Skandynawski rynek

Norwegia: „elektryki” opanowały rekordowe 98,7% sierpniowej sprzedaży. Tesla zawiodła!

Najlepiej sprzedającym się BEV w Norwegii w sierpniu był model ID.4 Volkswagena
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Norweski rynek nowych samochodów osobowych skurczył się w sierpniu o 3,4 procent, ale za spadkiem kryją się ogromne różnice między producentami. Sześć z dziesięciu największych marek zanotowało wzrost, a udział aut elektrycznych osiągnął kolejne, rekordowe 98,7 procent.

W skrócie:

  • Rynek nowych aut osobowych w Norwegii skurczył się w sierpniu o 3,4%
  • Powodem drastyczny spadek sprzedaży Tesli
  • Sześć z dziesięciu największych marek zanotowało wzrost
  • Liderem miesiąca okazał się Volkswagen
  • Udział samochodów elektrycznych osiągnął kolejne, rekordowe 98,7%

Norwegia: liczby, których inne kraje mogą pozazdrościć

Sierpniowe statystyki OFV (Opplysningsrådet for veitrafikken) to dowód na to, że rynek, który na pierwszy rzut oka wygląda na lekko osłabiony, ale w rzeczywistości przechodzi dynamiczne przetasowania. Dlaczego? Bo w ubiegłym miesiącu Norwegowie zarejestrowali 13 451 nowych samochodów osobowych, czyli o 3,4 procent mniej niż rok wcześniej. Jednak – jak podkreśla OFV – spadek jest w dużej mierze efektem jednego producenta.

Tesla zanotowała aż 2 387 mniej rejestracji niż w sierpniu 2025 r., podczas gdy pozostałe marki zwiększyły sprzedaż łącznie o 1 921 aut, co ograniczyło spadek całego rynku do zaledwie 466 samochodów. Gdyby pominąć Teslę, rynek urósłby o 17 procent. To wyraźny sygnał, że konkurencja w segmencie elektryków staje się coraz bardziej wyrównana.

Najlepiej sprzedające się marki w Norwegii w sierpniu 2026 r.

Rynek samochodów osobowych nieco się cofa, ale rozwój poszczególnych marek różni się znacząco. Kilka dużych producentów rośnie, a konkurencja o klienta jest bardziej wyrównana niż wcześniejkomentuje Geir Inge Stokke, dyrektor zarządzający OFV, cytowany w komunikacie organizacji.

Sześć marek na plusie, Volkswagen liderem miesiąca

W sierpniu wzrost zanotowało sześć z dziesięciu największych marek. Najmocniej urosły Xpeng i Toyota, ale dobre wyniki odnotowały także BYD, BMW, Volvo i Audi. Najpopularniejszą marką miesiąca został Volkswagen, który odzyskał pozycję lidera dzięki stabilnym dostawom modeli elektrycznych – wśród modeli pierwsze miejsce zajął Volkswagen ID.4, wyprzedzając Toyotę bZ4X oraz BMW iX3.

Najlepiej sprzedające się modele w Norwegii w sierpniu 2026 r.

Mniejszy dystans między liderami rynku

W ujęciu rocznym marka Elonu Muska nadal pozostaje największą marką w Norwegii, ale jej przewaga nad Toyotą wyraźnie stopniała. Po ośmiu miesiącach roku różnica wynosi 3 740 aut, podczas gdy rok wcześniej było to 9 173. Toyota zwiększyła rejestracje o 46,4 procent, podczas gdy Tesla spadła o 11 procent.

Rosną także chińskie marki. Xpeng i BYD osiągnęły łącznie 11,4 procent udziału w rynku, ponad dwukrotnie więcej niż w sierpniu 2023 r., kiedy miały 4,9 procent. To argument na to, że chińscy producenci konsekwentnie umacniają swoją pozycję w Norwegii – jednym z najbardziej zelektryfikowanych rynków świata.

Kolejny rekord

Najmocniejszym akcentem sierpnia jest jednak udział samochodów elektrycznych. Według OFV, 98,7 procent wszystkich nowych aut osobowych było w pełni elektrycznych – to najwyższy wynik w historii norweskiego rynku. Rok wcześniej udział wynosił 96,9 procent.

Rynek nowych aut jest dziś w praktyce całkowicie elektryczny. Kolejne redukcje emisji zależą więc głównie od tego, jak szybko starsze auta benzynowe i diesle znikną z parku samochodowego – podkreśla Stokke.

Udział „elektryków” od początku roku wynosi 97,8 procent, co potwierdza, że Norwegia jest już na etapie pełnej dominacji napędu bateryjnego – oceniają analitycy.

Wzrost sprzedaży elektrycznych dostawczaków

W segmencie samochodów dostawczych również widać wyraźne zmiany. W sierpniu zarejestrowano 3 139 nowych aut, czyli o 10,6 procent więcej niż rok wcześniej. Rejestracje e-dostawczaków wzrosły o 17 procent, a ich udział w rynku osiągnął 44,9 procent.

W drugiej połowie sierpnia zauważalnie wzrosła sprzedaż aut z napędem Diesla– z 36,3 do 56,1 procent. OFV tłumaczy to przyspieszonymi rejestracjami przed podwyżką tzw. „CO₂‑komponenten”, czyli części podatku dla dostawczaków z silnikiem spalinowym, która od 1 września wzrosła nawet o 15 000 NOK (6 000 pln) dla niektórych modeli.

Tak wyraźny wzrost udziału diesla tuż przed zmianą podatkową jest wart odnotowania. Może wskazywać na przyspieszenie rejestracji, ale główny trend pozostaje niezmienny – elektryczne dostawczaki rosną i stanowią ponad połowę rynku od początku roku – podsumował Stokke.

Oskar Włostowski

REKLAMA