W skrócie:
- Bosch eBike Systems wprowadza pierwszy w swojej historii silnik w piaście
- Serce rowerowe waży zaledwie 2,3 kg, ma 10 cm średnicy i generuje 45 Nm momentu obrotowego
- Firma chwali się też baterią PowerTube 360 o średnicy zaledwie 6,8 cm i wadze 2,1 kg
- Do 2030 roku przychody ze sprzedaży e‑rowerów mają utrzymać się powyżej 15 mld USD rocznie
Bosch: 2 kg silnika
Bosch eBike Systems to marka, która przez lata budowała swoją pozycję na mocnych, centralnie montowanych napędach. Teraz wykonała zaprezentowała pierwszy w swojej historii silnik w piaście, nazwany Hub Line, oraz najsmuklejszą baterię w portfolio, PowerTube 360. Jak podkreśla producent, to odpowiedź na potrzeby rynku miejskiego, który coraz mocniej stawia na lekkość, estetykę i integrację.

Nowy silnik waży zaledwie 2,3 kg, ma 10 cm średnicy i generuje 45 Nm momentu obrotowego. Bosch podkreśla, że dzięki inteligentnemu systemowi czujników wspomaganie ma być wyjątkowo płynne i przewidywalne. Po przekroczeniu 25 km/h napęd całkowicie się rozłącza, co pozwala jechać „jak na zwykłym rowerze”, czyli bez oporu, który często bywa bolączką konstrukcji z silnikami w piaście.
Akumulator na 80 km
Drugim filarem nowej linii jest bateria nazwana PowerTube 360 o średnicy zaledwie 6,8 cm i wadze 2,1 kg. Bosch deklaruje, że jej kompaktowe wymiary umożliwiają tak dyskretną integrację, iż wiele rowerów będzie na pierwszy rzut oka nie do odróżnienia od klasycznych modeli. Pojemność 360 Wh ma wystarczyć na ponad 80 km zasięgu, a dla bardziej wymagających użytkowników przewidziano możliwość rozbudowy systemu dzięki technologii DualBattery.

Claus Fleischer, dyrektor zarządzający Bosch eBike Systems, nie ukrywa, że to moment symboliczny: „Wraz z nowymi rozwiązaniami Hub Line wprowadzamy nową erę miejskich e‑bike’ów. Są lekkie, zwinne, nowocześnie zaprojektowane i zmieniają doświadczenie jazdy w mieście”. Wskazuje również na pełną integrację z usługami cyfrowymi Bosch oraz nową generację modułu antykradzieżowego ConnectModule.
Europejski rynek e‑bike’ów
Według danych Statista europejski rynek rowerowy przechodzi transformację, jakiej nie widział od dekad. Choć w 2024 roku sprzedaż rowerów ogółem lekko spadła, to już teraz e‑bike’i odpowiadają już za największą część przychodów branży. W krajach takich jak Niemcy czy Niderlandy stanowią około połowy wszystkich nowych rowerów, a w ujęciu wartościowym – jeszcze więcej.

Statista podkreśla, że jednoślady z maksymalną prędkością do 25 km/h są absolutnym motorem wzrostu. W Niderlandach odpowiadają już za 80 proc. wartości sprzedaży nowych rowerów. Co istotne, użytkownicy e‑bike’ów deklarują, że korzystają z nich znacznie częściej niż pięć lat temu, podczas gdy rowery tradycyjne nie notują podobnego wzrostu wykorzystania.
Prognozy są jednoznaczne: do 2030 roku przychody z e‑rowerów mają utrzymać się powyżej 15 mld USD rocznie, a ich udział w rynku będzie rósł wraz z kurczeniem się segmentu rowerów klasycznych.
Prognozy do 2031 roku: floty firmowe, cargo i regulacje napędzają rynek
Według raportu Research and Markets (RM) europejski rynek e‑bike’ów ma wzrosnąć z 21,28 mld USD w 2025 r. do 26,56 mld USD w 2031 r., przy CAGR na poziomie 3,76 proc. Wzrost napędzają trzy kluczowe trendy:
- Leasing flotowy
Firmy coraz częściej traktują e‑bike’i jako benefit pracowniczy. Modele leasingowe obniżają koszt wejścia o 30-50 proc., a platformy wybrane ułatwiają wdrażanie programów w wielu krajach jednocześnie. To segment, który daje producentom stabilność i przewidywalność produkcji. - Subsydia i ulgi podatkowe
Jakie? Na przykład Francja oferuje dopłaty do 4000 euro, Belgia łączy leasing z ulgami podatkowymi, a Niderlandy pozwalają pracodawcom amortyzować koszt rowerów. To realnie obniża ceny i napędza popyt – wylicza RM. - Rozwój infrastruktury i regulacji
W 2025 roku 73,62 proc. rynku stanowiły rowery miejskie, idealne na codzienne dojazdy poniżej 10 km. Dynamicznie rośnie również segment cargo, który rozwija się w tempie 3,84 proc. CAGR, zarówno w logistyce ostatniej mili, jak i wśród rodzin zastępujących drugi samochód.
Rozszerzanie sieci dróg rowerowych oraz prace nad ujednoliceniem przepisów dla rowerów z baterią mogą otworzyć drogę do masowej produkcji i niższych kosztów jednostkowych.
Bosch trafia w idealny moment?
Tak, bo wprowadzenie lekkiego, dyskretnego napędu w piaście i smukłej baterii to ruch, który idealnie wpisuje się w kierunek, w jakim zmierza europejska mobilność. Rynek dojrzewa, użytkownicy oczekują prostoty i estetyki, a miasta coraz mocniej ograniczają ruch samochodowy.
Oskar Włostowski






