Premiera Polska

Porsche Cayenne Electric po raz pierwszy w Polsce. Mieliśmy okazję sprawdzić go na torze

Porsche zorganizowało na torze Silesia Ring jazdy testowe nowym Porsche Cayenne. Jakie wrażenie zrobił na nas?

Niewiele modeli miało tak duży wpływ na losy swojej marki jak Cayenne dla Porsche. Gdy ponad dwie dekady temu zadebiutował pierwszy SUV producenta ze Stuttgartu, wielu purystów kręciło nosem. Z perspektywy czasu trudno jednak podważyć fakt, że to właśnie Cayenne stał się jednym z fundamentów finansowego sukcesu Porsche i pomógł marce wejść na zupełnie nowy poziom.  

Nic więc dziwnego, że to właśnie ten model Porsche otrzymał dziś rolę nowego technologicznego okrętu flagowego marki. Podczas polskiej premiery na torze Silesia Ring mieliśmy okazję sprawdzić, jak Porsche wyobraża sobie przyszłość swojego bestsellerowego SUV-a. A ambicje są ogromne, topowa odmiana Cayenne Turbo Electric rozwija aż 1156 KM, co czyni ją najmocniejszym seryjnie produkowanym Porsche w historii. 

Porsche Cayenne Electric po raz pierwszy w Polsce. Mieliśmy okazję sprawdzić go na torze - IMG 0356 1

Największe wrażenie podczas jazd na Silesia Ring robiła oczywiście topowa odmiana Cayenne Turbo Electric. 1156 KM i 1500 Nm momentu obrotowego brzmią absurdalnie już na papierze, ale dopiero na torze widać, jak ogromny potencjał ma to auto.  

Przyspieszenie jest wręcz brutalne, ale jednocześnie niezwykle płynne i przewidywalne. W trybie Sport Plus Porsche dodaje autu dodatkowej dramaturgii poprzez dźwięk inspirowany silnikiem V8. I co ważne nie jest to tani „gamingowy” efekt. Brzmienie jest bardzo soczyste, głębokie i zaskakująco satysfakcjonujące.  

Największe wrażenie robi jednak to, jak Porsche poradziło sobie z masą samochodu. Mówimy przecież o SUV-ie ważącym około 2,6 tony, który na torze kompletnie nie sprawia wrażenia ociężałego. Za to, jak Cayenne radzi sobie z masą, w dużej mierze odpowiada system Porsche Active Ride (dostępny tylko dla wersji Turbo oraz S). Układ aktywnie kontroluje pracę zawieszenia w czasie rzeczywistym, ograniczając przechyły nadwozia podczas szybkiego pokonywania zakrętów, hamowania czy gwałtownego przyspieszania. Efekt jest momentami wręcz nienaturalny – Cayenne potrafi zachowywać się bardziej jak sportowe GT niż ponad 2,5-tonowy SUV. Auto pozostaje niezwykle stabilne, bardzo precyzyjne i daje kierowcy ogromną pewność nawet podczas naprawdę szybkiej jazdy.  

To co odróżnia Porsche od innych marek to powtarzalność osiągów. W najmocniejszych odmianach zastosowano system bezpośredniego chłodzenia silników elektrycznych cieczą w obiegu zamkniętym. Kierowca może także odpowiednio wcześniej przygotować samochód do intensywnej jazdy poprzez aktywne schłodzenie akumulatora, dzięki czemu układ napędowy jest gotowy do naprawdę agresywnej jazdy przez długie kilometry. 

Co istotne, nie są to wyłącznie marketingowe deklaracje. Podczas całego dnia jazd na Silesia Ring nie udało nam się doprowadzić ani do ograniczenia osiągów wynikającego z temperatury baterii, ani do przegrzania układu hamulcowego. To szczególnie imponujące, jeśli weźmiemy pod uwagę masę samochodu oraz tempo, w jakim był eksploatowany. 

Porsche nie stworzyło wyłącznie bardzo szybkiego elektryka. Stworzyło auto, które mimo swojej masy i rozmiarów nadal prowadzi się dokładnie tak, jak oczekuje się od Porsche. 

Wersja Cayenne Electric Cayenne S Electric Cayenne Turbo Electric 
Zasięg 643 km 653 km 624 km 
Moc 442 KM 666 KM 1156 KM 
Moment obrotowy 835 Nm 1080 Nm 1500 Nm 
0-100 km/h ok. 4,8 s 3,8 s 2,5 s 
Prędkość maksymalna 230 km/h 250 km/h 260 km/h 
Akumulator 113 kWh 
Architektura 800 V 
Maks. moc ładowania do 400 kW 
Średnia moc ładowania 10-80% ok. 300 kW 
Ładowanie 10-80% ok. 16 min 
Rekuperacja do 600 kW 
Holowanie do 3500 kg 
Cena 446 000 PLN 552 000 PLN 727 000 PLN 

Model bazuje na architekturze 800 V i obsługuje ładowanie z mocą sięgającą około 400 kW. Średnia moc ładowania w zakresie 10 – 80% wynosi około 300 kW, dzięki czemu uzupełnienie energii od 10 do 80% zajmuje około 16 minut. 

