Nastolatkowie „za kółkiem”

Młodzież szturmuje WORD-y. Połowa zdaje egzaminy

Rosnąca liczba młodych kierowców może przyspieszyć rozwój nowoczesnych metod oceny ryzyka
Źródło zdjęcia: Freepik

Od marca br. w myśl nowych przepisów nastolatkowie mogą zdobywać prawo jazdy kategorii B już w wieku 17 lat. Zainteresowanie okazało się bardzo duże – do egzaminów przystąpiły tysiące młodych kandydatów. To rodzi pytanie jak na zmiany zareagują ubezpieczyciele wobec zwiększonego ryzyka. Czy np. składka OC dla wszystkich kierowców wzrośnie?

W skrócie:

  • WORD-y przeżywają prawdziwe oblężenie. Do egzaminów na prawo jazdy kategorii B przystępują tysiące siedemnastolatków
  • Zdawalność najmłodszych wynosi średnio ok. 50 proc., czyli jest porównywalna z pełnoletnimi kandydatami na kierowców 
  • Obniżenie wieku uzyskania prawa jazdy nie powinno automatycznie doprowadzić do wzrostu składek OC dla wszystkich kierowców – twierdzą eksperci Trasti
  • Składka nadal będzie zależała od indywidualnej oceny ryzyka

Prawo jazdy dla nastolatków

Od 3 marca obowiązują przepisy pozwalające uzyskać prawo jazdy kategorii B już po ukończeniu 17. roku życia. Kurs można rozpocząć jeszcze wcześniej – mając 16 lat i 9 miesięcy, a do egzaminu państwowego można podejść po ukończeniu 16 lat i 11 miesięcy.

Nowe uprawnienia nie oznaczają jednak pełnej swobody. Do ukończenia 18 lat młody kierowca może prowadzić samochód wyłącznie pod nadzorem doświadczonego opiekuna, który ma co najmniej 25 lat i posiada prawo jazdy od minimum pięciu lat. Pierwsze miesiące obowiązywania nowych przepisów pokazują, że zainteresowanie okazało się bardzo duże.

WORD-y i tysiące egzaminów

Analitycy firmy ubezpieczeniowej Trasti zebrali dane z wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego i urzędów marszałkowskich. Choć poszczególne instytucje prezentują statystyki w różny sposób – jedne podają liczbę osób, inne liczbę egzaminów teoretycznych i praktycznych – obraz jest jednoznaczny. Do egzaminów przystąpiły już tysiące najmłodszych kandydatów.

Na Dolnym Śląsku od marca do końca maja odbyło się 3907 egzaminów teoretycznych oraz 864 praktyczne w grupie 17-latków. W województwie mazowieckim do egzaminów przystąpiło 3747 kandydatów w wieku 16 i 17 lat.

Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego poinformował z kolei, że w Krakowie, Tarnowie i Oświęcimiu do egzaminów podeszło 1525 najmłodszych kursantów. Jeszcze większą aktywność odnotowano w Wielkopolsce. Tam przeprowadzono 7164 egzaminy teoretyczne oraz 1379 praktycznych. W samym Poznaniu do teorii przystąpiło 1897 osób, a do egzaminu praktycznego 357. Duże zainteresowanie odnotowano również m.in. w Białymstoku, Gdańsku, Opolu, Toruniu i Grudziądzu.

Młodzież szturmuje WORD-y. Połowa zdaje egzaminy - Prawo jazdy online 1

Nie wszystkim udało się zdać

Pierwsze statystyki pokazują również, że najmłodsi kandydaci nie mają łatwiejszej drogi do zdobycia prawa jazdy.

Dobrym przykładem jest WORD w Łodzi. Od marca do końca maja do egzaminu praktycznego przystąpiły tam 293 osoby z nowej grupy wiekowej. Pozytywny wynik uzyskało 141 kandydatów, co oznacza zdawalność na poziomie około 48% To wynik zbliżony do obserwowanego od lat w przypadku starszych kandydatów.

Czy kierowców czekają droższe polisy?

Jednym z najczęściej zadawanych pytań po zmianie przepisów jest wpływ nowych kierowców na ceny ubezpieczeń komunikacyjnych.

Nie jest tajemnicą, że osoby rozpoczynające samodzielną jazdę od lat należą do grupy najwyższego ryzyka dla ubezpieczycieli. Brak doświadczenia za kierownicą przekłada się statystycznie na większą liczbę szkód, dlatego młodzi kierowcy płacą za OC znacznie więcej niż osoby z kilkuletnim stażem.

Eksperci podkreślają jednak, że samo obniżenie wieku uzyskania prawa jazdy nie powinno automatycznie doprowadzić do wzrostu składek dla wszystkich kierowców.

Jak ocenia Jacek Mieczkowski, dyrektor produktu w Trasti, nowe przepisy zwiększą liczbę osób z bardzo krótkim doświadczeniem drogowym, ale nie oznacza to rewolucji na rynku ubezpieczeń z dnia na dzień. Składka nadal będzie zależała od indywidualnej oceny ryzyka.

Ubezpieczyciele mogą częściej analizować styl jazdy

Rosnąca liczba młodych kierowców może natomiast przyspieszyć rozwój nowoczesnych metod oceny ryzyka. Coraz większego znaczenia mogą nabierać systemy monitorujące styl jazdy, aplikacje analizujące zachowanie kierowcy czy rozwiązania typu pay how you drive, w których wysokość składki zależy od sposobu użytkowania samochodu, a nie wyłącznie od wieku właściciela.

Takie modele funkcjonują już na wielu zagranicznych rynkach i pozwalają nagradzać kierowców, którzy rzeczywiście jeżdżą bezpiecznie.

Młodzi chcą załatwiać wszystko online

Zmieniają się również oczekiwania najmłodszych klientów wobec firm ubezpieczeniowych.

Coraz więcej osób chce nie tylko kupować polisę przez Internet, ale również zgłaszać szkody i kontaktować się z ubezpieczycielem bez konieczności wykonywania telefonu czy odwiedzania oddziału.

Według przedstawicieli Trasti automatyzacja takich procesów znacząco przyspiesza obsługę. Firma podaje, że odsetek spraw likwidowanych w czasie krótszym niż 30 dni wzrósł z 53% do 85%.

Początek większych zmian na rynku

Pierwsze miesiące po wejściu nowych przepisów pokazują, że możliwość zdobycia prawa jazdy już w wieku 17 lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tysiące młodych osób rozpoczęły kursy i przystąpiły do egzaminów, a liczba ta będzie prawdopodobnie rosła.

Dla rynku ubezpieczeniowego nie oznacza to natychmiastowej rewolucji, ale może stać się impulsem do rozwoju nowych modeli wyceny ryzyka i większego wykorzystania technologii oceniających rzeczywisty styl jazdy (jak miałaby wyglądać taka ocena – nie wiadomo – przyp. red.). Jeśli tak się stanie, o wysokości składki coraz częściej będzie decydować nie tylko wiek kierowcy, lecz przede wszystkim sposób, w jaki prowadzi samochód. Nie dla każdego kierowcy to dobra informacja.

Oprac. PS

Źródło: Trasti

REKLAMA