W artykule:
- Renault 4 miał być tak samo popularny jak dżinsy – tak zakładano 65 lat temu
- Dziś nowe elektryczne Renault 4 bardzo udanie nawiązuje do historii
- Do wyboru są dwie pojemności akumulatorów
- Zasięg? Do 400 km z większą pojemnością
- Ceny? Od 130,5 tys. zł za odmianę Urban, do 152,5 tys. za Comfort
- W tym przedziale cenowym jest już naprawdę spory wybór na rynku
Renault 4 miał być jak dżinsy
Pierwsze Renault 4 zadebiutowało w 1961 roku. Przez ponad trzy dekady powstało ponad 8,1 mln egzemplarzy. Było pierwszym osobowym Renault z przednim napędem, ale jego znaczenie wykraczało poza rozwiązania techniczne. Duża tylna klapa, płaska podłoga i wyjmowana tylna kanapa pozwalały łatwo przekształcić niewielki samochód rodzinny w dostawczaka.

Za pomysłem stał ówczesny szef Renault, Pierre Dreyfus. Chciał samochodu równie uniwersalnego jak dżinsy: przystępnego cenowo, wytrzymałego i odpowiedniego na różne okazje. Do miasta i na wieś, do pracy w tygodniu i na rodzinny wyjazd w weekend. Cena była tak ważna, że na etapie prac przyjęto limit 350 tys. ówczesnych franków, a konstruktorzy nazywali projekt po prostu „350”.
Z czasem Renault 4 stało się stałym elementem francuskiego krajobrazu. Korzystały z niego rodziny, przedsiębiorcy, poczta i żandarmeria, która zaadaptowała ten samochód ze względu na jego istotne zalety, ale również dlatego, że spełniał jedne z najważniejszych kryteriów specyfikacji przetargowej: „Wewnątrz powinna móc usiąść osoba w nakryciu głowy”.




Podobieństwo widać od razu
Nowe Renault 4 bardzo udanie nawiązuje do poprzednika. Reflektory połączone jednym przednim panelem, pionowe, trzyczęściowe tylne lampy i charakterystyczne boczne okienko przy słupku C pozwalają szybko rozpoznać rodzinne podobieństwo. Nawiązania znajdziemy też w przetłoczeniach dolnej części nadwozia.
Całość wygląda świeżo i ma własny charakter. Renault nie przesadziło z ozdobnikami, a prosta, nieco pudełkowata sylwetka dobrze pasuje do historii tego modelu. Wśród wielu podobnych do siebie crossoverów „czwórka” wyraźnie się wyróżnia.




Iconic, czyli trochę więcej koloru
Testowany przez nas egzemplarz w wersji iconic przekonuje także wnętrzem. Najbardziej przyciągają wzrok fotele – szara pepitka w połączeniu z ciemnym wykończeniem i żółtymi akcentami wygląda świetnie i dodaje kabinie charakteru. Żółte detale znajdziemy również na desce rozdzielczej, obok podświetlanego napisu „Renault 4”.
Warto też spojrzeć w górę. Ciekawie wyprofilowana podsufitka z wypukłym wzorem to jeden z tych drobiazgów, które łatwo przeoczyć na zdjęciach, a na żywo robią dobre wrażenie. Razem z tapicerką tworzy wnętrze, w którym po prostu przyjemnie się przebywa.
Iconic oferuje też kilka praktycznych dodatków: podgrzewane przednie fotele i kierownicę, czujniki parkowania z przodu, z tyłu i po bokach oraz funkcję automatycznego parkowania. Z zewnątrz tę wersję wyróżniają 18-calowe felgi Parisienne.