W każdej wersji zastosowano akumulator o pojemności 113 kWh. W zależności od odmiany deklarowany zasięg wynosi od 624 do 653 km według cyklu WLTP. Imponująco wygląda również rekuperacja. Maksymalna moc odzysku energii wynosi aż 600 kW, co jest jednym z najwyższych wyników spotykanych dziś w seryjnych samochodach osobowych. Praktycznym rozwiązaniem są również porty ładowania AC umieszczone po obu stronach pojazdu. 

Porsche oferuje również możliwość ładowania indukcyjnego. Przygotowanie auta do obsługi tej technologii kosztuje około 1 000 zł, dodatkowa przystawka około 8 000 zł, a sama ładowarka około 20 000 zł. System może pracować także na zewnątrz – według Porsche ładowanie możliwe jest nawet przy zanurzeniu urządzenia w półmetrowej wodzie. 

Porsche Cayenne Electric po raz pierwszy w Polsce. Mieliśmy okazję sprawdzić go na torze - pobrane
Porsche Cayenne Electric po raz pierwszy w Polsce. Mieliśmy okazję sprawdzić go na torze - IMG 0494

Podczas wydarzenia na Silesi można było natknąć się na jedną z ciekawszych atrakcji zaplecza technicznego Porsche – mobilny magazyn energii będący jednym z zaledwie siedmiu takich zestawów wykorzystywanych przez markę. Ta 34-tonowa naczepa skrywa baterie o pojemności 2,1 MWh i od lat pomaga organizować wydarzenia w miejscach, gdzie infrastruktura energetyczna nie nadąża za potrzebami elektrycznych samochodów.

Klienci nadal mają wybór 

Co ciekawe, Porsche nie próbuje dziś na siłę odcinać się od swoich spalinowych korzeni. Cayenne nadal będzie oferowane w wersjach benzynowych, hybrydowych i elektrycznych, pozostawiając klientom swobodę wyboru napędu najlepiej odpowiadającego ich potrzebom. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że to właśnie odmiana elektryczna znajduje się dziś w centrum zainteresowania producenta. To wokół niej koncentrują się najnowsze technologie, najbardziej odważne rozwiązania stylistyczne oraz osiągi, które jeszcze niedawno wydawały się nieosiągalne dla dużego luksusowego SUV-a. 

W praktyce oznacza to, że osoby szukające najbardziej zaawansowanego i najmocniejszego Cayenne powinny kierować wzrok właśnie w stronę wersji elektrycznej. Co ciekawe, podobny wniosek można wysnuć również na drugim końcu gamy. To właśnie elektryczne Cayenne otwiera cennik, kosztując 446 tys. zł, a więc o 33 tys. zł mniej niż podstawowa odmiana spalinowa wyceniona na 479 tys. zł. 

I chyba właśnie w tym najlepiej widać obecne podejście Porsche do elektromobilności. Marka nie traktuje wersji elektrycznej jako kompromisu czy „ekologicznej alternatywy”. Wręcz przeciwnie, elektryczne Cayenne momentami sprawia wrażenie najbardziej dopracowanej, najbardziej zaawansowanej i po prostu najbardziej spektakularnej odmiany tego modelu. 

Jeżeli ktoś chce dziś klasyczne V8 i bardziej analogowy charakter nadal ma taką możliwość. Ale jeżeli priorytetem są najnowsza technologia, najbardziej futurystyczne wnętrze i osiągi na poziomie supersamochodów, to właśnie wersja elektryczna staje się nowym flagowym Cayenne. 

Model Napęd Moc Moment obrotowy 0–100 km/h Cena od 
Cayenne 3.0 V6 Turbo 353 KM 500 Nm 5,7 s 479 000 zł  
Cayenne S 4.0 V8 Biturbo 474 KM 600 Nm 4,7 s 589 000 zł  
Cayenne GTS 4.0 V8 Biturbo 500 KM 660 Nm 4,4 s 697 000 zł  
Cayenne Turbo E-Hybrid 4.0 V8 + plug-in hybrid 739 KM 950 Nm 3,7 s 914 000 zł  
Cayenne Electric Napęd elektryczny AWD 442 KM 835 Nm 4,8 s 446 000 zł  
Cayenne S Electric Napęd elektryczny AWD 666 KM 1080 Nm 3,8 s 552 000 zł  
Cayenne Turbo Electric Napęd elektryczny AWD 1156 KM 1500 Nm 2,5 s 727 000 zł  

Już samo zestawienie pokazuje bardzo wyraźnie, gdzie dziś Porsche kieruje rozwój modelu Cayenne. Spalinowe odmiany nadal pozostają w ofercie i wciąż mają swój charakter, szczególnie V8 w wersjach S czy GTS. Jednocześnie to właśnie elektryczne odmiany przejmują dziś rolę najbardziej zaawansowanych technologicznie i najmocniejszych wersji w całej gamie. 

