Użytkowe ambicje z Korei

Kia szykuje większego elektrycznego dostawczaka. PV7 zadebiutuje już we wrześniu

PV7 trafi na znacznie bardziej wymagający rynek niż mniejszy PV5
Źródło zdjęcia: Kia

Kia pokazała pierwsze zdjęcia PV7, czyli drugiego modelu z nowej rodziny elektrycznych samochodów użytkowych. Auto będzie większe i bardziej pojemne od PV5, a jego pełna premiera odbędzie się 14 września podczas targów IAA Transportation w Hanowerze.

W skrócie:

  • Kia pokazała pierwsze zdjęcia PV7
  • To drugi po PV5 model z nowej rodziny elektrycznych samochodów użytkowych
  • Debiut auta zaplanowano na 14 września w Hanowerze
  • Do kupienia PV7 będzie w roku 2027. W 2029 roku dołączy jeszcze większy PV9
  • W segmencie średnich aut użytkowych zaczyna robić się coraz ciaśniej

Kia odsłania dostawcze karty

Kia ma coraz większe ambicje – również w segmencie innym niż osobowy. Po wejściu na rynek elektrycznych dostawczaków z futurystycznie stylizowanym modelem PV5 marka szykuje kolejny krok. Model PV7 będzie większym autem przeznaczonym przede wszystkim dla firm, flot, transportu osób i szeroko rozumianej logistyki.

Na razie producent pokazał jedynie pierwsze zdjęcia i krótki film. Widać na nich duże, jednobryłowe nadwozie z krótkim przodem, pionową tylną częścią i charakterystycznymi światłami. Więcej konkretów poznamy 14 września podczas IAA Transportation w Hanowerze.

PV7 to część znacznie większego planu wejścia Kii na europejski rynek lekkich samochodów użytkowych.

Kia szykuje większego elektrycznego dostawczaka. PV7 zadebiutuje już we wrześniu - Kia PV7 3
PV7. Fot. Kia

Najpierw Kia PV5, teraz czas na większego PV7

Pierwszym modelem nowej rodziny został PV5. Auto powstało od początku jako samochód elektryczny i korzysta z platformy E-GMP.S, która pozwala stosunkowo łatwo tworzyć różne wersje nadwozia.

PV5 jest już dostępny jako samochód osobowy i dostawczy, a gama ma być rozszerzana m.in. o podwozie do zabudowy, wersję brygadową i kolejne odmiany nadwoziowe. Dostawcza wersja z akumulatorem 71,2 kWh może przejechać do 416 km WLTP i oferuje do 4,4 m³ przestrzeni ładunkowej. Słabsza odmiana ma baterię 51,5 kWh i zasięg do 297 km. Moc silnika sięga 163 KM.

PV7 ma pójść o klasę wyżej. Kia mówi wprost o większej przestrzeni i szerszym zakresie zastosowań, ale na razie nie ujawniła wymiarów, pojemności baterii, zasięgu ani ładowności.

Te dane powinniśmy poznać w Hanowerze. Wiadomo natomiast, że także PV7 wykorzysta platformę E-GMP.S i będzie podstawą dla kolejnych wersji dostosowanych do różnych zastosowań.

Kia idzie po klientów Transita i Transportera

PV7 trafi na znacznie bardziej wymagający rynek niż mniejszy PV5. W segmencie średnich elektrycznych samochodów użytkowych są już m.in. Ford E-Transit Custom, Volkswagen e-Transporter, Mercedes eVito, Maxus eDeliver 7 czy kolejne elektryczne konstrukcje Stellantisa. Do tego dochodzi nowy Renault Trafic E-Tech, którego sprzedaż ma ruszyć pod koniec 2026 roku.

Francuski model dobrze pokazuje, jak szybko rosną wymagania w tej klasie. Nowy Trafic ma instalację 800 V, zasięg do 450 km, ładowanie od 15 do 80% w około 20 minut, ładowność do 1,25 t oraz przestrzeń ładunkową do 5,8 m³.


Ford E-Transit Custom oferuje natomiast do 370 km zasięgu, podobnie jak VW. W zestawieniach europejskiego rynku pojawiają się też chińskie Maxusy i Farizon SV z zasięgami dochodzącymi w niektórych wersjach do około 400 km.

PV7 będzie więc musiał zaoferować coś więcej niż sam fakt posiadania napędu elektrycznego. W samochodach użytkowych szczególnie liczą się cena, ładowność, przestrzeń, czas ładowania, dostępność zabudów i całkowite koszty eksploatacji.

PV7 w 2027 roku, później jeszcze większy PV9

Kia traktuje samochody użytkowe jako jeden z głównych kierunków rozwoju na najbliższe lata.
Według aktualnej strategii PV7 ma trafić na rynek w 2027 roku. W 2029 roku dołączy jeszcze większy PV9, przeznaczony do zastosowań wymagających największej przestrzeni i ładowności. Docelowo cała rodzina ma obejmować PV5, PV7 i PV9 oraz ponad 40 różnych wersji nadwoziowych i zabudów.

Do 2030 roku Kia chce sprzedawać na świecie około 232 tys. samochodów z tej rodziny rocznie. Europa, obok Korei, ma być jednym z najważniejszych rynków.

Nie tylko dostawczaki. Kia mocno rozbudowuje całą gamę elektryków

PV7 jest tylko jednym elementem znacznie większej ofensywy. Do 2030 roku Kia chce mieć 14 modeli elektrycznych i sprzedawać milion takich samochodów rocznie. W Europie auta elektryczne mają odpowiadać za aż 66% sprzedaży marki.

Już teraz gama obejmuje EV3, EV4, EV5, EV6 i EV9, a kolejnym ważnym modelem jest mniejszy EV2. Szczególnie istotny jest EV5, bo Kia celuje nim w jeden z największych segmentów europejskiego rynku. Samochód jest już dostępny także w Polsce. Wersja z napędem na przednie koła ma akumulator 81,4 kWh, 217 KM i do 530 km zasięgu WLTP. Ceny zaczynają się od 200 990 zł.

Dostępna jest także odmiana AWD o mocy 265 KM, która kosztuje od 234 490 zł i oferuje do 491 km zasięgu, zależnie od wersji. Bateria pozostaje taka sama – 81,4 kWh. To pokazuje, jak szeroko Kia chce dziś grać elektrykami: od stosunkowo niedużych samochodów osobowych, przez rodzinne SUV-y, aż po dostawczaki i duże pojazdy flotowe.

PV7 może być dla Kii bardzo ważny

Dziś największą niewiadomą pozostają dane techniczne. Nie znamy jeszcze zasięgu, pojemności baterii, mocy ładowania ani nawet dokładnych wymiarów PV7. I właśnie te liczby zdecydują, czy Koreańczycy rzeczywiście będą w stanie mocno wejść między producentów od dekad obecnych na rynku aut użytkowych.

Pierwszy krok wygląda jednak poważnie. PV5 nie był tylko prototypem pokazującym nowe pomysły, ale trafił do normalnej sprzedaży, a jego gama szybko się rozszerza. W 2025 roku Kia sprzedała około 8,5 tys. egzemplarzy PV5, a na 2026 rok zakłada już 54 tys. sztuk na świecie.

PV7 ma skalę tego przedsięwzięcia jeszcze zwiększyć. Więcej dowiemy się 14 września.

Piotr Sobczyk

REKLAMA