Badanie VW: edukacja o BEV przede wszystkim

Badanie VW: edukacja o BEV przede wszystkim

Przeczytasz w 3 min
Przeczytasz w 3 min

Volkswagen podsumował najważniejsze wnioski trwającego od dwóch lat projektu prowadzonego z InsightOut Lab, który badał opinie i stan wiedzy Polaków na temat samochodów elektrycznych i stosunku do elektromobilnosci. W tym czasie przeprowadzono 20 badań, każde z nich zakończone raportem. Patronat honorowy nad raportem „Elektromobilność oczami Polaków w latach 2020-2022” objęło Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.

Podczas trwania projektu bardzo widoczne pozostały mylne wyobrażenia na temat samochodów elektrycznych. Respondenci np. zaniżali zasięgi „elektryków” i mieli problem z odpowiedzią na pytanie o możliwość ładowania BEV ze zwykłego gniazdka.  Choć stan wiedzy na temat samochodów elektrycznych  poprawia się, to jest w tej materii jeszcze sporo do zrobienia

Poziom wyedukowania rośnie

Z badań wynika, że Polacy wciąż nie mają zbyt dużej wiedzy na temat elektromobilności, choć poziom wyedukowania poprawił się w ciągu minionych dwóch lat. Widać to choćby po odpowiedzi na pytanie o liczbę zarejestrowanych w naszym kraju aut typu BEV. W 2020 roku prawidłowo na to pytanie odpowiedziało zaledwie 22 procent ankietowanych, dziś jest to niemal co trzeci pytany (31 procent).

Obalanie szkodliwych mitów

Niebagatelną rolę w upowszechnianiu aut elektrycznych odgrywa obalanie szkodliwych dla elektromobilności mitów: mylnych przekonań przyczyniających się do tego, że ‘elektryki’ to wciąż nieczęsty widok na naszych ulicach. Temu służy szeroko zakrojony projekt badawczy, który prowadzimy razem z InsightOut Lab. Przedstawiając opinie i stan wiedzy Polaków na temat elektromobilności, konfrontujemy wyobrażenia z rzeczywistością, pokazując poziom społecznej akceptacji (lub jej braku) dla zróżnicowanych zagadnień, związanych z fascynującym światem samochodów elektrycznych – powiedział  Łukasz Zadworny, dyrektor marki Volkswagen w Polsce.

Auto elektryczne to przyszłość

Respondenci w badaniu uważają, że auta z napędem elektrycznym to przyszłość motoryzacji – 31 procent ankietowanych poproszonych o dokończenie zdania „samochody elektryczne to…” wskazało właśnie tę odpowiedź, nieco mniej badanych wybrało ekologię (13%) i nowoczesność (9%). Oczywiście nie brakowało także sceptycznych głosów – 17% badanych jest nastawionych negatywnie do aut elektrycznych.

Dotacje ratują ceny

Ankietowani są zdania, że samochody elektryczne są tanie w utrzymaniu, a główną ich wadą jest wysoka cena. To znaczący argument, bo aż 41 procent ankietowanych deklaruje, że wybrałoby auto elektryczne, gdyby koszty jego użytkowania były porównywalne lub niższe od samochodu z silnikiem spalinowym. Według ankietowanych publiczne dotacje do zakupu aut elektrycznych są skutecznym narzędziem upowszechniania elektromobilności. Z badania, przeprowadzonego w 2020 roku wynika, że 63% ankietowanych popierało ich wprowadzenie, w 2021 roku ten odsetek nieco zmalał, do 58%.

Gniazdkowy dylemat

Pytani o chęć zakupu auta elektrycznego ankietowani są dość sceptyczni – z badania przeprowadzonego we wrześniu 2020 roku wynika, że 22 procent z nich rozważyłoby zakup takiego samochodu. Co ciekawe, gdy spojrzymy na ten sam wskaźnik, ale wśród posiadaczy instalacji fotowoltaicznych okaże się, że niemal co drugi z nich jest skłonny rozważyć taki zakup (48%). Tu dochodzimy do kolejnego pytania – czy samochody elektryczne można ładować z gniazdka, np. w garażu? Okazuje się, że niestety nie mamy zbyt dużej wiedzy w tej materii, choć sytuacja się poprawia. W 2020 roku aż 73% pytanych mylnie uważało, że nie można. W 2022 roku podobnego zdania było 64% kierowców. Z drugiej strony – w najnowszym badaniu 13% kierowców było pewnych, że auto „na prąd” można ładować ze zwykłego gniazdka. Dwa lata wcześniej ten odsetek wynosił zaledwie 5%.

Magia elektryka

Z badania, przeprowadzonego w kwietniu 2021 roku wśród członków EV Klub Polska (stowarzyszenie zrzeszające właścicieli i użytkowników aut elektrycznych) wynika, że ich poziom zadowolenia z aut na prąd jest wysoki. Aż 97% ankietowanych nie zamieniłoby użytkowanego samochodu na spalinowy (79% – zdecydowanie nie; 18% – raczej nie). 86% osób, posiadających auto elektryczne, jeździ w trasy o długości przekraczającej zasięg samochodu. 65% ankietowanych właścicieli samochodów z napędem elektrycznym nigdy nie zrezygnowało z wyjazdu z powodu ograniczonego zasięgu lub długiego czasu ładowania.

Zasięg to nie problem

Ankietowani nie zdają sobie sprawy, że dzisiejsze auta elektryczne mogą mieć zasięg przekraczający 500 km. Połowa badanych w 2022 roku kierowców jest zdania, że samochody BEV mają zasięg do 200 km. Na szczęście widać tu postęp, bo w 2020 roku twierdziło tak 61% ankietowanych.

Zdecydowana większość, bo czterech na pięciu właścicieli aut elektrycznych wyjeżdżało swoimi autami w podróże wakacyjne. Pokonywane przez nich trasy często kilkukrotnie przewyższały zasięgi ich samochodów. Dotyczy to przede wszystkim tych osób, które wyjechały w trasę dłuższą niż 1000 km, czyli ponad ¼ ankietowanych, wyjeżdżających na wakacje BEV-em. Dla największej grupy właścicieli „elektryków”, dokładnie dla 39%, najdłuższa pokonana trasa liczyła między 300 a 600 km.

Minimalne ryzyko rozładowania

Właściciele samochodów elektrycznych nie podzielają obaw związanych z ryzykiem całkowitego rozładowania akumulatora. Z badania wynika, że takie sytuacje niemal się nie zdarzają – 93% ankietowanych użytkowników aut BEV zrzeszonych w EV Klub Polska nigdy nie miało takiego problemu. A jeśli już do nich dochodzi, to znacznie rzadziej niż do przypadków pomylenia paliwa i wlania benzyny do baku zamiast oleju napędowego. Taki błąd zrobiło aż 14% spośród badanych kierowców.

Raport dostępny jest na stronie internetowej www.insightoutlab.com.

Źródło: na podstawie Volkswagen

Narzędzia
i kalkulatory