Elektryczne ciężarówki wymagają pełnego ekosystemu

Elektryczne ciężarówki wymagają pełnego ekosystemu

Przeczytasz w < 1 min
Przeczytasz w < 1 min

W przypadku elektryfikacji taboru ciężkich nie wystarczy oferować wyłącznie pojazdów. Wie o tym marka Scania, która wychodzi z założenia, że klient powinien otrzymać pełen wachlarz rozwiązań.

O elektryfikacji transportu ciężkiego mówi się coraz więcej. Scania jest jednym z czołowych graczy w tej dziedzinie. Jednak szwedzka firma jest świadoma wyzwań jakie czekają przed całym sektorem. Choć infrastruktura ładowania nadal się rozwija to w główniej mierze dedykowana jest autom osobowym. W przypadku samochodów ciężarowych potrzebne są urządzenia ładujące o mocach rzędu 750–1500 kW, choć na tę chwilę realnie myśli się o wariantach 350 czy 420 kW, których obecnie po prostu nie ma.

Dlatego poza przygotowaniem gotowego produktu – pojazdów, podpisała umowy z Ekoen i Ekoenergetyką. Dzięki temu firmy zakupujące samochody elektryczne, otrzymają cały ekosystem. Ich celem jest stworzenie sieci ultraszybkich HUB-ów Ekoen eTruck. Jest to koncept wielostanowiskowej, ultraszybkiej i ogólnodostępnej stacji ładowania dostosowany do obsługi ciężarowych pojazdów elektrycznych.

W praktyce Scania chce dopasowywać się do potrzeb firm transportowej. Dlatego oferta będzie dobierana po analizie typowych tras na których poruszają się pojazdy i jakie dzienne przebiegi są pokonywane. Natomiast partnerzy Scanii zadbają o pojawienie się we właściwych lokalizacjach odpowiednio mocnych ładowarek, np. w parku maszyn czy w punktach logistycznych, a także serwisach.

Narzędzia
i kalkulatory