MENU
Infrastruktura z przyspieszeniem

MOYA energia ma już 100 własnych stacji. Rynek ładowania w Polsce szybko się zagęszcza

Dziś znaczenie ma nie tylko liczba ładowarek, czy punktów, ale także ich moc, liczba stanowisk w jednej lokalizacji, położenie przy głównych trasach, niezawodność oraz cena
Źródło zdjęcia: Moya energia

MOYA energia uruchomiła setną własną stację ładowania samochodów elektrycznych. Jubileuszowa lokalizacja powstała w Szczecinie i oferuje moc do 400 kW. Sieć należąca do spółki Anwim ma obecnie 272 własne punkty ładowania, a do końca 2026 r. chce zwiększyć tę liczbę do prawie 350.

W skrócie:

  • Jubileuszowa lokalizacja stacji powstała w Szczecinie i oferuje moc do 400 kW
  • Tym samym Moya energia może się pochwalić stu stacjami i 272 własnymi punktami ładowania
  • Do końca 2026 r. operator chce zwiększyć tę liczbę do prawie 350
  • Liderem rynku w segmencie infrastruktury ładowania jest zdecydowanie GrenWay

Moya energia nadrabia dystans

MOYA energia pozostaje znacznie mniejszym operatorem niż najwięksi gracze obecni od lat na polskim rynku, ale rozwija sieć w szybkim tempie. Setną własną stację uruchomiono przy ul. Rymarskiej 127 w Szczecinie, niedaleko autostrady A6 i drogi ekspresowej S3. Lokalizacja ma obsługiwać zarówno ruch lokalny, jak i kierowców podróżujących w stronę przejść granicznych w Kołbaskowie i Pomellen oraz dalej do Niemiec.

Nie jest to pojedyncza ładowarka ustawiona przy stacji paliw, ale większy hub. Kierowcy mają do dyspozycji osiem stanowisk ze złączami CCS2. W styczniu 2026 r. uruchomiono tam pierwszą stację o mocy 180 kW, a teraz dołączyły trzy kolejne urządzenia o mocy do 400 kW każde.

100 stacji nie oznacza 100 punktów ładowania

Przy opisywaniu infrastruktury warto rozróżnić stacje od punktów ładowania. Jedna stacja może obsługiwać więcej niż jeden samochód jednocześnie, dlatego liczba punktów jest większa od liczby samych urządzeń lub lokalizacji.

MOYA energia podaje obecnie 100 własnych stacji, ale łącznie tworzą one 272 punkty ładowania. To właśnie liczba punktów lepiej pokazuje, ilu kierowców może korzystać z infrastruktury równocześnie.

Dla porównania, według Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM) pod koniec lipca 2026 r. w Polsce działały 13 454 ogólnodostępne punkty ładowania. Już 6751, czyli 50,2%, stanowiły szybkie punkty prądu stałego DC. Jeszcze kilka lat temu większość infrastruktury stanowiły znacznie wolniejsze urządzenia AC.

Zmienia się więc nie tylko liczba ładowarek, lecz również ich charakter. Operatorzy coraz częściej budują wielostanowiskowe huby z urządzeniami o mocy 200-400 kW zamiast pojedynczych ładowarek 50 kW.

MOYA chce mieć prawie 350 punktów jeszcze w tym roku

Tempo rozbudowy ma pozostać wysokie. Anwim zapowiada uruchomienie do końca 2026 r. jeszcze niemal 40 hubów, przede wszystkim przy drogach szybkiego ruchu, ważnych węzłach komunikacyjnych i europejskich korytarzach transportowych.

Liczba własnych punktów MOYA energia ma wzrosnąć z obecnych 272 do prawie 350. Dostępne są urządzenia o mocy od 60 do 400 kW.

Operator rozwija sieć na dwa sposoby. Część ładowarek powstaje przy stacjach paliw MOYA, których jest już ponad 550, ale firma buduje także infrastrukturę na nieruchomościach należących do zewnętrznych partnerów. Anwim finansuje również własne lokalizacje niezwiązane bezpośrednio ze stacjami paliw.

W kolejnych etapach mają pojawić się także ładowarki przeznaczone dla elektrycznych samochodów ciężarowych. To kierunek, w który inwestują już również inni duzi operatorzy. ORLEN we wrześniu uruchomił przy A1 pierwsze w Polsce publiczne stacje ze złączami MCS przeznaczonymi dla ciężarówek, pozwalające osiągać moc do 1,5 MW.

Ponad 11 tys. punktów w aplikacji, ale większość nie należy do sieci MOYA

Anwim podaje także, że użytkownicy aplikacji Super MOYA mają dostęp do ponad 11 tys. punktów ładowania. Tej liczby nie należy jednak utożsamiać z wielkością własnej sieci operatora.

Własnych punktów jest 272. Pozostałe są dostępne dzięki umowom roamingowym, czyli współpracy z innymi operatorami. Kierowca może rozpocząć ładowanie i zapłacić za sesję w aplikacji MOYA, mimo że samo urządzenie należy do innej firmy.

To rozwiązanie powszechne na rynku. Podobnie działa m.in. GreenWay, którego klienci mogą korzystać nie tylko z własnej infrastruktury, ale także z rozbudowanej sieci partnerów w Polsce i innych krajach europejskich.

Roaming zwiększa wygodę, ale ma też znaczenie cenowe. Stawka obowiązująca na cudzej stacji może różnić się od ceny oferowanej bezpośrednio przez jej operatora.

Ile kosztuje ładowanie w MOYA energia?