Dwie wersje do wyboru
| Parametr | Urban range | Comfort range |
|---|---|---|
| Pojemność akumulatora netto | 40 kWh | 52 kWh |
| Moc silnika | 120 KM | 150 KM |
| Zasięg WLTP | do 308 km | do 409 km |
| Maksymalna moc ładowania DC | 80 kW | 100 kW |
| Maksymalna moc ładowania AC | 11 kW | 11 kW |
| Dostępne wersje wyposażenia | evolution | techno, iconic, iconic plein sud |
| Cena katalogowa brutto od | 130 500 zł (evolution) | 152 500 zł (techno) |
Testowany przez nas egzemplarz miał większą baterię 52 kWh, ale nawet ona pozostawiła pewien niedosyt. Na krótkich miejskich trasach zużycie energii było wysokie i dopiero po dłuższej jeździe zaczynało się normalizować. W jesiennych warunkach trzeba więc było myśleć o ładowaniu częściej, niż byśmy chcieli.
Lepiej „czwórka” wypadła paradoksalnie poza miastem. Na około 80-kilometrowej trasie, głównie drogą S8, przy prędkościach 100-110 km/h i temperaturze około 10°C zużyła średnio 16,5 kWh/100 km. Przy powrocie, już z prędkościami 120-130 km/h i przy około 7°C, wynik wzrósł do 23 kWh/100 km. Katalogowe 409 km WLTP to jedno, a jesienna jazda po trasie – drugie. Przy naszym zużyciu pełna bateria wystarczyłaby teoretycznie na około 315 km przy spokojniejszym tempie lub 226 km przy szybszym. Korzystając z niej od 80 do 10% naładowania, mielibyśmy do dyspozycji odpowiednio około 220 lub 158 km.
Przydałoby się też szybsze ładowanie. Maksymalne 100 kW to dziś dość skromna wartość, a podczas naszego postoju auto nie przekroczyło 63 kW. Wiele zależy tu od warunków, ale po szybszym odcinku trasy dobrze byłoby ładować się nieco sprawniej.

Google ułatwia życie, kamera cofania rozczarowuje
Mocnym punktem Renault jest system multimedialny openR link z wbudowanymi usługami Google. Mapy działające bezpośrednio w samochodzie, dostęp do aplikacji i planowanie trasy z uwzględnieniem ładowania to rozwiązania, z których faktycznie chce się korzystać.
Sam interfejs jest czytelny, ciekawie wygląda i na ogół działa sprawnie. Zdarzały się jednak przycięcia przy przechodzeniu między widokami. Nie utrudniały poważnie obsługi, ale były zauważalne i trochę psuły dobre wrażenie. Większe zastrzeżenia budzi kamera cofania. Obraz jest słabej jakości i odstaje od tego, czego można oczekiwać po współczesnym samochodzie w tej cenie. Szczególnie że pozostałe elementy cyfrowej części kabiny wypadają znacznie lepiej.






Co można kupić w podobnej cenie?
Renault 4 nie ma łatwego zadania, bo wśród niewielkich elektryków zrobiło się już całkiem tłoczno. Są tańsze auta do miasta, są większe modele dla rodziny, a w cenie bogato wyposażonej „czwórki” można też zacząć rozglądać się za samochodem z większą baterią.
| Model i wersja | Pojemność baterii | Zasięg mieszany WLTP | Cena katalogowa brutto od |
|---|---|---|---|
| Fiat Grande Panda E Pop | 44 kWh | 320 km | 107 000 zł |
| Hyundai Inster Pure | 42 kWh | 327 km | 110 500 zł |
| Citroën ë-C3 Aircross YOU Comfort Range | 44 kWh / 43,7 kWh netto | 308 km | 122 800 zł |
| Hyundai Inster Modern Long Range | 49 kWh | 370 km | 127 500 zł |
| Renault 4 evolution Urban range | 40 kWh netto | 308 km | 130 500 zł |
| Citroën ë-C3 Aircross YOU Extended Range | 54,2 kWh / 52,8 kWh netto | 400 km | 131 300 zł |
| Renault 4 techno Comfort range | 52 kWh netto | 409 km | 152 500 zł |
| Renault 4 iconic Comfort range | 52 kWh netto | 409 km* | 161 500 zł |
| Kia EV3 Air Standard Range | 58,3 kWh | 436 km | 166 900 zł |
| Jeep Avenger Electric Longitude | 54 kWh brutto | 400 km | 169 900 zł |
| Kia EV3 Air Long Range | 81,4 kWh | 605 km | 184 900 zł |
Renault przekonuje wyglądem, ciekawym wnętrzem i udanym systemem multimedialnym. To samochód, którego charakter łatwo polubić. Słabsza kamera cofania i okazjonalne przycięcia ekranu wymagają poprawy, ale najważniejsze pytanie dotyczy zasięgu. Przy spokojnej jeździe „czwórka” potrafi być oszczędna. Na krótkich jesiennych trasach i przy szybszej jeździe jej ograniczenia stają się znacznie bardziej odczuwalne.
Do Renault 4 warto więc podejść z sympatią do jego wyglądu i z konkretnym planem użytkowania. Design przekonuje od pierwszego spotkania. To, czy bateria wystarczy, najlepiej sprawdzić na własnej trasie.
Piotr Ziółkowski