Design 

Design od lat jest jednym z najmocniejszych argumentów Porsche. Producent konsekwentnie rozwija własny język stylistyczny, unikając rewolucji na rzecz dopracowanej ewolucji. W przypadku elektrycznego Cayenne zadanie było jednak szczególnie trudne. Samochód miał zachować charakter modelu, który od ponad dwóch dekad stanowi jeden z filarów sprzedaży marki, a jednocześnie wyraźnie pokazać, że reprezentuje nową generację technologii i nowy rozdział dla modelu i firmy. 

Smukłe reflektory, dopracowana aerodynamika i wyjątkowo czyste powierzchnie nadwozia sprawiają, że Cayenne Electric wygląda wyraźnie nowocześniej od swojego spalinowego odpowiednika. Co jednak najciekawsze, mimo nowych proporcji i bardziej futurystycznego charakteru od razu widać z jaką marką mamy do czynienia. Projektanci uniknęli modnych dziś stylistycznych eksperymentów, zamiast tego stawiając na ewolucję sprawdzonych motywów.  

Dzięki temu Cayenne Electric nie próbuje na siłę szokować wyglądem, lecz sprawia wrażenie auta zaprojektowanego tak, jak powinien wyglądać SUV Porsche w kolejnej dekadzie. To jeden z tych samochodów, które nie krzyczą o swojej nowoczesności, a mimo to obok nich trudno przejść obojętnie. Szczególnie że proporcje nadwozia, szerokie błotniki i mocno zaakcentowana tylna część wciąż przypominają, że pod elegancką sylwetką kryje się pełnoprawne Porsche, a nie kolejny anonimowy elektryczny SUV. 

Czy polscy klienci są gotowi na elektryczne Cayenne? 

Najciekawsze pytanie dotyczące nowego Cayenne Electric wcale nie dotyczy dziś osiągów czy technologii. Te robią ogromne wrażenie praktycznie na każdym, kto ma okazję zobaczyć auto z bliska lub się nim przejechać. Znacznie ciekawsze będzie to, jak do elektrycznej odmiany podejdą sami klienci – szczególnie w Polsce, gdzie podejście do elektromobilności nadal bywa bardzo pragmatyczne. 

Bo z jednej strony mamy samochód, który pod względem technologii, osiągów i nowoczesności wyraźnie wyprzedza spalinowe odmiany. Z drugiej – segment klientów premium w Polsce nadal bardzo często pozostaje przy klasycznych napędach, szczególnie w przypadku dużych SUV-ów wykorzystywanych do dalekich tras. 

Porsche nie podaje na razie oficjalnych liczb dotyczących zamówień, ale przedstawiciele marki podczas premiery przyznawali, że zainteresowanie nowym Cayenne Electric jest bardzo duże i wyraźnie większe, niż początkowo zakładano. 

I szczerze mówiąc, trudno się temu dziwić. Porsche nie próbowało tutaj stworzyć „dziwnego elektryka”, który na siłę odcina się od motoryzacyjnej tradycji. Wręcz przeciwnie, Cayenne Electric nadal wygląda, prowadzi się i daje emocje dokładnie takie, jakich oczekuje się od Porsche. 

I być może właśnie w tym tkwi największa przewaga Porsche nad konkurencją. W momencie, gdy niektóre marki próbują szokować klientów futurystycznym designem (patrz Ferrari Luce) i całkowicie odcinać się od własnego DNA, Porsche pokazuje, że można wejść w erę elektromobilności bez utraty charakteru marki. I patrząc na reakcje po premierze Cayenne Electric, wygląda na to, że dla wielu klientów może być to znacznie bardziej atrakcyjny kierunek niż bardzo kontrowersyjne próby redefiniowania luksusu, które widzimy dziś u części konkurentów. 

Porsche Cayenne Electric po raz pierwszy w Polsce. Mieliśmy okazję sprawdzić go na torze - PECSR 05 2026 1404 0106 D

Zdjęcia: Porsche / Piotr Ziółkowski
Tekst: Piotr Ziółkowski

REKLAMA