MENU
Komunikacja miejska na OZE

MPK Świdnica uruchomiło własną elektrownię. Autobusy pojadą na prąd ze słońca i wiatru

Energia wyprodukowana na terenie MPK nie jest sprzedawana do sieci, a następnie ponownie kupowana przez przewoźnika. Ma zostać zużyta na miejscu do ładowania autobusów

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Świdnicy zaczęło produkować własną energię elektryczną dla autobusów. Na terenie zajezdni powstała instalacja fotowoltaiczna, turbiny wiatrowe i duży magazyn energii. Inwestycja kosztowała ponad 45 mln zł, ale przewoźnik szacuje, że pozwoli oszczędzać około 1,9 mln zł rocznie.

W artykule:

  • Elektrownia ma moc wyjściową 1,63 MW, a magazyn energii pojemność 6 MWh.
  • Własna energia ma pokrywać około 80 proc. zapotrzebowania autobusów na prąd.
  • MPK ma obecnie 22 autobusy elektryczne, a instalację przygotowano do codziennego ładowania 30 pojazdów.

MPK na OZE

Na terenie zajezdni Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Świdnicy przy ul. Inżynierskiej uruchomiono własną elektrownię wykorzystującą odnawialne źródła energii (OZE). Instalacja została oficjalnie oddana do użytku 26 października 2026 roku. Jej zadaniem jest przede wszystkim produkcja energii potrzebnej do ładowania autobusów elektrycznych.

Skala przedsięwzięcia jest spora jak na miejskiego przewoźnika. Nad stanowiskami postojowymi powstało 19 wysokich wiat, na których według danych przedstawionych przy otwarciu zamontowano 2280 paneli fotowoltaicznych. Ich łączna moc szczytowa wynosi około 1,39 MW.

Fotowoltaika nie jest jedynym źródłem prądu. Na terenie zajezdni stanęło również 30 pionowych turbin wiatrowych o mocy 10 kW każda, czyli łącznie 300 kW. Cały system ma nominalną moc wyjściową 1,63 MW. Różnica między sumą mocy źródeł a mocą wyjściową wynika m.in. ze sposobu określania parametrów instalacji fotowoltaicznej i jej części pracującej po stronie prądu przemiennego.

Ogromny magazyn energii. Ma 6 MWh pojemności

Kluczowym elementem elektrowni jest magazyn energii o pojemności 6 MWh. Dzięki niemu prąd wyprodukowany w godzinach największego nasłonecznienia nie musi być od razu zużywany. Może zostać zachowany i wykorzystany później, przede wszystkim podczas nocnego ładowania autobusów.

Całością steruje system zarządzania energią, który ma dopasowywać produkcję, magazynowanie i pobór prądu do potrzeb przewoźnika.

MPK podaje, że instalacja została zaprojektowana tak, aby każdego dnia można było bez problemu ładować 30 autobusów. Obecnie przewoźnik dysponuje 22 autobusami elektrycznymi i przygotowuje się do zakupu kolejnych sześciu. Po ich dostawie flota elektryczna ma wzrosnąć do 28 pojazdów.

Według prezesa MPK Tomasza Kurzawy system ma pozwolić przewoźnikowi funkcjonować głównie na własnej energii przez około 10-10,5 miesiąca w roku. W okresie zimowym spółka nadal będzie mogła korzystać z energii kupowanej z sieci, między innymi poprzez dwa miejskie punkty ładowania pantografowego.

Elektrownia działa poza krajową siecią

Elektrownia została zaprojektowana jako system off-grid, czyli sieć wyspowa niezależna od publicznej sieci elektroenergetycznej.

Energia wyprodukowana na terenie zajezdni nie jest więc sprzedawana do sieci, a następnie ponownie kupowana przez MPK. Ma zostać zużyta na miejscu do ładowania autobusów. Dzięki temu przewoźnik nie tylko ogranicza zakup samej energii, ale może także uniknąć części opłat związanych z jej dystrybucją.

MPK zakłada, że własna elektrownia będzie odpowiadała za około 80% energii potrzebnej do napędzania autobusów. Pozostałe zapotrzebowanie, szczególnie zimą, trzeba będzie uzupełniać prądem z sieci.

