Logistka w niskoemisyjnych strefach

Elektryczne mikrosamochody z Chin chcą podbić europejskie miasta. Bontu rusza z ofensywą

Bontu od początku koncentruje się na elektrycznych pojazdach miejskich, szczególnie tych przeznaczonych do logistyki ostatniej mili.
Źródło zdjęcia: Bontu

Chiński producent Bontu, znany dotąd głównie z lekkich pojazdów elektrycznych dla logistyki miejskiej, oficjalnie wjeżdża na rynek europejski. Podczas premiery w Mediolanie zaprezentował trzy modele homologowane w klasach L6e i L7e, celując w segment mikromobilności, który w Europie rośnie szybciej niż klasyczna sprzedaż aut elektrycznych.

W skrócie:

  • Chiński Bontu wjeżdża na rynek europejski
  • Producent w Mediolanie zaprezentował trzy modele homologowane w klasach L6e i L7e, celując w segment mikromobilności
  • Modele mają być odpowiedzią na potrzeby firm logistycznych działających w strefach niskoemisyjnych
  • Najbardziej użytkowym modelem w gamie jest Bontu BTE03
  • Auto wyposażono w silnik o mocy 7,5 kW, który pozwala rozpędzić pojazd do 81 km/h.
  • Zasięg? Do 100 kilometrów

Bontu i pojazdy kategorii L6e i L7e

Marka Bontu (założona przed sześcioma laty w Xintai w prowincji Shandong) wchodzi do Europy z ofertą mikrosamochodów i lekkich pojazdów użytkowych. Producent zaprezentował w Mediolanie trzy modele, które po uzyskaniu homologacji trafią do sprzedaży na rynkach Wspólnoty. Mowa o dwóch mikrosamochodach, czyli BTE05 i BT09 oraz lekkim transporterze BTE03 – wszystkie klasyfikowane jako pojazdy kategorii L6e lub L7e, zależnie od wersji.

Bontu od początku koncentruje się na elektrycznych pojazdach miejskich, szczególnie tych przeznaczonych do logistyki ostatniej mili. Według Electrive.com, mini-transportery marki są już „bardzo popularne wśród firm kurierskich w chińskich megamiastach”, co producent chce teraz powtórzyć w Europie. Firma deklaruje, że jej modele przeszły „milion kilometrów testów w różnych warunkach temperaturowych”, a cała gama posiada pełną europejską homologację zgodną z regulacją 168/2013.

BTE03 – elektryczny transporter do miasta

Najbardziej użytkowym modelem w gamie jest Bontu BTE03, kompaktowy transporter o długości 3,56 m i ładowności 340 kg. Dostęp do kabiny przewidziano wyłącznie od strony kierowcy, a przestrzeń ładunkowa może być wyposażona w tylne drzwi dwuskrzydłowe oraz opcjonalne drzwi boczne. Silnik o mocy 7,5 kW pozwala rozpędzić pojazd do 81 km/h, co kwalifikuje go do kategorii L7e. Bateria 8,35 kWh zapewnia zasięg 80-100 km, a ładowanie do 80 procent trwa 90 minut.

Jak podkreśla InsideEVs.de, model ma być odpowiedzią na potrzeby firm logistycznych działających w strefach niskoemisyjnych. Producent obiecuje, że „koszty energii są trzykrotnie niższe niż w przypadku diesla, a koszty serwisowe mniejsze o 40 procent”.

BTE05 – czteroosobowy mikrosamochód z wyposażeniem jak w A-segmencie

Drugim modelem jest Bontu BTE05, mierzący 3 metry długości i dostępny w wersji dwu- lub czteroosobowej. Producent twierdzi, że oferuje on „komfort porównywalny z samochodami segmentu A”. Auto wyposażono w stalową kabinę wykonaną w 60 procentach z wysokowytrzymałej stali, ABS, poduszkę powietrzną, klimatyzację, 12‑calowy ekran centralny i rekuperację.

Do wyboru są dwie baterie LFP: 13,9 kWh (170 km zasięgu) oraz 18,1 kWh (222 km). W zależności od wersji moc nominalna wynosi 13 lub 20 kW, a prędkość maksymalna sięga 90 km/h.
BT09 – mikrosamochód dla młodych kierowców

BTE09

Najmniejszy z gamy to model BT09, który ma 2,75 m długości i występuje w dwóch wariantach: L6e (do 45 km/h, od 14. roku życia np. we Francji, Włoszech, a także w Polsce – przyp. red.) oraz L7e (do 75 km/h, od 16 lat w tych samych krajach).

Wersja L6e jest dwuosobowa, a L7e – czteroosobowa. Bateria ma pojemność odpowiednio 7,68 kWh (130 km) lub 10 kWh (150 km). Producent podkreśla, że BT09 korzysta z „silnika synchronicznego z płaskim uzwojeniem”, co ma zmniejszać zużycie energii o 15 procent.

Różne zasady w UE – wyzwanie dla marketingu

Bontu w swoich materiałach reklamowych podaje, że modele L6e można prowadzić „od 14 lat”, a L7e „od 16 lat”. Jak zauważa Electrive.com, wynika to z różnic w przepisach między państwami UE. W Niemczech np. L6e można prowadzić od 15 lat, a L7e dopiero od 18 lat (lub 17 w trybie jazdy z opiekunem). To oznacza, że komunikacja marketingowa producenta będzie musiała być precyzyjnie dostosowana do lokalnych regulacji.

Przypomnijmy, że w Polsce uprawnienia do prowadzenia pojazdów kategorii L6e i L7e można zdobyć znacznie wcześniej niż prawo jazdy kategorii B. Czterokołowiec lekki (L6e), którego masa własna nie przekracza 350 kg, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 45 km/h, można prowadzić już od 14. roku życia posiadając prawo jazdy kategorii AM.

Czterokołowiec (L7e) o masie do 400 kg w przypadku przewozu osób lub do 550 kg dla pojazdów przeznaczonych do transportu towarów wymaga już prawa jazdy kategorii B1, które można uzyskać od 16. roku życia – przypomina portal naukajazdy.pl.

Konkurencja w segmencie mikromobilności

Rynek lekkich pojazdów elektrycznych w Europie rośnie dynamicznie, a Bontu wchodzi do segmentu, w którym konkurencja jest już dobrze zakorzeniona. Najbardziej rozpoznawalnym graczem pozostaje Citroën Ami, dostępny również jako Opel Rocks Electric i Fiat Topolino. To model, który zdominował kategorię L6e dzięki cenie i szerokiej dostępności. Włochy i Francja mają także własnych producentów mikrosamochodów, takich jak Ligier czy Aixam, którzy od lat specjalizują się w lekkich quadrycyklach.

Natomiast Bontu stawia na niskie koszty eksploatacji i prostą konstrukcję. Jeśli producent utrzyma konkurencyjne ceny, to może stać się realnym wyzwaniem dla dotychczasowych liderów rynku. Zobaczymy, czy ten model biznesowy „wypali”.

Oskar Włostowski

REKLAMA