OZE pod ostrzałem. Dezinformacja uderza już nie w naukę, lecz w portfele i poczucie bezpieczeństwa

Dezinformacja coraz rzadziej kwestionuje naukę

Jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyk na koniec czerwca 2026 r. moc zainstalowana odnawialnych źródeł energii osiągnęła 40,94 GW, co stanowiło około 52 proc. całkowitej mocy zainstalowanej w krajowym systemie elektroenergetycznym. Jeszcze rok wcześniej było to 35,94 GW, co oznacza wzrost o blisko 14 proc. w skali roku.

Największym filarem polskiego sektora OZE pozostaje fotowoltaika. Jej moc wzrosła do 27,4 GW i odpowiada już za około dwie trzecie wszystkich mocy odnawialnych. Drugie miejsce zajmuje energetyka wiatrowa z wynikiem niemal 11 GW. Dane pokazują więc wyraźnie, że zielona energetyka przestała być niszowym segmentem rynku, stając się jednym z fundamentów krajowego miksu energetycznego.

Paradoksalnie właśnie w momencie dynamicznego rozwoju OZE coraz większym wyzwaniem staje się dezinformacja. Temat ten był jednym z głównych punktów seminarium warsztatowego #OZE DezInfoLAB, które odbyło się 7 października w Warszawie z udziałem przedstawicieli administracji publicznej, nauki, mediów, organizacji społecznych i biznesu.

Eksperci uczestniczący w wydarzeniu podkreślali, że współczesna dezinformacja klimatyczna coraz rzadziej polega na negowaniu zmian klimatu lub podważaniu konsensusu naukowego. Coraz częściej koncentruje się natomiast na kwestionowaniu sensu, opłacalności i społecznej akceptacji transformacji energetycznej.

OZE

Strach sprzedaje się lepiej niż liczby

Szczególnie  niepokojące wnioski przedstawił Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych. Analiza około 175 tys. wzmianek dotyczących OZE wykazała, że największe zasięgi osiągały przekazy sugerujące, iż transformacja energetyczna jest nieopłacalna, odnawialne źródła energii zagrażają bezpieczeństwu energetycznemu Polski lub są narzucane przez zagraniczne podmioty.

Badacze wskazali trzy główne osie, wokół których budowane są takie narracje: obawy dotyczące kosztów życia, lęk przed utratą kontroli i suwerenności oraz brak zaufania do instytucji publicznych – czytamy na stronie gov.pl.

To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sektor OZE staje się coraz bardziej powszechny. Według danych URE na koniec 2025 r. w Polsce funkcjonowało już ponad 1,63 mln mikroinstalacji OZE o łącznej mocy niemal 13,9 GW, a liczba prosumentów przekroczyła 1,6 mln. Oznacza to, że energetyka odnawialna przestała być domeną wyspecjalizowanych inwestorów i stała się częścią codzienności milionów gospodarstw domowych.

„Same fakty już nie wystarczają”

Podczas warsztatów wielokrotnie podkreślano, że tradycyjne prostowanie fałszywych informacji coraz częściej okazuje się niewystarczające. Jak mówił wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta, „musimy radzić sobie z dezinformacją, ale nie tylko poprzez wyjaśnianie, że coś jest nieprawdą i przedstawianie faktów. W dzisiejszej rzeczywistości same fakty niestety nie wystarczają”. Sekretarz stanu zwrócił uwagę, że skuteczna komunikacja wymaga odwoływania się do emocji i konkretnych doświadczeń obywateli.

„Klimat stał się elementem wojny kulturowej, dlatego konieczne jest pokazywanie dobrych praktyk i konkretnych przykładów, jak działania na rzecz klimatu i transformacji energetycznej poprawiają życie ludzi oraz obniżają koszty życia. Taka narracja trafia do odbiorców, podczas gdy samo przedstawianie faktów często okazuje się niewystarczające” – podkreślił Krzysztof Bolesta.

Te obserwacje znajdują potwierdzenie w badaniach nad dezinformacją. Uczestnicy seminarium wskazywali, że nawet osoby potrafiące rozpoznać manipulację mogą nadal pozostawać pod wpływem jej emocjonalnego przekazu. Dodatkowo nadmiar sprzecznych informacji prowadzi do zmęczenia informacyjnego i wycofywania się obywateli z debaty publicznej.

Polska i Norwegia uruchamiają wspólny program

Odpowiedzią na te wyzwania ma być zainaugurowany podczas wydarzenia Climate Information & Identity Integrity Programme (CIIIP), realizowany wspólnie przez Polskę i Norwegię. Program ma wspierać budowanie społecznej odporności na dezinformację klimatyczną i energetyczną. Jego twórcy zakładają, że skuteczna komunikacja nie może ograniczać się do przekazywania danych i statystyk. Równie ważne jest budowanie przekazów zakorzenionych w doświadczeniach lokalnych społeczności, odpowiadających na ich realne potrzeby i obawy.

To podejście wydaje się szczególnie istotne w kraju, w którym udział OZE stale rośnie. Tylko w czerwcu 2026 r. uruchomiono 5744 nowe instalacje odnawialnych źródeł energii o łącznej mocy niemal 388 MW. W pierwszym półroczu przybyło natomiast ponad 30,7 tys. nowych instalacji o mocy przekraczającej 1,67 GW.

Stawką jest nie tylko klimat

Uczestnicy #OZE DezInfoLAB zwracali uwagę, że dezinformacja klimatyczna nie jest wyłącznie problemem środowiskowym. Jej skutki mogą wykraczać daleko poza debatę o energetyce. Fałszywe narracje mogą wpływać na poziom społecznej akceptacji dla inwestycji infrastrukturalnych, osłabiać zaufanie do instytucji państwa, utrudniać realizację polityki energetycznej, a w konsekwencji oddziaływać także na bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Oskar Włostowski

Polecane wpisy

węgiel
Mit o węglu ratującym Polskę przed blackoutem
Czy Polska naprawdę zablokowała elektryfikację flot? Sprawdzamy fakty
e-TOLL a sezon wyjazdowy. Kamper, przyczepa i samochód elektryczny – kiedy trzeba zapłacić za przejazd?
Davos: Kolejna fala dezinformacji o energetyce
Hamburg nie porzuca autobusów elektrycznych – skąd wziął się fake news i jakie są fakty?
Zamarzną w „elektrykach”? Sprawdzamy alarmistyczne tezy po korku na S7
5 proc. respondentów ma wiedzę. Mity o „elektrykach” wciąż mają się dobrze