MENU
Europejski segment „dostawczaków”

Kia PV5 została liderem elektrycznych vanów na Starym Kontynencie. W Polsce jest już numerem 2

PV5 korzysta z rosnącego zainteresowania elektrycznymi samochodami użytkowymi, co widać po wynikach sprzedaży
Źródło zdjęcia: Kia

Kia PV5 szybko zdobyła mocną pozycję na europejskim rynku samochodów dostawczych. W pierwszej połowie 2026 roku przypadło na nią 37% sprzedaży elektrycznych vanów segmentu C, a w Polsce model zajmuje drugie miejsce w swojej klasie.

W skrócie:

  • Kia PV5 zdobyła mocną pozycję na europejskim rynku samochodów dostawczych
  • W Polsce model zajmuje drugie miejsce w swojej klasie
  • Modelowi koreańskiej firmy do końca czerwca przypadło 37% sprzedaży elektrycznych vanów segmentu C
  • PV5 Cargo L2H1 został u nas wyceniony na 177,3 tys. zł brutto

Kia podbija europejski rynek

PV5 jest pierwszym modelem z nowej rodziny użytkowych samochodów Kia PBV i jednocześnie pierwszym poważnym wejściem koreańskiej marki na europejski rynek lekkich aut dostawczych. Samochód trafił do sprzedaży pod koniec 2025 roku, a po pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku znalazł 13 116 nabywców w Europie.

Dało mu to 37% udziału wśród elektrycznych vanów segmentu C. PV5 był najczęściej wybieranym modelem tej klasy w 12 europejskich krajach, w tym w dwóch największych rynkach regionu: Wielkiej Brytanii, gdzie zarejestrowano 3361 egzemplarzy, oraz Niemczech z wynikiem 2206 sztuk.

W części państw samochód wyprzedził konkurencję nie tylko wśród elektryków. Biorąc pod uwagę diesle, benzynę i wszystkie pozostałe napędy, PV5 był najpopularniejszym vanem segmentu C w Danii, Holandii, Norwegii i Szwecji. W Danii zarejestrowano 1222 auta, w Holandii 1196, w Szwecji 1414, a w Norwegii 739.

Elektryczne auta dostawcze szybko zwiększają udział

PV5 korzysta przy tym z rosnącego zainteresowania elektrycznymi samochodami użytkowymi. Według danych przytoczonych przez Kię sprzedaż elektrycznych vanów w Europie wzrosła w pierwszej połowie 2026 roku o 37,5% rok do roku, a ich udział w całym rynku zwiększył się z 10,2 do 13,9%. Dane obejmują UE, państwa EFTA oraz Wielką Brytanię.

Różnice między poszczególnymi krajami są jednak duże. PV5 zdobył ponad połowę rynku elektrycznych vanów swojej klasy w pięciu państwach: 63% w Danii, 62% w Irlandii, 59% w Szwecji, 58% w Finlandii oraz 54% w Wielkiej Brytanii.

W Polsce Kia PV5 jest już na drugim miejscu

W Polsce skala sprzedaży i rynku takich aut jest znacznie mniejsza, ale Kia również szybko weszła do czołówki. Według danych przekazanych przez polskiego importera PV5 ma obecnie 31,1% udziału w segmencie elektrycznych kombivanów i lekkich samochodów dostawczych klasy C, co daje mu drugie miejsce.

Jeżeli spojrzymy na wszystkie elektryczne samochody dostawcze, niezależnie od wielkości, Kia zajmuje w Polsce szóste miejsce. Na razie osiąga ten wynik jednym modelem.

PV5 powstał od początku jako elektryk

Jedną z różnic między Kią a częścią konkurencji jest sama konstrukcja samochodu. PV5 nie jest elektryczną odmianą vana zaprojektowanego wcześniej pod silnik Diesla. Powstał na platformie E-GMP.S przygotowanej specjalnie dla użytkowych samochodów elektrycznych.

W obecnym PV5 Cargo Long do wyboru są akumulatory o pojemności 51,5 lub 71,2 kWh. Większy pozwala przejechać do 416 km WLTP, a mniejszy do 297 km. Silnik rozwija 163 KM, przestrzeń ładunkowa ma do 4,4 m³, a ładowność zależnie od konfiguracji dochodzi do 865 kg.

Ładowanie prądem stałym od 10 do 80% trwa około 30 minut. Osobowa odmiana może przejechać do 412 km WLTP.

Aktualny polski cennik podaje następujące kwoty: 177 366 zł brutto za PV5 Cargo L2H1, czyli 144 200 zł netto. Osobowy PV5 zaczyna się od 168 200 zł brutto.

Ford, Toyota, Stellantis i Mercedes mają czym odpowiedzieć

Rywale też są mocni, choć często nieco mniej efektowni wizualnie. Jednym z najważniejszych konkurentów PV5 pozostaje Ford E-Transit Custom. Obecna wersja ma akumulator o pojemności użytkowej 71 kWh, zasięg do 373 km WLTP i może ładować się z mocą do 160 kW. Ford oferuje wersje o mocy 136, 218 i 286 KM, a obecna cena promocyjna podstawowego vana wynosi 125 900 zł netto.

Dużą część rynku zajmują też blisko spokrewnione elektryczne dostawczaki Stellantisa i Toyoty: Peugeot E-Expert, Citroen e-Jumpy, Opel Vivaro Electric oraz Toyota Proace Electric. Citroen oferuje obecnie akumulatory 49 i 75 kWh oraz zasięg odpowiednio do 226 i 356 km WLTP.

Do tej samej grupy rywali można zaliczyć Mercedesa eVito, Volkswagena e-Transportera oraz Renault Trafica E-Tech Electric. Obecny Trafic z akumulatorem 52 kWh jest w Polsce wyceniony od 197 500 zł netto, a w wersji L1H1 oferuje 5,8 m³ przestrzeni ładunkowej.

Konkurencja będzie się jeszcze zaostrzać. Renault przygotowało już kolejną generację elektrycznego Trafica, która ma korzystać z instalacji 800 V i w odmianie z większym akumulatorem zapewniać do 450 km zasięgu.

Kia PV5 wyróżnia się też liczbą wersji

Kia nie ogranicza PV5 do klasycznego dwuosobowego furgonu. Wersja osobowa jest już rozwijana o konfiguracje sześcio- i siedmiomiejscowe. Ta ostatnia ma układ foteli 2-2-3 oraz 350-litrowy bagażnik za ostatnim rzędem.

Rozszerzana jest również oferta Cargo. Do dłuższego L2H1 dołącza krótki L1, a kolejne odmiany obejmują wysokie nadwozie L2H2 i wersje trzyosobowe. Kia zapowiedziała również opcjonalną ładowarkę AC 22 kW, która ma znaczenie szczególnie dla firm korzystających z własnych lub miejskich punktów ładowania AC.

PV5 występuje także jako samochód dostosowany do przewozu osoby na wózku inwalidzkim z bocznym wjazdem.

W planach więcej modeli

PV5 jest pierwszym elementem większej rodziny. Kia planuje wprowadzić większy model PV7 w 2027 roku, a następnie PV9 w 2029 roku.

Na razie jednak najważniejszy jest wynik pierwszego modelu. Po pół roku PV5 odpowiada za ponad jedną trzecią europejskiego rynku elektrycznych vanów swojej klasy, a w Polsce zajmuje już drugie miejsce z udziałem 31,1%.

Perspektywy stojące przed Kią są obiecujące, a rynek elektrycznych dostawczaków wyraźnie się rozwija i staje się coraz ciekawszy.

Piotr Sobczyk

REKLAMA