W skrócie:
- Nabór do programu NaszEauto zakończył się już w kwietniu 2026 roku
- Dla wielu wnioskodawców którzy złożyli wnioski po 27 stycznia 2026 r. temat wciąż nie był zamknięty
- Jest szansa, że to się zmieni. Budżet programu rośnie z 1,18 do ponad 1,26 mld zł
- Dodatkowe 82 mln złotych zrobi różnicę
NaszEauto z dodatkową kasą
To dobra wiadomość przede wszystkim dla osób, które złożyły wniosek po 27 stycznia 2026 r. Właśnie tego dnia wyczerpano dotychczasowy budżet NaszEauto wynoszący 1 181 997 750 zł. Nabór jednak nie został zamknięty i trwał aż do 30 kwietnia. Dokumenty składane w tym okresie trafiały do systemu warunkowo – podpisanie umowy i wypłata dopłaty zależały od tego, czy w programie pojawią się dodatkowe pieniądze.

Teraz już wiadomo, że się pojawią. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wspólnie z NFOŚiGW zdecydowało o zwiększeniu budżetu o ponad 82 mln zł. Łączna pula przekroczy tym samym 1,26 mld zł.
Według Funduszu pozwoli to zapewnić finansowanie wszystkim wnioskodawcom, których dokumenty zostaną pozytywnie ocenione i spełnią wymagania programu. Samo złożenie wniosku nadal nie oznacza więc automatycznego przyznania pieniędzy, ale przestaje być problemem brak środków w pierwotnej puli.
NaszEauto ruszyło na początku 2025 roku
Program NaszEauto rozpoczął się 3 lutego 2025 r. i zastąpił wcześniejszy system dopłat Mój Elektryk. Od początku jego zadaniem było wsparcie zakupu, leasingu i wynajmu długoterminowego nowych samochodów elektrycznych.
Pierwotnie na program przeznaczono 1 613 777 750 zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy. W pierwszej wersji wsparcie koncentrowało się na elektrycznych samochodach osobowych kategorii M1, a głównymi odbiorcami były osoby fizyczne oraz osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.
Jednym z najważniejszych warunków był limit ceny samochodu. Auto nie mogło kosztować więcej niż 225 000 zł netto. Maksymalne dofinansowanie wynosiło 40 000 zł, ale jego wysokość zależała m.in. od formy finansowania, zezłomowania starego samochodu spalinowego czy – w pierwszej odsłonie programu – dochodów wnioskodawcy.
Program obejmował nie tylko klasyczny zakup za gotówkę lub na kredyt. Dopłaty można było wykorzystać również przy leasingu i wynajmie długoterminowym, co miało znaczenie zwłaszcza dla przedsiębiorców.
Później program mocno przebudowano
W 2025 r. zasady NaszEauto zostały istotnie zmienione. Po rewizji KPO budżet zmniejszono z ponad 1,61 mld zł do dokładnie 1 181 997 750 zł, czyli o przeszło 431 mln zł.
Jednocześnie rozszerzono zakres programu. Dopłaty przestały dotyczyć wyłącznie elektrycznych samochodów osobowych M1. Do programu dołączono także pojazdy dostawcze kategorii N1 oraz pojazdy M2, czyli m.in. niewielkie autobusy.
Poszerzono również grupę beneficjentów. O pieniądze mogły ubiegać się m.in. organizacje pozarządowe, parki narodowe oraz określone instytucje publiczne związane z edukacją, opieką i ochroną zdrowia.
Maksymalne wsparcie dla samochodów osobowych pozostało na poziomie 40 000 zł. W przypadku elektrycznych samochodów dostawczych N1 można było otrzymać do 70 000 zł, natomiast dla pojazdów M2 przewidziano nawet 600 000 zł.

Zmieniła się również konstrukcja dopłat do aut osobowych. Dla osoby fizycznej podstawowa kwota wsparcia przy zakupie wzrosła do 30 000 zł, a posiadacze Karty Dużej Rodziny mogli liczyć na 35 000 zł. Dodatkowa premia za zezłomowanie samochodu spalinowego pozwalała dojść do maksymalnych 40 000 zł.
