MENU
Prawo

Hulajnogi elektryczne wylatują z parków. Radni byli jednomyślni. Czy to dopiero początek zmian?

Radni Kołobrzegu jednogłośnie za zakazem. Kurort chce też ogólnopolskiego znaku

Rada Miasta Kołobrzeg przyjęła nowelizację regulaminu korzystania z terenów zieleni miejskiej. Nowe zasady zakazują jazdy hulajnogami elektrycznymi po parkach i skwerach poza wyznaczonymi drogami rowerowymi. W głosowaniu wzięło udział 18 z 21 radnych – wszyscy opowiedzieli się za zmianą. Samorząd nie zamierza na tym poprzestać. Prezydent miasta Anna Mieczkowska, za pośrednictwem Związku Miast Polskich, zabiega w Ministerstwie Infrastruktury o wprowadzenie do przepisów nowego znaku drogowego, który zakazywałby wjazdu wyłącznie hulajnogom elektrycznym.

W artykule

  • Co dokładnie zakazał Kołobrzeg i kogo obejmą nowe zasady
  • Dlaczego porozumienie z wypożyczalniami nie rozwiązało problemu
  • Na czym polega luka w przepisach o znakach drogowych
  • Ile wypadków z udziałem e-hulajnóg notuje policja
  • Jakie przepisy obowiązują użytkowników hulajnóg w 2026 roku
  • Jak z hulajnogami radzą sobie inne miasta w Polsce i Europie

Uzdrowisko stawia na bezpieczeństwo pieszych

Nowe przepisy dotyczą terenów zieleni miejskiej, czyli parków, zieleńców i skwerów. Hulajnogi elektryczne mogą się po nich poruszać wyłącznie po wyznaczonych drogach rowerowych. Nowelizacja objęła również rowery – zarówno tradycyjne, jak i wielośladowe – jeżdżące alejkami przeznaczonymi dla pieszych.

Kołobrzeg ma status uzdrowiska, a jego parki, deptaki i promenada są codziennie odwiedzane przez tysiące kuracjuszy, seniorów, turystów i rodzin z małymi dziećmi. To właśnie ich bezpieczeństwo władze miasta wskazują jako główny powód zmian. Zdaniem prezydent Mieczkowskiej rosnąca liczba hulajnóg w przestrzeni miejskiej wymaga uporządkowania, a tereny zielone mają pozostać miejscem, po którym piesi mogą spacerować bez obaw. Nowa regulacja ma też dać straży miejskiej jasną podstawę do egzekwowania zakazu.

hulajnóg

Hulajnogi na wynajem

Kurort nie po raz pierwszy próbuje uporządkować ruch e-hulajnóg. Wcześniej miasto zawarło porozumienie z operatorami wypożyczalni: pojazdy na minuty zostały zablokowane na nadmorskiej promenadzie i w ścisłym centrum, a w strefach uzdrowiskowej i śródmiejskiej wyznaczono miejsca obowiązkowego parkowania.

Rozwiązanie zadziałało jednak tylko częściowo. Blokady stref oparte na geolokalizacji (tzw. geofencing) obejmują wyłącznie floty operatorów, a nie prywatne hulajnogi, których właściciele – jak podkreślają władze miasta – nagminnie ignorują podstawowe przepisy. To wobec tej grupy samorząd potrzebuje skutecznych narzędzi prawnych.

Nowy znak drogowy

Kluczowym problemem jest brak odpowiedniego oznakowania. Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych nie przewiduje znaku dedykowanego wyłącznie hulajnogom elektrycznym. Zarządca drogi, który chce wyłączyć je z ruchu, musi dziś sięgać po znak B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach” lub rozwiązania obejmujące wszystkie jednoślady, co uderza również w rowerzystów. Tabliczki w rodzaju „nie dotyczy rowerów” bywają z kolei różnie interpretowane w odniesieniu do hulajnóg.

Kołobrzeg złożył więc wniosek do Związku Miast Polskich, by ten wystąpił do resortu infrastruktury o pilną nowelizację rozporządzenia. Nie jest to pierwsza taka inicjatywa – w lutym 2026 r. do ministerstwa wpłynął już wniosek o wprowadzenie pionowego znaku „Zakaz wjazdu hulajnóg z napędem elektrycznym”. Władze kurortu liczą, że apel poprą inne samorządy, co zwiększy szanse na zmianę przepisów na poziomie krajowym.

Wypadki z udziałem hulajnóg

Dane policyjne pokazują, że problem ma skalę ogólnopolską. W 2025 r. doszło do 1158 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, wobec 752 rok wcześniej – to wzrost o ok. 54 proc. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła ponad dwukrotnie, z pięciu w 2024 r. do 11 w ubiegłym roku.

Szczególnie niepokoi udział najmłodszych. Według danych za 2025 r. użytkownicy hulajnóg w wieku 7–14 lat spowodowali 243 wypadki, w których zginęły trzy osoby, a 265 zostało rannych. Na tym tle e-hulajnogi wyróżniają się negatywnie – to jedna z niewielu grup uczestników ruchu, w której wskaźniki wypadkowości rosną, podczas gdy ogólny poziom bezpieczeństwa na polskich drogach się poprawia.

Przepisy dla hulajnóg elektrycznych

Ustawa Prawo o ruchu drogowym nakazuje kierującym hulajnogą elektryczną korzystać przede wszystkim z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h. Jezdnią wolno jechać, gdy brakuje infrastruktury rowerowej, a dopuszczalna prędkość dla samochodów nie przekracza 30 km/h. Chodnik to wyjątek – dozwolony tylko wzdłuż jezdni z limitem powyżej 30 km/h i bez drogi dla rowerów, z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego i przy zachowaniu jego pierwszeństwa.

Rok 2026 przyniósł kolejne zaostrzenia. Od 3 marca minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną wzrósł z 10 do 13 lat, a od 3 czerwca osoby poniżej 16. roku życia muszą jeździć w kasku ochronnym. Opiekunowi, który dopuści dziecko do jazdy bez kasku, grozi grzywna do 100 zł. Za przekroczenie prędkości obowiązuje taryfikator – od 50 zł przy przekroczeniu limitu o maksymalnie 10 km/h. Rząd zapowiada także szersze uprawnienia straży miejskiej, m.in. do kontroli prędkości i mocy hulajnóg.

Zakazy w innych miastach

Kołobrzeg nie jest odosobniony. Białystok wprowadził zakaz wjazdu hulajnóg elektrycznych m.in. do Parku Branickich, Parku Starego, na Planty i Bulwary im. Z. Kościałkowskiego. W Krakowie dyskutowano o ograniczeniach na Plantach czy Błoniach, a także o zakazie wypożyczalni – ten ostatni pomysł prezydent Aleksander Miszalski uznał jednak za zbyt daleko idący.

W Europie najdalej poszedł Paryż, który w 2023 r. wycofał hulajnogi na wynajem. Podobne decyzje podjęły m.in. Madryt i Praga. Polskie samorządy, w tym Kołobrzeg, nie postulują jednak likwidacji tego środka transportu, lecz wyraźnego oddzielenia ruchu hulajnóg od stref pieszych. Czy na drogach pojawi się nowy znak, zależy teraz od Ministerstwa Infrastruktury.

Redakcja elektromobilni.pl

REKLAMA