MOYA stosuje różne ceny w zależności od lokalizacji i mocy urządzenia. Według cennika opublikowanego w lipcu 2026 r. na własnych stacjach ładowanie DC 60 kW kosztuje zazwyczaj 1,99-2,09 zł/kWh. Przy 120 kW stawki wynoszą 2,29-2,49 zł/kWh, a przy urządzeniach 180 i 400 kW najczęściej 2,49-2,69 zł/kWh. Dokładną cenę konkretnej stacji kierowca widzi w aplikacji lub na terminalu.

Do tego dochodzą dwa pakiety abonamentowe. Start kosztuje 19,90 zł na 30 dni i obniża cenę każdej kWh o 25 gr. Turbo kosztuje 59,90 zł i daje rabat 50 gr/kWh. Według wyliczeń samej MOYA koszt pakietu zwraca się przy około 80 kWh miesięcznie w przypadku Start i 120 kWh przy Turbo.

Przy okazji otwarcia hubu w Szczecinie operator przygotował dodatkową promocję. Od 11 do 13 września użytkownicy posiadający Pakiet Turbo zapłacą tam 1 zł/kWh. Po zakończeniu akcji regularna stawka wskazana dla tego wariantu wynosi 1,50 zł/kWh.

Rynek cenowo zróżnicowany

Publiczne ładowanie w Polsce nie ma jednej ceny. Różnice pomiędzy operatorami, lokalizacjami i abonamentami sięgają obecnie ponad 1 zł na każdej kWh.

GreenWay w podstawowym planie Energia Standard, bez miesięcznej opłaty, pobiera obecnie 2,99 zł/kWh za DC. Energia Plus obniża cenę do 2,40 zł/kWh, a Energia Max do 2,10 zł/kWh. We wrześniu miesięczne opłaty za te dwa pakiety kosztują promocyjnie odpowiednio 4,99 i 39,99 zł. Operator ma też wybrane lokalizacje w ramach „Mapy dobrych cen”, gdzie ładowanie kosztuje od 1,50 zł/kWh.

ORLEN od kwietnia 2026 r. uprościł cennik. Każde ładowanie DC kosztuje 2,69 zł/kWh niezależnie od mocy urządzenia, a AC 1,95 zł/kWh. Po 60 minutach przy DC może zostać doliczona opłata postojowa w wysokości 0,40 zł za minutę.

Inny model stosuje Ionity, koncentrujące się na ultraszybkich stacjach przy trasach. Bez abonamentu ładowanie bezpośrednie kosztuje w Polsce 3,27 zł/kWh. Pakiet Motion obniża stawkę do 2,42 zł/kWh przy opłacie 28,50 zł miesięcznie, a Power do 1,94 zł/kWh przy abonamencie 51,50 zł miesięcznie.

Jeszcze inaczej działa Powerdot. Operator nie ma jednej ogólnopolskiej ceny – stawka zależy od konkretnej lokalizacji i mocy urządzenia. Firma wskazuje, że może wynosić od około 1 zł do ponad 3 zł/kWh.

GreenWay poza zasiegiem

Pod względem własnej infrastruktury MOYA dopiero goni największych operatorów. GreenWay miał na koniec 2025 r. w Polsce 2021 publicznych punktów ładowania, w tym 1496 własnych i 525 partnerskich. Tylko w ciągu 2025 r. sieć powiększyła się o 401 punktów.

Firma mocno inwestuje przy tym w ten sam format, na który stawia obecnie Anwim. W 2025 r. GreenWay uruchomił 35 ultraszybkich hubów obejmujących 253 punkty DC o mocy sięgającej 400 kW.

Na rynku są również ORLEN Charge, Powerdot, Eleport, Ionity i Shell Recharge, a infrastruktura powstaje coraz częściej przy supermarketach i centrach handlowych. Powerdot rozwija m.in. sieć przy Biedronkach, a Eleport podpisał umowę z NEPI Rockcastle przewidującą budowę 114 punktów o mocy do 400 kW przy centrach handlowych w 11 polskich miastach.

To powoduje, że konkurencja coraz rzadziej sprowadza się wyłącznie do pytania, kto ma najwięcej ładowarek. Znaczenie mają także ich moc, liczba stanowisk w jednej lokalizacji, położenie przy głównych trasach, niezawodność oraz cena.

Szybkie ładowarki zaczynają dominować

Rozbudowa MOYA dobrze wpisuje się w zmianę całego polskiego rynku. Na początku 2026 r. szybkie punkty DC nadal były w mniejszości. Pod koniec stycznia odpowiadały za 47% ogólnodostępnej infrastruktury, a w lipcu ich udział przekroczył już 50%.

W samym pierwszym półroczu operatorzy uruchomili ponad 1000 nowych szybkich punktów DC. Na koniec czerwca działało ich 6668, wobec 5980 trzy miesiące wcześniej.

Jednocześnie rośnie liczba samochodów, które mogą z takiej infrastruktury korzystać. Pod koniec lipca 2026 r. w Polsce było zarejestrowanych 158 365 całkowicie elektrycznych samochodów osobowych i użytkowych, z czego 145 251 stanowiły osobowe auta elektryczne.

Setna stacja MOYA energia jest więc przede wszystkim kolejnym etapem wyścigu o kierowców, którzy coraz częściej oczekują nie pojedynczej ładowarki, ale kilku lub kilkunastu stanowisk dostępnych w jednym miejscu. Anwim nadal ma przed sobą sporą drogę do skali największych operatorów, lecz 272 własne punkty, moce do 400 kW i zapowiedź niemal 40 kolejnych hubów pokazują, że firma chce szybko zmniejszać ten dystans.

Piotr Sobczyk

REKLAMA