Pula skończyła się trzy miesiące przed końcem naboru
Na początku 2026 r. zainteresowanie programem wyraźnie przyspieszyło. 7 stycznia NFOŚiGW informował już o ponad 31,5 tys. wniosków o wartości przekraczającej 991 mln zł. Do 15 stycznia liczba wzrosła do ponad 34 tys., a oczekiwana wartość dofinansowania zbliżyła się do 1,08 mld zł.
26 stycznia wykorzystanie budżetu sięgało 98%, a dzień później dostępna pula została oficjalnie wyczerpana.
Fundusz podjął jednak decyzję, by nie zamykać naboru. Kolejne wnioski przyjmowano warunkowo. Można je traktować trochę jak listę rezerwową – były oceniane, ale zawarcie umowy i późniejsza wypłata zależały od tego, czy w budżecie ostatecznie znajdą się pieniądze.
Miało to również zabezpieczyć program przed sytuacją, w której część zarezerwowanych środków nie zostałaby wykorzystana. NFOŚiGW już wtedy zwracał uwagę, że część formularzy może zostać wycofana, odrzucona albo pozostać nieuzupełniona, a zdarzały się również wnioski puste i składane podwójnie.
Nabór trwał ostatecznie do 30 kwietnia
Chociaż w styczniu Fundusz zapowiadał możliwość wcześniejszego zamknięcia naboru, ostatecznie wnioski można było składać aż do 30 kwietnia 2026 r.
Tuż po zakończeniu programu NFOŚiGW informował o ponad 41 tys. złożonych wniosków o dofinansowanie przekraczające 1,3 mld zł. Było to około 110,4% dostępnego wówczas budżetu.
Najnowszy komunikat mówi już o około 40 tys. wniosków i ponad 37 tys. podpisanych umów. Proces oceny dobiega końca. Informacje o statusie dokumentów i ewentualnej konieczności ich uzupełnienia są przekazywane przez Generator Wniosków o Dofinansowanie oraz na adres e-mail podany podczas składania dokumentów.
Dodatkowe 82 mln zł rozwiązują problem wniosków warunkowych
To właśnie wnioski przyjęte po 27 stycznia były największym znakiem zapytania po zakończeniu naboru. Ich właściciele mogli spełnić wszystkie wymagania programu, a mimo to nie mieli pewności, czy dostaną pieniądze, ponieważ formalnie złożyli dokumenty już po wykorzystaniu całej dostępnej puli.
Zwiększenie budżetu z 1,18 do ponad 1,26 mld zł ma ten problem rozwiązać.
– Dodatkowe środki pozwolą sfinansować wszystkie pozytywnie ocenione wnioski spełniające warunki programu, a jednocześnie jeszcze skuteczniej wspierać rozwój rynku pojazdów elektrycznych oraz działania na rzecz poprawy jakości powietrza – mówi Paweł Augustyn, zastępca prezesa zarządu NFOŚiGW.
Nie oznacza to natomiast wznowienia NaszEauto. Nabór pozostaje zakończony i nie można już składać nowych wniosków. Dodatkowe pieniądze służą wyłącznie rozliczeniu dokumentów, które zostały złożone w terminie.
NaszEauto jest już na ostatniej prostej
Program finansowany jest ze środków KPO, dlatego jego rozliczenie wiąże się ze ściśle określonymi terminami. Umowy o wsparcie mogą być zawierane do 31 października 2026 r., natomiast wypłaty środków mają zakończyć się do 31 grudnia 2026 r.
To oznacza, że NaszEauto wchodzi już w końcową fazę. Dla kierowców czekających na pieniądze najważniejsza jest jednak deklaracja Funduszu, że po zwiększeniu budżetu dostępna pula wystarczy na wszystkie pozytywnie ocenione wnioski spełniające wymagania programu.
Historia programu NaszEauto jest przy tym dość przewrotna. Program wystartował z budżetem ponad 1,61 mld zł, później w wyniku zmian w KPO został zmniejszony do 1,18 mld zł, a po wyczerpaniu tej puli dostaje teraz dodatkowe ponad 82 mln zł. Ostateczny budżet przekroczy więc 1,26 mld zł.
Piotr Sobczyk
