Najmniejszy maluch na Wyspach

Honda Super‑N: Zasięg? Zaledwie 200 kilometrów, ale nie o to chodzi!

Jak podaje Honda, to „nowy kompaktowy pojazd elektryczny zaprojektowany tak, by przekształcić mobilność i dostarczyć radości z jazdy”
Źródło zdjęcia: Honda

Honda wraca do gry w segmencie najmniejszych e-aut. Super‑N, bazujący na japońskim kei‑carze, ma kosztować w Wielkiej Brytanii 18 995 funtów – czyli około 93 tys. zł – i według producenta ma „przywracać radość z jazdy”. Tyle że według recenzentów to auto równie urocze, co pełne kompromisów.

W skrócie:

  • Honda wraca do gry w segmencie najmniejszych e-aut
  • Super‑N ma kosztować w Wielkiej Brytanii 19 tys. funtów i dawać radość z jazdy
  • Zasięg na baterii 29,6 kWh? Około 200 kilometrów
  • W trybie BOOST moc rośnie z 63 do 94 KM

Honda Super‑N, czyli powrót do korzeni

Honda od lat powtarza, że jej misją jest „Joy of Driving”. Najnowszy model – Super‑N – ma być tego najczystszą interpretacją w świecie miejskich elektryków. Auto zadebiutowało jako Super EV Concept na Goodwood Festival of Speed, a następnie trafiło na Japan Mobility Show. Jak podaje Honda, to „nowy kompaktowy pojazd elektryczny zaprojektowany tak, by przekształcić mobilność i dostarczyć radości z jazdy”. Producent podkreśla też, że Super‑N trafi do wybranych rynków globalnych, w tym do Wielkiej Brytanii, i to już niebawem.

Cena jest jednym z kluczowych argumentów. Honda otworzyła brytyjskie zamówienia od poziomu 18 995 funtów, co po przeliczeniu daje około 93 200 zł. To stawia Super‑N w gronie najtańszych „elektryków” na Wyspach. Portal Fuel Cell Works zauważa, że to „jedyne auto elektryczne Hondy na Wyspach”, po tym jak z oferty zniknęły modele e i e:Ny1.

Główna zaleta to niska masa

Super‑N powstał na najlżejszej platformie z japońskiej serii N, a masa własna wynosi zaledwie 1097 kg. To wartość niemal niespotykana w świecie współczesnych EV. Honda tłumaczy, że niska masa pozwala wycisnąć więcej z niewielkiej baterii 29,6 kWh, która według WLTP zapewnia 128 mil zasięgu. W przeliczeniu to około 206 km, choć jak zauważa What Car? – „w realnym świecie będzie to raczej 70 mil w mroźny lutowy poranek”, czyli ok. 112 km.

Recenzent What Car? Will Nightingale, nie owija w bawełnę: „Świetny wybór, jeśli potrzebujesz małego pojazdu elektrycznego na krótkie wycieczki. Fatalny wybór, jeśli potrzebujesz dużego zasięgu”. I rzeczywiście – Super‑N jest krótszy niż Fiat 500e, BYD Dolphin Surf czy nadchodzącego Renault Twingo EV. Ma zaledwie 3599 mm długości, co czyni go najmniejszym pełnoprawnym samochodem dostępnym w Wielkiej Brytanii.

Dużo Hondy w małej Hondzie

Japończycy jednak nie chcą, by Super‑N był postrzegany jako „tani i mały”. Dlatego wprowadza tryb BOOST – unikatowy w tej klasie. Po wciśnięciu fioletowego przycisku moc rośnie z 63 do 94 KM, a wnętrze rozświetla się purpurą.

Honda chwali się, że system symuluje wielobiegową skrzynię i generuje dźwięk przypominający silnik spalinowy. What Car? zauważa, że „Łopatki zmiany biegów symulują skrzynię biegów hot hatcha z silnikiem benzynowym”, choć sam dźwięk określa jako „gra zręcznościowa z początku lat 90.”.

Przyspieszenie 0-62 mph (96 km/h) spada z 14,5 do 10 sekund – i choć nie robi to z Super‑N rywala dla sportowych EV, to czyni go żwawszym od BYD Dolphin Surf i Renault Twingo. Nightingale przyznaje, że auto „to dobra zabawa w porównaniu z rywalami”, a prowadzenie jest stabilne, szczególnie dzięki specjalnym oponom Yokohama.

Przestrzeń i bezpieczeństwo

Wnętrze to mieszanka prostoty i nostalgii. Fotele inspirowane są Hondą City Turbo II z lat 80., a ambientowe oświetlenie zmienia kolor po aktywacji BOOST. Materiały są twarde, ale – jak pisze What Car? – „teksturowane w sposób, który zapobiega temu, że wygląda zbyt tanio”. Standard obejmuje m.in. ośmiogłośnikowy system Bose, Android Auto, Apple CarPlay, podgrzewaną kierownicę i adaptacyjny tempomat.

Przestrzeń? Zaskakująco dobra dla pasażerów, fatalna dla bagażu. Bagażnik ma tylko 162 litry – mniej niż Fiat 500e czy BYD Dolphin Surf. Ratunkiem są Magic Seats, czyli tylne siedziska składane jak w kinie, co pozwala przewozić wysokie przedmioty na płaskiej podłodze.

Największą niewiadomą pozostaje bezpieczeństwo. Branżowe media podkreśla, że „nie ma wyników Euro NCAP i raczej nie będzie”, bo model jest niskobudżetowy. Honda liczy więc, że aktywne systemy bezpieczeństwa wystarczą, by przekonać klientów.

Czy to wystarczy?

Mimo ograniczeń Super‑N ma szansę stać się miejskim hitem. Michael Doyle z Honda UK mówi wprost: „W cenie zaledwie 18 995 funtów model Super‑N oferuje filozofii Hondy ‘Radości z jazdy’ większej liczbie klientów niż kiedykolwiek wcześniej”. I dodaje, że auto ucieleśnia japońskie filozofie Yukai i Tsukai – radość i ekscytację.

Czy to wystarczy? Jeśli ktoś szuka taniego, zwinnego elektryka do miasta, Super‑N może być strzałem w dziesiątkę. Jeśli jednak potrzebuje zasięgu, przestrzeni i pewności wynikającej z testów zderzeniowych – Honda sama sugeruje, by rozejrzeć się za czymś większym.

Oskar Włostowski

REKLAMA