Home elektromobilni Raport Deloitte: bateryjne auta wybiera 35 % respondentów

Raport Deloitte: bateryjne auta wybiera 35 % respondentów

Raport Deloitte: bateryjne auta wybiera 35 % respondentów

Przeczytasz w 3 min
Przeczytasz w 3 min

Z raportu 2022 Global Automotive Consumer Study, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte wynika, że 42 proc. polskich konsumentów nie chce dopłacać za systemy informacyjno-rozrywkowe, a niemal co trzeci za rozwiązania autonomiczne. W Polsce ponad połowa ankietowanych preferuje napędy tradycyjne (57 proc.), hybrydy – 22 proc., hybrydy z możliwością ładowania – 9 proc., a BEV –  4 proc..

Trendy i technologie

Celem badania było wskazanie, które trendy konsumenckie i przełomowe technologie będą miały największy wpływ na branżę motoryzacyjną w bieżącym roku. W badaniu ponad 26 tys. respondentów z 25 krajów na świecie wyraziło swoje opinie m.in. na temat wykorzystania zaawansowanych technologii, pojazdów elektrycznych czy zwyczajów zakupowych.

Współczesne samochody są naszpikowane technologią na niespotykaną wcześniej skalę – zarówno w zakresie rozwiązań podnoszących bezpieczeństwo, ale też zwiększających komfort użytkownika czy dostępną dla niego funkcjonalność. Innowacje, na przykład w zakresie alternatywnych źródeł napędu, mają też swoje odbicie w zmianie nastawienia i oczekiwań konsumentów – powiedział Daniel Martyniuk, partner, lider doradztwa technologicznego, Deloitte.

Deficyt będzie nadal problemem

Jak wynika z badania, w 2022 roku nadal aktualny będzie problem deficytu półprzewodników, co stanowi ogromne wyzwanie dla branży motoryzacyjnej. Próba konfiguracji bardziej wyrafinowanego wyposażenia samochodu może skończyć się informacją o niedostępności opcji lub wyjątkowo długim czasie oczekiwania na dostawę.

Prawdopodobieństwo, że w przyszłości powtórzą się jednocześnie globalna pandemia, pożar kluczowej japońskiej fabryki chipów i wypadek kontenerowca blokującego Kanał Sueski jest niewielkie. Niemniej producenci powinni wyciągnąć z tego kryzysu lekcję i zastanowić się, w jaki sposób zapobiec brakom komponentów w przyszłości. Odpowiednie dostosowanie procesów i zmiana modeli operacyjnych pozwolą lepiej przygotować się na nowe, niespodziewane zakłócenia, a tym samym zapewnić ciągłość dostaw i zaspokojenie popytu – powiedział Bartosz Swatko, dyrektor w dziale konsultingu w Deloitte.

Firmy z sektora motoryzacyjnego muszą więc przystosować strategię i sposoby działania tak, by pasowały do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości. Jednocześnie, sami klienci także będą zmieniać swoje podejście i pewnie z czasem przyzwyczają się, że okres oczekiwania na nowe auto jest dłuższy niż był dotychczas.

Bezpieczeństwo preferowane

Zadbanie o bezpieczeństwo najbliższych pozostaje priorytetem dla Polaków, którzy właśnie za innowacyjne rozwiązania mające wpływ na ochronę pasażerów i innych uczestników ruchu są najczęściej skłonni zapłacić więcej – tak deklaruje aż 89 proc. ankietowanych. 61 proc. pytanych w Polsce twierdzi zaś, że mogłaby udostępnić swoje dane, by wesprzeć poprawę ogólnego bezpieczeństwa i zapobiec kolizjom – dodał Bartosz Swatko.

Napęd tak, rozrywka nie

Polscy konsumenci najczęściej są gotowi zaakceptować wyższe ceny (o 5 tys. zł i więcej) samochodów wyposażonych w alternatywne technologie napędu, ale w ogóle nie chcą ponosić dodatkowych kosztów za systemy informacyjno-rozrywkowe – deklaruje tak 42 proc. ankietowanych. Niemal co trzeci pytany (31 proc.) ocenia, że dopłaty nie są warte technologie autonomiczne, a co czwarty (26 proc.), że rozwiązania z zakresu łączności.

Niższe koszty, gorsza infrastruktura

Zainteresowanie pojazdami elektrycznymi wśród badanych konsumentów warunkowane jest przez bardzo przeciwstawne czynniki. Z jednej strony, argumentem przemawiającym za popularyzacją alternatywnych form napędu są niższe koszty eksploatacyjne oraz troska o pogarszający się stan środowiska naturalnego. Temu służą coraz powszechniejsze na całym świecie działania rządów zdecydowanie zachęcające producentów i konsumentów do masowego zaakceptowania EV (ang. electrified vehicles) – zarówno w pełni zasilanych z baterii (BEV), hybryd plug-in (PHEV), jak i hybryd (HEV). Z drugiej, na przeszkodzie rozwojowi rynku pojazdów elektrycznych stoi wciąż ich mocno ograniczony zasięg oraz słabo rozwinięta infrastruktura.

Newralgiczna cena, infrastruktura i zasięg

Biorąc pod uwagę typ możliwego napędu nowego samochodu, pojazdy w pełni elektryczne (BEV) cieszą się największym zainteresowaniem w Korei Płd. (23 proc.), Chinach (17 proc.) i Niemczech (15 proc.). W Japonii przeważają hybrydy (HEV), na które wskazało 37 proc. ankietowanych. Auta spalinowe, zasilane benzyną lub ropą, najczęściej planują wybrać kupujący w USA (69 proc.) oraz w krajach Azji Płd.-Wsch. (66 proc.). W Polsce ponad połowa ankietowanych preferuje rozwiązanie tradycyjne (57 proc.), hybrydy – 22 proc., hybrydy z możliwością ładowania – 9 proc., a BEV – tylko 4 proc. pytanych.

– Cieszy procent badanych, którzy rozważają kupno samochodu zasilanego elektrycznie – aż 35 proc. respondentów z Polski wskazało na taką możliwość. Jako motywację do nabycia tego typu pojazdu wymieniają między innymi: niższe koszty paliwa, ochronę klimatu czy większy komfort jazdy. Wśród czynników zniechęcających do kupna wskazywane są m.in. ograniczony maksymalny zasięg bez ładowania, brak wystarczającej ilości stacji ładowania oraz cena –  podkreślił Swatko.

Źródło: na podstawie Deloitte, własne

Narzędzia
i kalkulatory