Technologia

Silniki na miarę dekady, czyli Bosch zgarnia strategiczny kontrakt Mercedesa i wzmacnia globalną pozycję

Bosch umacnia współpracę z Mercedesem. Dostarczy im nowoczesne silniki
Źródło zdjęcia: Bosch

Koncern Bosch zdobył jedno z najważniejszych zamówień! Jakie? Otóż będzie dostarczać silniki elektryczne do kolejnej generacji modeli marki Mercedes‑Benz. To dowód, że niemiecki gigant technologiczny wyrasta na kluczowego gracza w globalnym łańcuchu dostaw e‑napędów.

Kiedy Reuters poinformował, że Bosch „zdobył duże zamówienie na dostawy silników elektrycznych do następnej generacji pojazdów Mercedes‑Benz, a kontrakt ma obowiązywać aż do lat 30.”, branża zareagowała jak na sygnał, że układ sił w elektromobilności właśnie się stabilizuje. Markus Heyn, szef działu Mobility w Bosch, podkreślił w rozmowie z agencją, że nowe zamówienie „wzmacnia wieloletnie partnerstwo z Mercedes‑Benz i pokazuje, że firma potrafi realizować technologicznie najbardziej wymagające projekty”.

I tu warto podkreślić, że to nie jest jednorazowy kontrakt, ale kolejny etap współpracy, która trwa od dekad. Mercedes, podobnie jak inni producenci premium, coraz ostrożniej podchodzi do kosztów własnych napędów elektrycznych  a Bosch oferuje dziś skalę, której nie da się łatwo odtworzyć we własnym zakresie – ocenia portal Electrive.com.

Silniki na miarę dekady, czyli Bosch zgarnia strategiczny kontrakt Mercedesa i wzmacnia globalną pozycję - obraz 8

Silniki o sprawności 98 procent. Co kryje technologia?

Bosch w swojej oficjalnej informacji prasowej podkreśla, że nowe silniki elektryczne osiągają sprawność do 98 procent. To poziom, który jeszcze kilka lat temu był zarezerwowany dla prototypów i laboratoriów. Kluczowe są tu trzy elementy, tj.: nowa technologia uzwojenia, chłodzenie olejowe wirnika oraz skalowalna konstrukcja pozwalająca dopasować jednostkę do różnych modeli i architektur.

W praktyce oznacza to mniejszą masę, niższe straty energii i większą elastyczność dla producentów. Bosch chwali się również, że jego silniki mogą osiągać do 500 kW mocy i 1000 Nm momentu obrotowego, co pozwala na elektryfikację zarówno aut osobowych, jak i lekkich pojazdów dostawczych.

 Produkcja na skalę globalną, czyli 7 milionów komponentów rocznie

W tym  roku Bosch planuje wyprodukować ponad 7 milionów komponentów do napędów elektrycznych. Już dziś z linii produkcyjnych firmy zjeżdża średnio siedem silników elektrycznych na minutę. To tempo, które czyni z Boscha jednego z nielicznych dostawców zdolnych obsłużyć zarówno producentów premium, jak i masowe platformy.

Firma dostarcza rozwiązania dla ponad 50 producentów samochodów na świecie. W 2025 roku zdobyła ponad 70 nowych projektów, co w warunkach presji cenowej i rosnącej konkurencji jest wynikiem imponującym – oceniają branżowi eksperci.

Silniki na miarę dekady, czyli Bosch zgarnia strategiczny kontrakt Mercedesa i wzmacnia globalną pozycję - obraz 9

Polski akcent: Mirków jako element globalnej układanki

I tu warto wspomnieć, że niemiecki koncern w polskim Mirkowie pod Wrocławiem Bosch rozwija kompetencje związane z nowoczesną mobilnością. Fabryka specjalizuje się w układach hamulcowych, w tym w rozwiązaniach stosowanych w hybrydach i autach elektrycznych. To jeden z przykładów, jak globalna strategia elektromobilności przekłada się na lokalne inwestycje i miejsca pracy.

Jednocześnie Bosch nie ogranicza się do Europy. W Indiach firma prowadzi joint venture z Tata Autocomp Systems, produkując osie elektryczne na rynek lokalny. Chiny pozostają jednym z najważniejszych rynków — zarówno jako odbiorca, jak i jako miejsce rozwoju technologii.

Portfolio Bosch obejmuje dziś pełne spektrum rozwiązań dla elektromobilności: od chipów z węglika krzemu (SiC), przez elektronikę mocy, po kompletne układy napędowe typu „X‑in‑1”, integrujące silnik, przekładnię, falownik i system zarządzania energią – czytamy na stronie producenta.

Kto jeszcze dostarcza silniki elektryczne?

Można powiedzieć, że dzisiejszy rynek silników elektrycznych jest podzielony na dwie grupy, tj. producentów, którzy tworzą napędy we własnym zakresie, oraz tych, którzy korzystają z dostawców zewnętrznych.

Najwięksi globalni dostawcy to, m.in.: Nidec – japoński gigant, dostawca m.in. dla Stellantis i Geely, Vitesco Technologies / Continental – twórcy napędów m.in. do Renault Zoe i VW e‑Golf czy Valeo – dostarcza silniki m.in. do Hyundai Kona Electric i Kia Niro EV. Bosch także należy do tej grupy, ale wyróżnia się skalą i szerokością portfolio, od półprzewodników po kompletne e‑osie.

Natomiast producenci rozwijający silniki we własnym zakresie to Tesla – projektuje i produkuje własne silniki indukcyjne i PMSM, BYD – niemal całkowicie zintegrowany pionowo, od baterii po napędy, Lucid Motors – tworzy ultrakompaktowe silniki inspirowane Formułą E, General Motors – opracował rodzinę trzech modułowych silników do platformy Ultium, czy BMW – intensywnie inwestuje w rozwój własnych e‑napędów nowej generacji – wylicza portal recharged.com

Co to oznacza dla rynku?

W tym kontekście kontrakt z Mercedesem dowodzi, że nawet producenci premium, którzy mają własne kompetencje, decydują się na outsourcing kluczowych elementów, jeśli dostawca oferuje przewagę technologiczną i skalę produkcji. A zalety takiego rozwiązania? Po pierwsze – stabilizacja. W czasach, gdy część producentów spowalnia inwestycje w elektromobilność, Mercedes i Bosch wysyłają sygnał, że elektryfikacja nie jest chwilową modą, lecz długoterminową strategią. Po drugie – konsolidacja. Dostawcy tacy jak Bosch, Nidec czy Valeo będą odgrywać coraz większą rolę, bo tylko oni są w stanie zapewnić skalę i efektywność kosztową. I w reszcie po trzecie – presja na innowacje. Sprawność 98 procent nie jest końcem drogi, lecz początkiem nowej generacji napędów, w których liczy się każdy wat i każdy gram.

OW

REKLAMA