W skrócie:
- Negocjacje z Foxconnem mają zakończyć się w ciągu kilku tygodni
- Budowa fabryki w Jaworznie ruszyć wiosną 2027 roku
- Pierwsze samochody zjechać z linii w 2029 roku – tak twierdzi Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych
- Maksymalne moce produkcyjne fabryki w Jaworznie mają wynosić około 450 tys. aut rocznie
Minister: negocjacje na finiszu
Projekt polskiego samochodu elektrycznego po wielu latach zapowiedzi wszedł w kolejną fazę. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun powiedział w programie „Pytanie dnia” TVP Info, że rozmowy z tajwańskim Foxconnem dotyczące utworzenia wspólnego przedsięwzięcia są już na finiszu.
– Spodziewam się, że będziemy mogli zamknąć te negocjacje w ciągu najbliższych tygodni – powiedział Balczun na antenie TVP Info.

Podpisanie właściwej umowy spółki planowane jest na jesień 2026 roku. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, wiosną przyszłego roku ma ruszyć budowa zakładu w Jaworznie. Minister zaznaczył przy tym, że pierwsze prace na terenie inwestycji już trwają – obecnie prowadzona jest niwelacja gruntu.
Foxconn nie pojawił się w projekcie dopiero teraz. W maju ElectroMobility Poland ogłosiło wybór tajwańskiego koncernu na partnera strategicznego. W przedsięwzięciu ma uczestniczyć również należący do grupy Foxtron Vehicle Technologies, rozwijający samochody elektryczne i modułowe platformy EV.
Pierwszy samochód ma wyjechać z fabryki w 2029 roku
Według harmonogramu przedstawionego przez Balczuna pierwsze seryjne samochody mają opuścić Jaworzno w 2029 roku. Nie będzie to już jednak realizacja pierwotnej koncepcji Izery.
Projekt został przebudowany i zakłada stworzenie nowej europejskiej marki samochodowej z siedzibą i centrum decyzyjnym w Polsce. Na początku jej oferta ma obejmować trzy modele elektryczne. Ministerstwo Aktywów Państwowych podaje również, że ElectroMobility Poland ma uzyskać wyłączność na ich dystrybucję i sprzedaż w Europie.

Balczun w TVP Info podkreślał właśnie europejskie ambicje przedsięwzięcia.
– To będzie oznaczało transfer technologii, kompetencje w Polsce i nasz polski samochód, który będziemy produkowali i sprzedawali w całej Europie – mówił minister.
Nie będzie więc chodziło wyłącznie o składanie w Polsce samochodu zaprojektowanego w Azji. Według założeń rządu i EMP współpraca z Foxconnem ma stopniowo przenosić do Polski również kompetencje związane z projektowaniem, inżynierią, oprogramowaniem oraz rozwojem kolejnych generacji pojazdów.
Fabryka ma docelowo produkować nawet 450 tys. aut rocznie
Balczun ujawnił w TVP Info również docelową skalę zakładu. Maksymalne możliwości produkcyjne fabryki w Jaworznie mają wynosić około 450 tys. samochodów rocznie.
Nie oznacza to oczywiście, że taka liczba aut będzie powstawała od razu po uruchomieniu produkcji. Zakład ma być zaprojektowany w sposób umożliwiający stopniowe zwiększanie mocy wraz z rozwojem sprzedaży.
Wcześniejsze informacje EMP wskazywały, że w Jaworznie powstanie pełnoskalowa fabryka obejmująca m.in. spawalnię nadwozi, lakiernię, montaż pakietów baterii i elektrycznych układów napędowych oraz końcowy montaż samochodów. Obok niej ma działać centrum badawczo-rozwojowe zajmujące się m.in. oprogramowaniem, analizą danych i dostosowywaniem samochodów do potrzeb europejskiego rynku.
4,5 mld zł na projekt z KPO
Jednym z największych problemów pierwotnego projektu polskiego samochodu były pieniądze i brak gotowej fabryki. Tym razem finansowanie państwowej części przedsięwzięcia zostało już formalnie zabezpieczone.
W maju NFOŚiGW podpisał z ElectroMobility Poland umowę inwestycyjną dotyczącą około 4,5 mld zł finansowania z Krajowego Planu Odbudowy. Środki mają zostać przeznaczone na realizację Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie.
Równolegle partnerem technologicznym ma być Foxconn – jeden z największych producentów elektroniki na świecie, kojarzony przede wszystkim z produkcją urządzeń dla globalnych firm technologicznych. W ostatnich latach Tajwańczycy mocno rozwijają jednak także działalność motoryzacyjną poprzez Foxtron.
Foxconn deklaruje udostępnienie platform EV, know-how w zakresie rozwoju samochodów oraz kompetencji inżynieryjnych. W Polsce ma być także rozwijane lokalne zaplecze badawczo-rozwojowe i sieć dostawców.
Duży udział komponentów ma pochodzić z Europy i Polski
Jednym z założeń nowej wersji projektu jest również wysoki udział lokalnych dostawców.
Ministerstwo Aktywów Państwowych informowało w lipcu, że już przy uruchomieniu produkcji udział tzw. local content ma wynosić około 70%. NFOŚiGW doprecyzowywał później, że około 70% wartości komponentów ma pochodzić z Unii Europejskiej, przy czym znacząca część ma być produkowana w Polsce.

To istotna różnica względem prostego sprowadzenia gotowej konstrukcji i jej montażu. Rząd przedstawia Jaworzno nie tylko jako fabrykę samochodów, ale jako hub, wokół którego ma powstać zaplecze dostawców baterii, komponentów, oprogramowania i usług inżynieryjnych.
Izery już nie będzie. Projekt rozpoczęto od nowa
Obecne przedsięwzięcie wyrasta z ElectroMobility Poland, czyli spółki utworzonej pierwotnie z myślą o stworzeniu Izery. Tamten projekt przez lata zmieniał harmonogram, a zakładana fabryka nie powstała.
Zmienił się też partner technologiczny. Wcześniej EMP planowało wykorzystanie technologii Geely, ale współpraca nie doprowadziła do uruchomienia produkcji. Obecny model zakłada joint venture z Foxconnem i rozwój nowej marki, a nie powrót do Izery.
Najbliższym konkretnym terminem pozostaje więc jesień 2026 roku. To wtedy ma zostać zamknięta umowa z Foxconnem. Kolejnym krokiem ma być rozpoczęcie budowy fabryki wiosną 2027 roku, a dwa lata później – start produkcji pierwszych trzech modeli.
Na razie nie ujawniono ich nazw, pełnej specyfikacji ani cen. Wiadomo natomiast, że auta mają być projektowane z myślą nie tylko o Polsce, lecz o sprzedaży na rynkach całej Europy.
Piotr Sobczyk