To ważne zastrzeżenie, bo określenie „własna elektrownia” nie oznacza pełnej energetycznej niezależności przewoźnika przez 365 dni w roku.

Prawie 2 mln zł oszczędności rocznie

Budowa całego systemu kosztowała 45,19 mln zł brutto. MPK wylicza jednak, że różnica między kosztem jazdy autobusem zasilanym kupowaną energią a tym samym pojazdem ładowanym własnym prądem może wynosić średnio co najmniej 1,5 zł na każdy wozokilometr.

Teoretycznie dawałoby to około 2,4 mln zł oszczędności rocznie. Ponieważ zimą część energii nadal będzie kupowana, przewoźnik przyjmuje ostrożniejsze założenie i mówi o około 1,9 mln zł oszczędności w skali roku.

Według wyliczeń MPK zwrot nakładów finansowanych kredytem komercyjnym i środkami własnymi może nastąpić po nieco ponad pięciu latach. Po uwzględnieniu spłaty preferencyjnej pożyczki z Krajowego Planu Odbudowy okres wydłuża się do około siedmiu lat. Wyliczenia są oczywiście uzależnione od przyszłych cen energii.

Przewoźnik szacuje również, że sama instalacja OZE pozwoli ograniczyć emisję dwutlenku węgla o około 1600 ton rocznie. Po uwzględnieniu zastępowania autobusów spalinowych elektrycznymi całkowity efekt ma zbliżać się do 3000 ton rocznie.

Większość pieniędzy z zewnętrznego finansowania

Projekt nie został sfinansowany wyłącznie przez MPK. Ponad 14,35 mln zł pochodzi z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Kolejne 5 mln zł to preferencyjna pożyczka z Krajowego Planu Odbudowy, oprocentowana na 1 proc. i udzielona na 20 lat.

Warto przy tym doprecyzować podawaną przy tej inwestycji kwotę ponad 19,5 mln zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS). Jest to wartość dotacji dla szerszego projektu obejmującego także zakup sześciu nowych autobusów. Na część dotyczącą infrastruktury energetycznej przypada około 4,1 mln zł tej dotacji. Pozostałe finansowanie elektrowni zapewniają m.in. środki własne MPK oraz kredyty komercyjne.

Nie tylko Świdnica. Inne miasta też chcą produkować prąd dla autobusów

Świdnica wyróżnia się przede wszystkim skalą projektu oraz połączeniem fotowoltaiki, turbin wiatrowych, dużego magazynu energii i pracy w systemie wyspowym. Sam pomysł produkowania energii dla komunikacji miejskiej nie jest jednak w Polsce odosobniony.

Bardzo ambitne plany ma Zielona Góra, która już dziś należy do polskich liderów elektryfikacji komunikacji. W sierpniu 2026 roku spośród 92 autobusów Miejskiego Zakładu Komunikacji 72 były elektryczne. W ramach kolejnego etapu rozwoju transportu miasto planuje budowę aż 12 instalacji fotowoltaicznych wraz z magazynami energii, które mają służyć właśnie do ładowania autobusów. Projekt ma być realizowany do końca 2028 roku.

W podobnym kierunku idzie Jaworzno, od lat mocno stawiające na autobusy elektryczne. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej przygotowuje tam budowę znacznie większego magazynu energii o mocy 8 MW i pojemności 14,88 MWh. Planowane są również instalacje odnawialnych źródeł energii na terenie zajezdni oraz pętli autobusowych.

Energetyczne zaplecze komunikacji rozbudowuje również Warszawa. Miejskie Zakłady Autobusowe prowadziły w 2026 roku postępowanie dotyczące zajezdni Ostrobramska, gdzie przewidziano zadaszenia stanowisk autobusowych wyposażone w fotowoltaikę i magazyn energii.

Świdnica poszła jednak o krok dalej, łącząc wszystkie te elementy w jeden zamknięty system nastawiony niemal wyłącznie na potrzeby autobusów elektrycznych. Prezes MPK określa instalację jako pierwszą tego typu w Polsce i wskazuje, że nie znalazł również działającego odpowiednika w Europie.

Piotr Sobczyk

REKLAMA