W skrócie:
- W Nowym Sączu stanął jeden z najmocniejszych hubów ładowania w regionie
- Przy salonie Agata uruchomiono sześć punktów o mocy od 200 do 400 kW
- Podobne instalacje mają powstać przy kolejnych sklepach tej sieci w Polsce
- Na początku czerwca 2026 roku w Polsce działały 13 392 publiczne punkty ładowania
- Moc przekraczającą 200 kW miało 813 punktów
Agata z hubem
Na parkingu salonu mebeli Agata w Nowym Sączu stanął hub, którego parametry bardziej pasują do dużego MOP-u przy autostradzie niż do miejskiego obiektu handlowego.
Nowa lokalizacja oferuje sześć punktów ładowania, a najmocniejsze z nich mogą dostarczyć do 400 kW. To poziom, który pozwala wykorzystać pełne możliwości najnowszych samochodów elektrycznych z instalacją 800 V, o ile oczywiście sam samochód jest w stanie przyjąć taką moc.
Hub powstał we współpracy Agata S.A. z EDRI Poland, czyli polską częścią E.ON Drive Infrastructure. I nie ma być jednorazowym projektem.
400 kW przy sklepie meblowym
Lokalizacja przy ul. Jeremiego Wiśniowieckiego 138 ma dość nietypowy charakter. Z jednej strony ładowarki stoją przy dużym sklepie, więc mogą służyć klientom, którzy zostawiają samochód na czas zakupów. Z drugiej salon znajduje się w pobliżu drogi krajowej nr 75, dlatego hub może być również przystankiem dla osób przejeżdżających przez Nowy Sącz.
To połączenie dwóch sposobów korzystania z infrastruktury. Pierwszy to tzw. destination charging, czyli ładowanie w miejscu, które samo w sobie jest celem podróży. Drugi to ładowanie po drodze, gdy kierowcy zależy przede wszystkim na szybkim uzupełnieniu energii i dalszej jeździe.

Przy mocy sięgającej 400 kW ten drugi scenariusz zaczyna mieć znacznie więcej sensu niż przy typowych ładowarkach spotykanych dotąd przy obiektach handlowych. W przypadku odpowiednio przygotowanego samochodu kilkanaście minut może wystarczyć do odzyskania dużej części zasięgu.
Sześć punktów zamiast jednej ładowarki
Znaczenie ma nie tylko maksymalna moc. W Nowym Sączu uruchomiono od razu sześć punktów, dzięki czemu hub nie jest oparty na jednym urządzeniu, do którego w razie większego ruchu szybko ustawi się kolejka.
EDRI zapowiada, że podobna filozofia ma obowiązywać również w kolejnych lokalizacjach. Firma chce stawiać nie pojedyncze ładowarki, lecz większe zestawy punktów o wysokiej mocy.
Jak przekazał w materiale prasowym Jacek Błaszczyński, dyrektor zarządzający E.ON Drive Infrastructure Poland, następne lokalizacje są już realizowane. Docelowo infrastruktura ładowania ma znaleźć się przy każdym salonie Agata w Polsce, choć konkretna liczba punktów i ich moc mogą różnić się w zależności od miejsca.
To oznacza, że współpraca może stworzyć sporą sieć miejskich hubów HPC. Dla kierowców elektryków ważne będzie zwłaszcza to, że nie będą one ograniczone wyłącznie do autostrad i dróg ekspresowych.
Polska ma dużo ładowarek, ale mocnych nadal jest mało
Nowosądecka inwestycja dobrze pokazuje też, gdzie znajduje się dziś jeden z głównych problemów polskiej infrastruktury. Liczba publicznych punktów rośnie szybko, ale duża część sieci nadal oferuje stosunkowo niewielkie moce.
Według danych EIPA na początku czerwca 2026 roku w Polsce działały 13 392 publiczne punkty ładowania. Co najmniej 100 kW oferowało jednak około 3 tys. z nich, a moc przekraczającą 200 kW miało tylko 813 punktów.
To właśnie ta ostatnia grupa jest szczególnie istotna przy samochodach nowej generacji. Coraz więcej modeli potrafi ładować się mocą ponad 200 kW, a niektóre przekraczają już 300 czy nawet 400 kW. Jeżeli kierowca podłączy taki samochód do urządzenia o mocy 50 lub 100 kW, duża część potencjału auta pozostaje niewykorzystana.
Z tego punktu widzenia sześć punktów o mocy 200-400 kW w jednym miejscu ma większe znaczenie niż kolejnych kilka wolniejszych ładowarek rozrzuconych po mieście.
Małopolska ma dużo elektryków
Nowy Sącz jest ciekawą lokalizacją również ze względu na sytuację całego regionu. Według danych przywoływanych przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, Małopolska zajmuje trzecie miejsce w Polsce pod względem liczby zarejestrowanych samochodów całkowicie elektrycznych. Wyżej znajdują się tylko województwa mazowieckie i wielkopolskie.
Rosnąca liczba BEV oznacza jednak, że coraz ważniejsza staje się nie tylko liczba ładowarek, ale też ich przepustowość. Kilka samochodów z dużymi akumulatorami potrafi szybko zająć niewielką stację, szczególnie w okresach wzmożonych podróży.
Dlatego coraz częściej pojawia się model znany z tradycyjnych stacji paliw: kilka lub kilkanaście stanowisk w jednym miejscu, zamiast pojedynczego słupka stojącego gdzieś na parkingu.
Pierwszy hub, ale nie ostatni
Nowy Sącz jest pierwszym efektem współpracy EDRI i Agaty, a następne instalacje mają pojawić się przy kolejnych salonach. Jeśli plan zostanie zrealizowany w deklarowanej skali, sieć sklepów meblowych może przy okazji stać się siecią punktów ultraszybkiego ładowania.
To również znak zmiany podejścia do infrastruktury przy obiektach handlowych. Jeszcze kilka lat temu kilkanaście kilowatów AC było rozsądnym dodatkiem do parkingu. Dziś, gdy nowe elektryki potrafią przyjmować kilkaset kilowatów, coraz częściej pojawia się oczekiwanie, że nawet podczas krótkiego postoju samochód odzyska znaczną część zasięgu.
Piotr Sobczyk