Schwarzenegger wspiera pocztową e-mobilność

Österreichische Post już nie truje w stolicy Austrii: 32 mln euro inwestycji i tysiąc bezemisyjnych pojazdów

E‑mobilność jest kluczową drogą w przyszłość, a każda inwestycja w tym obszarze jest sensowna - twierdzi Arnold Schwarzenegger
Źródło zdjęcia: Österreichische Post

Stolica Austrii stała się pierwszą europejską metropolią, w której wszystkie przesyłki doręczane są bezemisyjnie – wyłącznie „elektrycznie” lub pieszo. Österreichische Post osiągnęła to dzięki inwestycjom rzędu 32 mln euro i flocie około tysiąca elektrycznych pojazdów. Na tle tego sukcesu działania Poczty Polskiej wyglądają jak dopiero rozpędzająca się transformacja.

W skrócie:

  • Wiedeń stał się pierwszą europejską metropolią, w której wszystkie przesyłki doręczane są bezemisyjnie
  • Ponad 1300 doręczycieli codziennie porusza się po mieście bez użycia paliw kopalnych
  • Österreichische Post osiągnęła to dzięki inwestycjom 32 mln euro inwestycji i flocie około tysiąca elektrycznych pojazdów
  • Do 2030 roku cała ostatnia mila w Austrii ma być realizowana elektrycznie lub pieszo
  • A Poczta Polska? Można powiedzieć, że raczkuje w poszukiwaniu bezemisyjnej przestrzeni

Österreichische Post: stolica z bezemisyjnymi doręczeniami

Wiedeń dołączył do grona miast, które nie tylko deklarują neutralność klimatyczną, ale realnie ją wdrażają w codziennej logistyce. Österreichische Post ogłosiła, że od czerwca 2026 roku wszystkie przesyłki w stolicy Austrii, tzn. paczki, listy, gazety i ulotki – doręczane są w pełni bezemisyjnie. Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, „Wiedeń stał się tym samym największą metropolią w Europie, w której doręczanie przesyłek pocztowych na ostatnim etapie dostawy odbywa się całkowicie bez emisji CO2”.

Jak zwracają uwagę eksperci, to efekt kilkuletniej transformacji, która zaczęła się na długo przed medialnym finałem na wiedeńskim Heldenplatz. Już latem ubiegłego roku flota elektryczna w stolicy liczyła 700 pojazdów, dziś jest ich około tysiąca. Do tego dochodzą e‑rowery, e‑mopedy i doręczenia piesze. W sumie ponad 1300 doręczycieli codziennie porusza się po mieście bez użycia paliw kopalnych.

„E-mobilność jest kluczową drogą w przyszłość”

Austriacka poczta zainwestowała w ten projekt 32 mln euro. Te środki przeznaczono na rozbudowę infrastruktury ładowania i zakup elektrycznych pojazdów. Efekt jest policzalny: około osiem milionów kilometrów pokonywanych rocznie wyłącznie na prądzie i redukcja emisji CO₂ o 2300 ton rocznie. Jak podkreślił Walter Oblin, dyrektor generalny Österreichische Post, „to dowód, że ochrona klimatu i efektywna ekonomicznie logistyka mogą iść w parze”.

Wiedeńskie osiągnięcie ma również wymiar symboliczny. W inauguracji wziął udział Arnold Schwarzenegger, który dzień później otwierał Austrian World Summit. „E‑mobilność jest kluczową drogą w przyszłość, a każda inwestycja w tym obszarze jest sensowna” – mówił aktor i działacz klimatyczny. Władze miasta podkreślają, że współpraca biznesu i samorządu pozwoliła od 2005 roku obniżyć emisje CO₂ w Wiedniu o ponad jedną trzecią – czytamy na stronie operatora pocztowego.

Co ważne, Wiedeń nie jest pierwszym miastem w Austrii z bezemisyjną dostawą. Wcześniej osiągnęły to Graz, Innsbruck i Salzburg. Jednak skala stolicy, liczącej blisko dwa miliony mieszkańców, czyni ten projekt bezprecedensowym w Europie. Österreichische Post nie zamierza na tym poprzestać, bo do 2030 roku cała ostatnia mila w Austrii ma być realizowana elektrycznie lub pieszo. Już dziś operator dysponuje największą flotą elektryczną w kraju, czyli ponad 6000 pojazdów.

A jak na tym tle wypada Poczta Polska?

Polski operator narodowy jest na zupełnie innym etapie transformacji. O ile Austriacy mówią o pełnej zeroemisyjności w największej metropolii Europy, o tyle Poczta Polska dopiero buduje fundamenty pod zmianę. W 2025 roku spółka ogłosiła porozumienie z Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności, które ma pomóc w stworzeniu strategii modernizacji floty. Jak mówił wówczas prezes Sebastian Mikosz, „transformacja floty jest konieczna, to element szerszego planu transformacji Poczty Polskiej”.

Nie ma co ukrywać, że skala wyzwania jest ogromna. Poczta dysponuje 7200 pojazdami, w tym 5000 własnymi i 2200 należącymi do podwykonawców, które rocznie pokonują 162 mln kilometrów. To zupełnie inny poziom złożoności niż w Austrii, ale też inny poziom zaawansowania. Na razie mowa głównie o audytach, testach i planowaniu. W przeciwieństwie do Österreichische Post, polski operator nie ogłosił jeszcze żadnego konkretnego terminu pełnej zeroemisyjności.

Jednocześnie Poczta Polska zaczyna eksperymentować z technologiami, które mogą stać się jej wyróżnikiem. W czerwcu 2026 roku ruszył pilotaż rowerów wodorowych Groclinu, czyli pierwsze takie testy w Europie Środkowo‑Wschodniej.

Jak podkreślono w komunikacie, projekt ma sprawdzić, czy wodór może realnie usprawnić logistykę ostatniej mili. Testowane są zasięg, czas przygotowania do jazdy, wymiana zbiorników i komfort użytkowania – pisaliśmy o tym pięć dni temu na Elektromobilni.pl.

Wnioski

To krok w stronę nowoczesności, ale wciąż krok wstępny. Jak zauważył serwis spidersweb.pl, wdrożenie technologii wodorowej może poprawić rating ESG spółki i ułatwić pozyskiwanie zielonych finansowań. Jednak do poziomu Austrii, czyli pełnej elektryfikacji w największych miastach, własnych instalacji PV o mocy 5,9 MWp czy tysięcy pojazdów elektrycznych – droga jest jeszcze długa.

Poczta Polska nie jest skansenem, jak czasem bywa przedstawiana, ale jej transformacja dopiero się zaczyna. Natomiast Austria pokazuje, że zeroemisyjna logistyka nie jest futurystyczną wizją, lecz realnym standardem, który można wdrożyć w skali metropolii. Pytanie brzmi, kiedy podobny standard stanie się codziennością również w Polsce.

Oskar Włostowski

REKLAMA