900 zł. Na szczycie znajduje się 487-konny G6 AWD Performance Pro za 247 900 zł.

Wszystkie najnowsze wersje korzystają z architektury 800 V. W mocniejszych odmianach maksymalna moc ładowania DC dochodzi do 451 kW, a Xpeng deklaruje uzupełnienie energii od 10 do 80% w 12 minut.
G9 jest dużym, flagowym SUV-em
G9 stoi wyżej w gamie. Ma 4891 mm długości, 1937 mm szerokości i 2998 mm rozstawu osi. Polski importer oferuje obecnie trzy odmiany. G9 RWD Standard Range Pro ma 351 KM, do 502 km zasięgu WLTP i kosztuje od 252 900 zł. Long Range Pro zachowuje moc 351 KM, ale zwiększa zasięg do 585 km i kosztuje od 269 900 zł. G9 AWD Performance Pro rozwija 575 KM, ma napęd na cztery koła, osiąga 100 km/h w 4,2 s i kosztuje od 315 900 zł.
Na razie trzeba czekać na wyniki badania
Najważniejsza informacja dla właścicieli jest więc prosta: komunikat nie oznacza, że G6 i G9 nie mogą niczego holować. Ograniczenie dotyczy wykorzystania haka do bagażników rowerowych i podobnych akcesoriów powodujących pionowe obciążenie.
Nie wiadomo natomiast jeszcze, czy dalszym krokiem będzie kontrola mocowania, wymiana elementu, modyfikacja haka czy inne działanie serwisowe. Xpeng informuje jedynie, że prowadzi dalsze prace i skontaktuje się z klientami po ustaleniu szczegółów.
Do tego czasu właściciele, którzy otrzymali taki komunikat, powinni stosować się do ograniczenia. W przypadku G6 lub G9 wyposażonego w hak, którego właściciel nie dostał powiadomienia, a planuje np. wakacyjny wyjazd z rowerami (sezon w pełni…), rozsądne będzie wcześniejsze potwierdzenie w autoryzowanym serwisie, czy jego konkretny numer VIN znajduje się w grupie analizowanych samochodów.
Piotr Sobczyk